Andrzej Kleina:
Granice (2012-05-13)
Coraz częściej i intensywniej zastanawiam się, czy twórczość literacka pani sekretarz to tylko kolejny element wskaźnika odlotu (WO), czy przede wszystkim brak autonomii i sterowanie ręczne przez burmistrza Radtke?
Andrzej Kleina:
Spotkamy się w sądzie, panie Radtke (2012-04-23)
Nie ukrywam, że uniemożliwienie mi sprostowania na stronie magistratu skutkować będzie złożeniem skargi do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Elblągu i pozwem sądowym, bowiem Oświadczenie burmistrza ma charakter wszechstronnie manipulacyjny i rozmija się z prawdą, z założenia mając naruszyć moje dobre imię.
Andrzej Kleina:
Powyżej pantofelka (2012-04-20)
Radnym zaradnym poświęcam...
Andrzej Kleina:
Starej notki przypomnienie (2012-04-17)
Emocjonalne rozgorączkowanie Macieja Radtke w Oświadczeniu wygłoszonym podczas sesji i opublikowane na stronie UM Lubawa, było dość niezwykłe. Rzucił Radtke na szalę niezwykłe środki leksykalne, jak również osobliwą miłość dla własnego intelektu. Ba, on nieroztropnie rzucił całego siebie...
Andrzej Kleina:
Kwitnie nam Lubawa (2012-04-15)
Zastanawiam się, czy dobrze zrobiłem, że pozwałem Macieja R. do sądu, wszak nazwał mnie tylko „złodziejem”. W obliczu zalewu chamstwa, choćby z Internetu, stwierdzenie to, i tak trzyma pewien poziom, mógłby przecież – podobnie jak pewien sympatyczny Internauta – troglodyta, żądać dla mnie kary śmierci. Nie będę żądał dla troglodyty kary śmierci, co najwyżej drobnego wyroku do odsiadki, zważywszy, że prowadzi swą sympatyczną działalność na kilku forach.
Andrzej Kleina:
Odporność (2012-04-13)
Najbardziej cenię w burmistrzu Radtke tę prostolinijność i szczerość, którą tak perfekcyjnie wyraził w swoim programie wyborczym. Kogo w dzisiejszych czasach stać na publiczne wyrażenie swych pragnień, marzeń i dążeń? Kogo stać na wyrażenie swych marzeń w Oświadczeniu?
Andrzej Kleina:
Podejrzenie jako rzeczownik (2012-04-12)
Pomawianie, oskarżanie, zarzuty - to podstawowa triada semantyczna znajdująca poczesne miejsce w oświadczeniu burmistrza. Twierdzenie, że pomawiam aktualnego i poprzedniego burmistrza, że ich oskarżam, że stawiam im zarzuty korupcji i przyjęcia korzyści majątkowej, jest niczym innym jak pomówieniem. Człowiek musi odpowiadać za swoje słowa, przypomnę więc burmistrzowi Radtke w sądzie [podczas drugiej sprawy z mego powództwa] znane (niektórym) przepiękne słowa „Modlitwy” Juliana Tuwima:
Andrzej Kleina:
W sądzie czeka ławka (2012-04-11)
Oskarżyciel prywatny Andrzej Kleina oskarża Macieja R., który podczas XIII sesji Rady Miasta Lubawa w dniu 21 grudnia 2011 r. pomówił Andrzeja Kleina o takie właściwości, które mogły go poniżyć w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu dziennikarza, tj. o przestępstwo określone w art. 212 &1 kk.
Andrzej Kleina:
Pieprzenie w bambus (2012-04-05)
Nie ma pytań bezzasadnych, są tylko pytania rozstrzygnięcia lub dopełnienia. Na te pierwsze odpowiadamy jedną z dwóch odpowiedzi: "tak" albo "nie". Na te pytania jest wiele różnych odpowiedzi. Są też odpowiedzi będące niezrozumieniem pytania, manipulacyjne, infantylne, odpowiedzi mylące przyczynę ze skutkiem itp. Rzeczywiście teren kortów od ubiegłego roku jest ogrodzony, nawierzchnia też zbliżyła się do standardów, a wszystko dzięki pasji i determinacji Jarka Szczepańskiego.
Andrzej Kleina:
Konicz i jego kamanda czyli Twierdza Grodziczno (2012-04-04)
Umowa została wypowiedziana i słusznie. Nie będzie więcej hałasu i spalin w przepięknej okolicy Grodziczna. Rolnicy do pól, owce i kozy na hale w Lorkach, zmotoryzowani na autostrady.
Andrzej Kleina:
Nie jestem zoologiem (2012-04-03)
Jeśli zdaniem burmistrza stawiam publicznie zarzuty korupcji i łapówkarstwa, dlaczego burmistrz będący funkcjonariuszem publicznym nie korzysta z ochrony określonej w kodeksie karnym, w zakresie dobrego imienia a zapewnia ją norma z art. 226 kk.
Andrzej Kleina:
Razem z burmistrzem Radtke (2012-04-03)
Nie jest bowiem prawdą twierdzenie, że skarżący otrzymał możliwość wypowiedzenia się w sprawie, w sposób jednoznaczny skarżący wykazał to podczas sesji. Ponadto podczas sesji skarżący poszerzył zakres wypowiedzi burmistrza, w piśmie skargowym nie cytowany, którą to wypowiedź Burmistrza naruszającą cześć skarżącego - Rada pominęła całkowicie.
Andrzej Kleina:
Knajackie zachowanie burmistrza (2012-04-02)
- W dniu wczorajszym uczestniczyłem w liturgii pogrzebowej. W trakcie kazania ksiądz wypowiedział frazę, że Bóg wyposażył człowieka w wolny, autonomiczny umysł, z którego on powinien umieć korzystać, by móc oddzielić Dobro od Zła. Pomyślałem, nie ukrywam… o Sali sesyjnej…
Andrzej Kleina:
Czytać (ze zrozumieniem) warto (2012-04-01)
Zapewne radny Zaleski śmiał się do rozpuku nie dlatego, że był wesoły, ale był wesoły wesołością moriatyczną, że się śmiał. Mówiąc jeszcze inaczej, pokazał radny po raz kolejny, że jest pozbawiony ograniczeń i hamulców. Czy siedzący obok przewodniczący rady Bolesław Zawadzki tego nie widzi?
Andrzej Kleina:
Sprawa jest czy jej nie ma (2012-04-01)
W odpowiedzi Jan Wierzbicki Prokurator Rejonowy w Iławie (nawiasem mówiąc zażalenie składałem do Prokuratury Okręgowej w Elblągu) postanowił uwzględnić zażalenie i uchylić zaskarżone zażalenie, niemniej uwarunkował zaznajomienie się z aktami sprawy od przedłożenia dokumentów świadczących, że jestem dziennikarzem. Warunkowanie wglądu w dokumentację poprzez dowiedzenie, iż jestem dziennikarzem jest naruszeniem uoidp, która to ustawa gwarantuje każdemu – nie tylko dziennikarzowi – dostęp do informacji publicznej, a taką jest żądanie dostępu do akt spraw.
Andrzej Kleina:
Inteligencjo, ty jesteś jak zdrowie (2012-03-30)
Wyjaśnienia bezwzględnie wymaga kwestia powodu zmiany projektu tj. zamiany planowanej nawierzchni wylewanej na dywanik kauczukowy, ewentualnych różnic cenowych, a także faktu, czy przyśpieszenie prac będących konsekwencją położenia dywaniku miało związek ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi, w których inwestor, tj. aktualny burmistrz brał udział.
Andrzej Kleina:
Czy śmiech to zawsze zdrowie (2012-03-28)
Najgłośniej rżał radny Zdzisław Zaleski, o którego bardzo bałem się podczas kawałka sesji w którym uczestniczyłem, bowiem apatia wyzierająca z jego lica nie była dowodem kondycji psychofizycznej. Ba, powiem więcej, jego twarz przypominała maskę pośmiertną Mentuhotepa I z XI dynastii tebańskiej. Wyraziłem nawet w tym momencie radosne zdziwienie, że zarżał, oznaczało to bowiem, że jeszcze pewne specyficzne bodźce docierają do niego.
Wojciech Cybulski:
Dobry początek tygodnia (2012-03-26)
W grudniu zadałem pytania, zaraz po tym jak pełniący funkcję burmistrza Maciej Radtke widział rzekomo naganne moje zachowanie. Skoro mówił i widział w towarzystwie, chciałem owo towarzystwo ujawnić, jako że nie byli to kumple od ćwiartki w parku, których rzeczywiście nikt z burmistrzem w tym miejscu nie widział, ale pracownicy Urzędu , to z ujawnieniem funkcjonariuszy nie widziałem najmniejszych trudności.
Andrzej Kleina:
Micha (2012-03-26)
Jak łatwo zauważyć nawet niewprawionemu oku, fan mój, zapewne dzielnie genetycznie wyposażony w inteligencję i cechy poboczne, nie należy do podgrupy tak celnie scharakteryzowanej przez byłego czerwonego naczelnika i burmistrza Standarę, nie wynosi kubłów, nie strzyże trawników, nie robi też ręcznego prania. On pisze… I nic to, że brak logiki w tym wpisie aż boli.
Andrzej Kleina:
Niezidentyfikowane Obiekty Latające w Lubawie (2012-03-25)
Podczas sesji ok. godz. 10 nastąpi wręczenie podziękowań dla zaproszonych osób. Informacja ta niezwykle tajemnicza, jak gdyby dotyczyła unidentifiend flying object, czyli NOL, a więc niezidentyfikowanych obiektów latających. Niewykluczone, że w utrzymaniu tajemniczości zaproszonych gości brał udział sam GSM, czyli główny strateg magistratu Radtke, którego iloraz, a nawet iloczyn inteligencji jest powszechnie znany, stanowiąc niedościgniony wzór dla przedszkolaków, z którymi ma coraz lepszy kontakt.
Andrzej Kleina:
Hucpa, czyli bezkarni truciciele są wśród nas (2012-03-22)
Ale, koniec żartów. Hucpa z dzieciarnią – i nieważne czy z inicjatywy przedszkola powstałą (bądź co bądź na garnuszku burmistrza), czy w wyniku nacisków burmistrza - jest w mej ocenie typowym przykładem indoktrynacji, podobnym do indoktrynacyjnego systemu w Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej, gdzie u dzieci w wieku kilku lat rozpoczyna się proces wychowywania ideologicznego, polegający m.in. na wprowadzaniu do placówek oświatowych przedmiotów typu
Andrzej Kleina:
Uwag kilka o anonimach (2012-03-20)
Wiele internetowych płatnych mend, przede wszystkim tych z kręgu samorządowego, powinienem po wlezieniu na stronkę rozgniatać jak wszy i banować bez wahania. Dawno straciłem nadzieję na jakiś dialog, niemniej nie banuję tych śmieci (robi to od czasu do czasu moderator). Ja wyciągam je z kosza, pisząc jakieś notki, wyciągam też od czasu do czasu z ciemnej sieci anonimowej i stawiam przed Sądem.
Andrzej Kleina:
Różańskiego widzę (2012-03-19)
Skąd przekonanie, że to ex dziennikarz? Odpowiedź jest prosta jak konstrukcja cepa, czyli on sam. Dowody są dwa: pierwszy i drugi. W jednym z pism przed laty do mnie napisał (…) W odróżnieniu od pana jesteśmy osobami czynnymi zawodowo, nie dysponującymi tak dużą ilością wolnego czasu. I znajduję tę frazę w jego powyższym poście: (…) muszę do pracy wracać... (ja w odróżnieniu od was chłopcy pracuje).
Andrzej Kleina:
Gala pychy i emocji (2012-03-15)
- Na ryby - w kaździuteńki wolny dzień Na ryby - nad leniwą rzeczkę w cień zabieramy sprzęt i starkę a na drzwiach wieszamy kartkę Nie wracamy aż we czwartek zapuszczamy się pod Warkę
Andrzej Kleina:
Radtke Człowiekiem Roku a nawet następnych (2012-03-09)
Sophia Stockton, studentka, zamówiła używany egzemplarz podręcznika traktującego o terroryzmie. Przesyłka doszła do jej domu bezproblemowo, gdy jednak zaczęła przeglądać książkę, natrafiła na plastikową torebkę z kokainą. Kto ją tam umieścił? Nic nie zamawiałem, a otrzymałem jednozdaniowy list anonimowy z wkładką. Wkładkę stanowił brud rodem z odkurzacza, fraza zaś była iście głęboka: - „Jesteś śmieciem”.
Andrzej Kleina:
Zdaniem prokuratora (2012-03-08)
Zdaniem prokuratora
Andrzej Kleina:
Umów należy dotrzymywać (2012-03-06)
- Wypowiadam umowę użyczenia zawartą w dniu 23 stycznia 2012 roku znak: RGN 6845.2.2011.2012 na nieruchomość oznaczoną w ewidencji gruntów jako działka nr. 47 o powierzchni 0,9299 ha położoną w obrębie Lorki, pomiędzy Gminą Grodziczno, a Automobilklubem Lubawskim Kleina Team 14-260 Lubawa ul. Grunwaldzka 5, ze skutkiem na dzień dzisiejszy.
Andrzej Kleina:
Występ clownów (2012-03-03)
- Życie jest tylko przechodnim półcieniem, Nędznym aktorem, który swą rolę Przez parę godzin wygrawszy na scenie W nicość przepada - powieścią idioty, Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą.
Andrzej Kleina:
Mali, łowca głupoty (2012-02-21)
Że jeszcze nie rozległ się skowyt, po imprezie sportowej w której brałem udział, (wchodząc w 41 rok aktywności w tej dyscyplinie), że tylko
admin:
Automobilklub Lubawski w Ergo Arenie - takiego show nie było od lat!. (2012-02-19)
Automobilklub Orski jako Organizator już na początku sezonu ma trudne zadanie w czasie „ogólnego” kryzysu. Jak zwykle stara się sprostać trudnościom uatrakcyjniając trasę i tak w ubiegłym roku po raz pierwszy prolog rajdu miał miejsce w Hali Ergo Arena na granicy Gdańska i Sopotu. W tym roku już nie tylko prolog miał zostać zaliczony do klasyfikacji ale postawiono na zachęcenie do uczestnictwa w rajdzie zasłużonych, i jakby nie było, historycznych kierowców w ich ówczesnych samochodach, czyli wprowadzono formułę Rajdu Legend.
admin:
Hala Ergo Arena trasą rajdu? KT Lubawa poleca! (2012-02-17)
Już dzisiaj o godzinie 18:30 w gdańskiej Ergo Arena odbyło się otwarcie 8.Międzynarodowego Rajdu Lotos Baltic Cup. Wśród uczestników tej imprezy znalazł się Andrzej Kleina - wieloletni kierowca rajdowy, założyciel i Prezes Automobilklubu Lubawskiego.
admin:
Ślizganie w Montowie (2012-02-13)
Automobilklub Lubawski ślizgał się razem z chętnymi w Montowie. Każdy mógł spróbować swoich sił na lodzie o grubości ponad 40. centymetrów. Zabawy sprawnościowe kierowców, tych zakolcowanych i tych „golasów”, ognisko, ściganie na dochodzenie, prawie studniówkowy polonez z przechodzeniem - to właściwie tylko znikomy opis tego co tam się działo.
Andrzej Kleina:
Palić głupa (2012-01-30)
- Miejski Ośrodek Zdrowia dobrze wypełnia swoje ustawowe zadania w ramach podstawowej opieki medycznej. Sprawa lekarki nie powinna być głównym wątkiem w dyskusji dotyczącej funkcjonowania Miejskiego Ośrodka Zdrowia. Burmistrz Miasta prosi o konkretne sprecyzowanie problemów dotyczących lubawskiej służby zdrowia, którymi jest Pan zainteresowany.
Andrzej Kleina:
Alfabet Kleina: Z i R (2012-01-27)
Władysław Boziewicz twórca „Polskiego Kodeksu Honorowego” o takich jak Zawadzki mówił, że są to osoby, które utraciły zdolność do żądania i dawania satysfakcji honorowej. Krzysztof Teodor Toeplitz wyrażał z kolei opinię, że takich jak Zawadzki nie przyjmuje się w domu.
Andrzej Kleina:
Rejs Zawadzkiego (2012-01-24)
Są trzy metody głosowania. Pierwsza przez aplauz. Znaczy, że wszyscy głosują. Druga metoda... Kulkami. Są kulki czarne i czerwone, które otrzymuje każdy głosujący... Yyyy... Przepraszam białe i czarne, które otrzymuje każdy głosujący... Czarna za – lub odwrotnie: czarna za... Yyyy... Czarna przeciw – biała za lub odwrotnie. Jest trzecia metoda przez podniesienie rąk. Ta metoda jest najdoskonalsza.
Andrzej Kleina:
Królewskie Monte (2012-01-22)
Kim jest Delecour? To 50-letni facet (rówieśnik Hołka), który rzekomo karierę zakończył po Rajdzie Wielkiej Brytanii w 2002 r. W styczniu 1991 po raz pierwszy stanął na podium w MŚ, gdy startując Fordem Sierrą Cosworthem 4x4 (w takim aucie śmiertelnemu wypadkowi uległ Marian Bublewicz dwa lata później) wraz z pilotem Danielem Grataloupem zajął 3. miejsce w Rajdzie Monte Carlo. Sezon 1994 rozpoczął od zwycięstwa w Rajdzie Monte Carlo.
Andrzej Kleina:
Nagrodo, ty jesteś jak zdrowie (2012-01-21)
Mój kumpel Stachu, człowiek wszechstronnie wykształcony, obyty w świecie, radzący sobie z kobietami, jest wrogiem nagród w pracy wszelakich. Nie tylko dlatego, że zabagniają, prawda. Uważa on, że zakład pracy, a także urząd, jest po to, żeby pracował, a nie rozdzielał nagrody.
:
Szczepienia - przekręt czy konieczność (2012-01-19)
Jak wiemy, w Polsce przekupywane są zazwyczaj lokalne władze i nakłaniane do zakupu tych zabójczych i bezużytecznych szczepionek. Z przykrością należy dodać, że to przekupywanie odbywa się przy pomocy „medycznych ekspertów”, posługujących się korporacyjną reklamą jako „dowodami” skuteczności i bezpieczeństwa szczepionek.
Andrzej Kleina:
Trzy kobiety (2012-01-18)
Muszę na zakończenie dodać, że nie znam pani red. Michalskiej, ale jestem przekonany, że może mi się spodobać jako kobieta, muszę tylko poznać jej głos, a jestem przekonany, że posiada jak panie wyżej wymienione - również eteryczno - erotyzujący głos, który porusza się podczas w takich rejestrach, iż przyprawi mnie o gęsią skórę, a nawet więcej…
Wojciech Cybulski:
Automobilklubowe granie (2012-01-10)
8 stycznia Automobilklub Lubawski Kleina Team wspólnie z portalem http://www.nowyekran.pl i dzięki życzliwości Urzędu Gminy Grodziczno, kierowcom z Automobilklubu Nowomiejskiego, wolontariuszom, widzom, kibicom, Mieszkańcom Grodziczna - zorganizował
Andrzej Kleina:
Medjóm (2012-01-07)
Skąd Medjóm wpadło na to, że chcemy wieściami z „Grodziczna” zainteresować całą Polskę w nowej gazecie? Z pewną taką nieśmiałością chcemy mu zwrócić uwagę, że powinien się zresetować, a nawet wymienić dysk główny, bo z takim móżdżkiem może funkcjonować tylko na bezkolizyjnym, magistrackim rynku pracy. Nowy tytuł wydawniczy składa się z kilku elementów i jeden z nich – lokalny - może być do naszej dyspozycji. Zakładamy by istnieć – tu i teraz, więc koncentracja będzie dotyczyła co najwyżej dwóch powiatów.
Andrzej Kleina:
Liścik otrzymałem (2012-01-05)
Osobiście jestem skłonny całkowicie zrezygnować z diety. Jeżeli taka akcja byłaby przeprowadzona w Radzie Miasta będę głosował za przekazaniem tych środków na szczytny cel. Jako szczytny cel proponuję różnego rodzaju akcje charytatywne, ale przeciwny jestem akcjom, które miałyby "wspomagać" Samorząd w dziedzinie inwestycji, do których jest zobowiązany.
Wojciech Cybulski:
Betonowanie lemingów (2012-01-02)
A miało być tak pięknie. Nowy kalendarz mógłby być lepszy, przyjaźniejszy, optymistyczny. Niestety waadza wie lepiej i psuje wszystko Szczególnie dobra w psuciu jest, nawet nie wydaje się, a jest, zdecydowanie, waadza lubawska.
Wojciech Cybulski:
Z Nowym Rokiem nowym krokiem (2011-12-31)
Trzeba dotrzeć do Warszawy aby sfinalizować działalność redakcji lubawskiego, iławskiego, nowomiejskiego wydania Nowego Ekranu. W zamiarze jest właśnie przekazywanie informacji, treści, relacja z wydarzeń z Iławy, Lubawy, Nowego Miasta Lubawskiego, Grodziczna i zewsząd gdzie będzie zapotrzebowanie i chęć współpracy. Tak, współpracy, gdyż nie ukrawam jak bardzo liczymy na społeczeństwo obywatelskie.
Andrzej Kleina:
Pole zniekształcania rzeczywistości (2012-12-28)
Podstawowym mechanizmem poruszania się twórcy duetu Standara-Radtke, a więc tego drugiego, który aktualnie jest pierwszym, w rzeczywistości jest manipulacja i kłamstwo. U podstaw jego pola zniekształcania rzeczywistości leży głębokie i niezachwiane przeświadczenie, że zasady (w tym prawne) go nie dotyczą. Ma poczucie wyjątkowości, że jest wybrańcem i oświeconym. Czy moje postrzeganie jest reakcją na rzeczywistość, czy na swoją percepcję rzeczywistości?
Wojciech Cybulski:
Kilka słów o gazecie i nie tylko (2011-12-27)
Szansa na gazetę jest ogromna, jednak musimy się zorganizować w redakcję, musimy zakończyć proces konsultacji i negocjacji z Inwestorem. Gazeta, jeżeli już będzie sfinalizowana, to będzie to tygodnik „Nowy Ekran”, ogólnopolska gazeta z nakładem 100 tysięcy sztuk, z wyodrębnionymi regionalnymi redakcjami np. w Olsztynie, Wrocławiu czy Gdańsku i być może w mniejszych ośrodkach jak Lubawa.
Andrzej Kleina:
Pierwotny krzyk burmistrza (2011-12-26)
Od czasu do czasu dopada mnie refleksja. Czy warto? Czy warto pisać? Nie jestem politykiem najniższego nawet szczebla, nie występuje więc konieczność osobista i wizerunkowa, by występować w mediach. Żeby nie zagmatwać. Pisać warto. Pisać więc będę. Jest maleńki znak, że pisanie to ma szansę na pokazanie się w gazecie. Już niedługo! Ma pan pecha, panie Radtke!
Andrzej Kleina:
Nullae! Procuratura ilaviensis mvali (2011-12-20)
W starożytnej Grecji status zera jako liczby budził kontrowersje: pytano “czy nic może być czymś”? W dzisiejszej Lubawie status zera stanowił kłamliwy i manipulacyjny element kampanii wyborczej Macieja Radtke. Można postawić pytanie: ile głosów od wyborców otrzymał Radtke, przed którymi rozpostarł miraż pobytu w Lubawie którejś z drużyn uczestniczącej w europejskim spektaklu dla gminu?
Andrzej Kleina:
Przede wszystkim nie szkodzić (2011-12-19)
Poinformował Jaskulski o zainteresowaniu pana Romka prostytutkami, co samo w sobie powinno dobrze o jego męskości świadczyć, kiedy jednak zaczął przedstawiać go jako alfonsa, a jego narracja zmierzała do pokazania jego aktualnej żony jako byłej prostytutki z której czerpał profity, to zostały przekroczone wszelkie normy dziennikarskie, obyczajowe, prawne…
Wojciech Cybulski:
Pucio pucio (2011-12-18)
Czy osoba, która przeżyła kilku burmistrzów, i kilku ma zamiar jeszcze przeżyć, pracująca w Urzędzie Miasta Lubawa na stanowisku Radcy Prawnego ponad dwadzieścia lat, składająca wypowiedzenie z dotychczasowej pracy, i zaraz po tym fakcie stająca do ogłoszonego konkursu jako jedyna kandydatka, mogłaby zostać niezatrudniona, skoro rozmowę kwalifikacyjną przeprowadza spowinowacony z nią burmistrz Maciej Radtke?
Andrzej Kleina:
Rechot burmistrza Radtke (2011-12-17)
Zwrot woreczków jest dowodem nieodpowiedzialności burmistrza, kolejnym dowodem naruszającym powagę Urzędu, refleksu intelektualnego lądowego żółwia a przede wszystkim wyrazem braku kultury osobistej. Rżał zapewne burmistrz wraz z najbliższymi ratkoroidami, jak dopychał do zwrotu szufelkę i szczoteczkę zakupione ze środków własnych, co podkreślił. Dlaczego więc, prywatną przesyłkę sygnował herbem Miasta Lubawa?
Wojciech Cybulski:
List prawie otwarty do burmistrza Macieja Radtke. (2011-12-16)
Grudzień. Dla ludzi, tych którzy już zaczynają kojarzyć więcej niż niż mama – jedzenie – kupa - płacz, miesiąc prezentów. Wiadomo, Mikołaj, choinka, przenty. Proste skojarzenia, prawie jak poprzednie.Prezenty, prezenty, prezenty. Grudzień. I bach! Niespodziewany prezent od burmistrza Macieja Radtke. Ale zanim „zasłużyłem” na prezent była 12. Sesja Rady Miasta Lubawa. Zwyczajna.
Andrzej Kleina:
Absence (2011-12-14)
Jadwiga zbyt dużo ode mnie oczekuje. Ja nie piszę po to, by każdej Jadwidze zapewnić przeżycie intelektualne. Ten folwarczny język był zainspirowany opisem skurwysyna wykonanym przez Don Camilo Jose Cela, markiza Ira Flavia, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1989, który pisał:
Wojciech Cybulski:
13 grudnia roku pamiętnego (2011-12-13)
Co robili niektórzy radni oraz ludzie "zasłużeni dla Lubawy" w czasie trwania Stanu Wojennego? Pokazujemy oryginalne wypowiedzi Edmunda Standary, Mariana Kasprowicza, Jana Sarnowskiego i innych z obrad komitetu Miejsko Gminnej Organizacji PZPR.
Andrzej Kleina:
Brzuchem do góry - słówko na niedzielę (2011-12-10)
Biada temu, kto nie podjął ryzyka. Co prawda nie zazna nigdy smaku rozczarowań i utraconych złudzeń, nie będzie cierpiał jak ci, którzy pragną spełnić swoje marzenia, ale kiedy spojrzy za siebie – bowiem zawsze dogania nas przeszłość – usłyszy głos własnego sumienia: „A co uczyniłeś z cudami, którymi Pan Bóg obsiał dni twoje? Co uczyniłeś z talentem, który powierzył ci Mistrz? Zakopałeś te dary głęboko w ziemi, gdyż bałeś się je utracić. I teraz została ci jedynie pewność, że zmarnowałeś własne życie.
Andrzej Kleina:
Stadionu - bubla, odsłona kolejna (2011-12-08)
Opinia druga została sporządzona przez Instytut Dróg i Mostów 03-302 Warszawa ul. Instytutowa 1. Ekspertyza ta dotyczy przyczyn powstawania pęcherzy na wykładzinie syntetycznej nawierzchni stadionu la w Lubawie. W ekspertyzie tej stwierdzono, że bezpośrednią przyczyną powstawania pęcherzy jest obecność wody, która po nagrzaniu zamienia się w parę [???] i odrywa wykładzinę od podłoża. Stwierdza się też brak drenażu, który jest błędem projektowym.
Andrzej Kleina:
Atherosclerosis (2011-12-07)
Jak widać, starał się Różański jak mógł, ale cóż, ma pecha. Jego wypowiedź jest dowodem na dwie kwestie. Zdecydowanie zapomniał ten prosty żołnierz burmistrza, [w okresie kampanii wyborczej funkcjonujący jako niszczarka papierowej edycji Przeglądu Lokalnego], że udzielił wywiadu telewizyjnego, dość znacznie różniącego się od tego, co do mnie napisał. Ale, to pryszcz. Problem kolejny z Różańskim polega na jego bezprzedmiotowej niekompetencji.
Andrzej Kleina:
Dziury ciąg dalszy (2011-12-04)
Kolejna hipoteza (moi przyjaciele ratkoroidzi nazwą ją zapewne paranoiczną) głosi, że mógł wygrywający przetarg za tak niską cenę założyć, że większości punktów zamówienia nie zrealizuje i tym samym wyjdzie na swoje, a przynajmniej nie dołoży do interesu. Potrzebne do tego było oczywiście (pominę obco brzmiące sine qua non) współdziałanie czynnika kontrolnego, a nawet samego inwestora. Jest bowiem rzeczą nieprawdopodobną, by można było wykonać zamówienie zgodnie z wymogami zamawiającego, za cenę około połowę niższą niż oferowali konkurenci.
Andrzej Kleina:
Zdziwienie (2011-12-03)
Urbański jako dziennikarz, rzeczywiście powinien służyć, taka jego rola dziennikarska: służącego. Ale nie sługusa władzy, a służącego zgodnie z ustawą Prawo prasowe - społeczeństwu i państwu. Dziennikarz ma obowiązek działania zgodnie z etyką zawodową i zasadami współżycia społecznego, w granicach określonych przepisami prawa.
Andrzej Kleina:
II Część Lubawa w Wikipedii - Śmierdzi wszędzie (2011-12-02)
Andrzej Kleina:
Kryminalna sprawa rozwojowa (2011-12-01)
Ustosunkowałem się do tej wypowiedzi Kieruzela podczas sesji i stwierdziłem, że tylko część ruin została odkopana i właściwie zabezpieczona (?), twierdzę więc, iż oszustwo trwa nadal. Nie jest prawdą, że w wyniku nadzorowania prac odkryto „usterki”. Stwierdzenie to jest niezwykle bezsensowne, całkowicie pozbawione logiki, a także kłamliwe. „Usterka” została pokazana z zewnątrz palcem. Był to mój „palec”. Gdyby praca była nadzorowana na co dzień, „usterka” nie miałaby prawa wystąpić wcale.
Andrzej Kleina:
Trzy kwestye (2011-12-01)
Liścik do burmistrza
Andrzej Kleina:
Pain czyli ból (2011-12-01)
Ranking w którym uczestniczył lubawski samorząd, poza poprawą samopoczucia i ego burmistrza nie ma przełożenia na cokolwiek. Pompowaniem medialnym tego „wydarzenia” nie jestem nawet zniesmaczony. Jestem co najwyżej rozbawiony.
Andrzej Kleina:
Manipulacja (2011-11-28)
- Podam przykład manipulacji. Prosty, że nie powiem trywialny. Jeśli stwierdzę, na użytek tej notki, że Tosia (moja sympatyczna suczka) który siedzi sobie w tej chwili na moich kolanach, ma dwie łapy więcej niż jej brat Leonek, to ile będzie miała łap? – Sześć? – Cztery! To, że coś powiem, nie zmieni Tosi, zmieni tylko to co o niej myślisz…
Andrzej Kleina:
Lubawa - propozycja do Wikipedii (2011-11-27)
Kadrę królujących w mieście i okolicy zakładów meblarskich (również koncernu światowego Swedwood) zatrudniających – jak mawia się w mieście – większą połowę populacji rokrocznie zasilają sfrustrowani uczniowie, którym język polski i matematyka zniszczyła plany na przyszłość. Zasilają ją też migrujący nadal z okolicznych wsi synowie rolników, nie odróżniający zbóż jarych od ozimin, co powoduje że wysokie standardy produkcyjne i społeczne w fabrykach są zachowane.
Andrzej Kleina:
Zachowanie to wynik wielu zmiennych (2011-11-25)
Fromm zwraca uwagę (Zimbardo całkowicie to pomija), że różnica między zachowaniem a charakterem w tym kontekście jest różnicą decydującą. Jedną jest rzeczą zachowywać się według reguł sadystycznych, a zupełnie inną chcieć i cieszyć się okrucieństwem popełnianym wobec innych ludzi. Zdaniem Fromma – niezdolność do dokonania tego rozróżnienia pozbawia eksperyment sporej części jego wartości.
Andrzej Kleina:
Destrukcyjni gracze są wśród nas (2011-11-21)
Hitler był graczem; grał o życie wszystkich Niemców, jak i o własne. Kiedy gra dobiegła końca i okazało się, że przegrał, nie zostało nawet zbyt wiele powodów do żalu. Otrzymał to, czego zawsze chciał: władzę i satysfakcję swojej nienawiści oraz żądzy zniszczenia. Jego porażka nie mogła mu tej satysfakcji odebrać.
Andrzej Kleina:
Nie zostań dziewczynką z zapałkami (2011-11-19)
Aby nie zostać dziewczynką z zapałkami, trzeba dokonać radykalnego cięcia. Kto nie popiera twojej sztuki czy twego sposobu życia, nie jest wart twego czasu. To okrutne, ale prawdziwe. W przeciwnym razie staniesz się dziewczynką z zapałkami w łachmanach, żyjącą tylko połowicznie w przejmującym chłodzie, który ścina wszelką myśl, nadzieję, talent, wszystko co warto napisać, zagrać, zaplanować, wytańczyć.
Andrzej Kleina:
Nagrody cieszą, ale nie burmistrza (2011-11-18)
Dlaczego rada miasta zezwala burmistrzowi na sprzedaż działek niezgodnie z interesem ekonomicznym miasta? Gdyby burmistrz Radtke nie sprzedał swemu kumplowi za tak niską cenę działki (innym kumplom też), to miałby kasę na udział w różnych płatnych konkursach na pięćdziesiąt lat do przodu, a także skończyłby z siermiężną fikcją, że stawia na sport. Czy Jacek dyrektor Różański jest w stanie to pojąć?
Andrzej Kleina:
I to byłoby na razie na tyle (2011-11-15)
Kto wbrew obowiązkowi wynikającemu z ustawy uchyla się od opublikowania sprostowania lub odpowiedzi, o których mowa w art. 31, albo publikuje takie sprostowanie lub odpowiedź wbrew warunkom określonym w ustawie o podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
Andrzej Kleina:
O korupcji słów kilka (2011-11-13)
Ciekawą formą korupcji jest tzw. nadużywanie budżetu. Powstaje wówczas projekt inwestycji całkowicie zbędnej z każdego punktu widzenia, poza punktem widzenia władnego urzędnika i zaprzyjaźnionego biznesu. Odbywa się to oczywiście zgodnie z literą prawa, a uzasadnienie jest krótkie: jak można by zrezygnować z tak dużego dofinansowania Unii?
Andrzej Kleina:
Ludzie po polsku piszą (2011-11-11)
Nie chciałbym też zostać postrzeżony przez Pana jako impertynent, ale byłem święcie przekonany, że żądanie moje miało formę pisemną, wszak gdyby informacja moja dotarła do Panów za pomocą choćby SPZ (spostrzeganie poza zmysłowe) - mogłyby być problemy z odczytaniem. Skoro pisemko zostało odczytane - zostało wcześniej napisane... Przy pomocy alfabetu łacińskiego.
Andrzej Kleina:
Do kiedy będzie Polska (2011-11-10)
Od wielu lat, w nowej rzeczywistości, świetlanej rzeczywistości od 1989 roku (wolność, demokracja, luz – blues itp.) podstawowe składniki kodu narodowego (ludność, terytorium, etniczność, rodzina, wspólnie wyznawane i kultywowane wartości dziedziczone z pokolenia na pokolenie, przez wieki i tysiąclecia) poddawane są anihilacji.
Andrzej Kleina:
Rzucanie pod wiatr (2011-11-07)
A może sam prezes klubu, znany powszechnie specjalista-organizator wyścigów na hulajnogach, gry w kapsle, siatkówki plażowej i strzelania z broni pneumatycznej – Jacek Różański zabierze głos? Na temat rzucania pod wiatr. Nie kapslem! Oszczepem!
Andrzej Kleina:
Troska o bezrobotnych. Swoich! (2011-11-06)
Nim to nastąpi, Żyliński z grupą 156 bezrobotnych posłów skorzysta z uzewnętrznionej troski państwa, które w dobitny sposób pokazuje jak dba o bezrobotnych. Szczególnie tych wyjątkowych. Przypomnę, że nowy sejm wybraliśmy 9 października, a poprzedni ostatni raz zebrał się w połowie września, odchodzący parlamentarzyści dostaną jeszcze wypłatę za... listopad! Co więcej, za październik i nawet listopad ich konta zasilą pieniądze na prowadzenie biur. To ok. 11,5 tys. zł miesięcznie.
Andrzej Kleina:
Wyszalnia - czyli każdemu według zasług (2011-11-03)
W zamyśle powstania forum PL bazowałem nieśmiało na powieści
Andrzej Kleina:
Rewitalizacja to biofilia, nie nekrofilia (2011-11-01)
Burmistrz Miasta Lubawa jak i Rada Miasta poprzez zaniechanie i brak należytej staranności wynikający z lekceważenia prawa - doprowadzili już do nieodwracalnych zmian reliktów przeszłości, dalszy zaś brak działań zabezpieczających doprowadzi do ich totalnego zniszczenia – degradacja murów jest coraz bardziej widoczna – nawet dla niewprawionego oka.
Andrzej Kleina:
Skok na górkę (2011-10-31)
Grupa młodych chłopców, okraszona przystojnymi paniami, pod demokratycznym a jednocześnie skutecznym (co nie zawsze idzie w parze) przywództwem Pawła Buczkowskiego, przy pomocy sympatycznych i życzliwych kolegów sędziów z Nowego Miasta Lubawskiego – zorganizowała na niezłym poziomie sam spektakl sportowy, za co im serdecznie dziękuję. Po zorganizowaniu dwóch imprez w krótkim okresie czasu, jesteśmy gotowi na większe wyzwania w nadchodzącym sezonie. Mam na myśli organizację rajdu zimowego, dwóch górek, i wiele, wiele więcej. Czy damy radę? Czas pokaże.
Andrzej Kleina:
Zacieranie granic (2011-10-30)
- W szpitalu spędziłem ponad miesiąc. Po rekonwalescencji wróciłem do sportu, ale moje występy były sporadyczne. Wkrótce potem podjąłem decyzję o rozstaniu z rajdami. Początkowo było to bardzo trudne. Pamiętam, że mój okres odwykowy trwał bardzo długo. Dziś jednak – piętnaście lat po moim największym wypadku – uważam się za w pełni wyleczonego
Andrzej Kleina:
Uzależnienie czy potrzeba sensu życia (2011-10-28)
Na podstawie badań skonstruowano ponadto hipotetyczną sylwetkę zawodnika: - Są to jednostki odważne, ryzykujące, niepohamowane, odporne, niezależne i samodzielne, osiągające sukcesy powyżej własnych możliwości, ambitne i wytrwałe mimo przeciwności, o silnej woli, pewności siebie, efektywne w wykonywaniu zadań, pomysłowe i zdolne do odraczania gratyfikacji.
Józef Blank:
List gratulacyjny (2011-10-23)
Wojciech Cybulski:
Zdychaj, nic mi do tego. (2011-10-17)
Źle się dzieje w państwie duńskim jak napisał Szekspir. A, że mojego pisania do dzieł mistrza porównywać nie sposób, mogę śmiało nabazgrać, że w lubawskim Ośrodku Zdrowia gorzej jest niż źle. Są jednak tacy, którzy widzą, podobnie jak szekspirowski bohater, w lubawskim magistracie i lubawskiej przychodni ducha, za którym podążają. Chociaż ten duch zdaje się być mutacją starego komucha Edmunda Standary kompletnie towarzyszom w drodze nie przeszkadza.
admin:
GÓRSKI SUPER SPRINT NAPROMEK - CZERLIN (2011-10-15)
Automobilklub Lubawski Kleina Team ma zaszczyt i honor zaprosić miłośników sportów samochodowych w dniu 23 października 2011r. do Napromka na wyścig górski będący benefisem z okazji 40-lecia wierności sportom samochodowym Andrzeja Kleina.
Andrzej Kleina:
Parasol ochronny (2011-10-11)
Andrzej Kleina:
Wszystko marność (2011-10-09)
- Czasem, aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęczają dla naszej społeczności naszych klubów Jeziorak i Motor. Ciągle pracują! Wszystkiego przypilnują i jeszcze inni, niektórzy, wtykają im szpilki. To nie ludzie - to wilki! To mówiłem ja – Kleina Andrzej Franciszek, zawodnik B klasy żurnalistycznej. Niech żyją nam przegrani i wygrani sto lat! A nawet dłużej.
Andrzej Kleina:
Czy tylko Bóg rozpoznaje swoich (2011-09-26)
Z treści oświadczenia majątkowego posła Adama Jacka Żylińskiego złożonego na ręce Marszałka Sejmu 27 kwietnia 2009r. wynika, iż poświadczył potęgą swego poselskiego podpisu pożyczkę pomiędzy Lubawa SA a firmą „Junona” na kwotę 140.000 zł. Właścicielem Junony była żona posła, nie może więc dziwić determinacja męża, który wsparł cudzymi pieniędzmi żonę.
Andrzej Kleina:
Przyjechał, zobaczył i kasę rzucił. Nie swoją! (2011-09-24)
Kontrola stanu zachowania kamienicy przy ulicy Grunwaldzkiej dokonana przez pracowników WUOZ w Olsztynie była zapewne pierwszą od prawie 60-lat. Odbyła się ona w wyniku doniesienia Urzędu Miasta w Lubawie i była próbą rewanżu na piętnującym częstokroć patologiczne zachowania lokalnej władzy w lokalnym tygodniku i witrynie Internetowej Andrzeju Kleina.
Andrzej Kleina:
Dziś jest piątek, a jutro będzie pani Basieńka (2011-09-23)
Często określa się nas mianem opozycjonistów – nic bardziej mylnego. Usilnie próbujemy napisać coś o burmistrzu i samorządzie z sympatią, chcieliśmy nawet napisać, że burmistrz jest przystojny, bogobojny, a nawet śliczny. Czy ktoś by nam uwierzył? O, gdyby to napisał Urbański, to wiadomo: byłaby to prawda. Zdecydowanie - komsomolska.
Andrzej Kleina:
Szynaka i jego kamanda (2011-09-22)
Zupełnie inaczej zachował się John Profumo, sekretarz stanu ds. wojny w rządzie Partii Konserwatywnej. Sprawa dotyczyła przelotnego romansu ministra z show girl Christine Keeler. Profumo w oświadczeniu nie zaprzeczył znajomości z panią, zaprzeczył natomiast, jakoby miała ona seksualny charakter. Prasa nie ustąpiła i opublikowała szereg artykułów na temat Keeler, zmuszono Profumo do przyznania, iż skłamał w swoim oświadczeniu w Parlamencie. Zrezygnował ponadto zarówno z roli ministra i członka parlamentu.
Andrzej Kleina:
Adam Żyliński jako pływak (2011-09-19)
Zdaje się znać Żyliński reguły wywierania wpływu, a przynajmniej regułę wzajemności, która jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych reguł postępowania. Mówi ona o tym, że powinniśmy zawsze starać się za otrzymane dobro odwzajemnić. Wzbudza w nas „poczucie obligacji”. Skoro tyle Żyliński zrobił rzekomo dla Lubawy, jest ona dla niego bardzo ważna, jak mu się tutaj nie odwdzięczyć?
Andrzej Kleina:
Co się dzieje z mistrzem Polski (2011-09-19)
Nie znam bliżej Marka Tykarskiego. Ma opinię pasjonata sportu. To bardzo wiele. Ale do prowadzenia chłopaka o dużym potencjale sportowym potrzeba zdecydowanie więcej. Potrzeba przede wszystkim rozwiniętej na wysokim poziomie funkcji samo kontrolującej („czy ja potrafię” i adekwatnej odpowiedzi, co jest bardzo trudne), a także istnienia faktycznych struktur czynnościowych a nie tylko potencjalnych.
Andrzej Kleina:
O psycholach zdań kilka (2011-09-18)
Psycholog spotyka na klatce schodowej sąsiada. Ten mówi: - Dzień dobry. Psycholog myśli: co on chciał przez to powiedzieć?
Andrzej Kleina:
Demokracja po sitwiarsku (2011-09-16)
Czy przyjazne relacje między władzą a ludnością, biznesem i klerem są czymś gorszącym? Jeśli burmistrz potrafi spowodować, że jest wspierany przez lokalnego „Kulczyka” i radę miasta (o klerze nie zapominając), to on jest kimś więcej jak zwykłym burmistrzem. Nie można też zapominać, że i przewodniczący rady staje się kimś więcej, a także lokalny biznesmen i ksiądz. Bo… oni stanowią prawdziwie ludzką wspólnotę.
Andrzej Kleina:
Szczęście i drąg w garści (2011-09-14)
Pamiętajcie wędkarze i nie wędkarze o tym, kiedy będziecie w Partęczynach czy będziecie przechadzać się nad brzegiem Drwęcy. Każdy facet z kijem w dłoni, został kiedyś przyłapany przez swoją rodzicielkę z zupełnie innym drągiem w garści. Spytajcie takiego, na pewno potwierdzi…
Andrzej Kleina:
Burmistrza praworządności wzorca pół metra (2011-09-12)
I tutaj tkwi błąd zarówno rzeczowy, jak i logiczny. „Myśliciel” nasz zapomniał bowiem, że definicja imprezy masowej odnosi się do liczby udostępnianych przez organizatora miejsc dla uczestników imprezy, a nie do liczby zawodników biorących udział w zawodach sportowych, czy miejsc mogących potencjalnie powstać na określonym stosownymi gabarytami terenie. Podkreślę raz jeszcze: - zgodnie z art. 3 pkt 7 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych przez liczbę miejsc dla osób na imprezie masowej należy rozumieć liczbę udostępnionych, a tych ALTK udostępnił… No… zgadnij koteczku ile?
Andrzej Kleina:
Psychologia, głupcze! (2011-09-10)
To nie młodzi okupują ławki, a staruchy w moim wieku, pochyleni, przygarbieni, powłóczący nogami, co rusz przysiadający i gapiący się na hoże lubawskie młódki i mamy z pociechami. Może to oni właśnie, chcąc jeszcze dowieść, że stać ich jeszcze na wiele, a przynajmniej to, że stać ich na pokazanie, że cierpią na chroniczną nudę, czyli tak naprawdę - depresję.
Andrzej Kleina:
Scypuł, scypułowi scypułem (2011-09-09)
Klakierskie media burmistrza (Bigus&Urbański Story), zarówno w części elektronicznej jak i papierowej, dostarczające najlepsze informacje w Internecie, będące ich zdaniem pierwszym źródłem informacji lokalnej zapomniały poinformować swych wiernych czytelników (pozdrawiam PP Zielińską i Wiśniewską, a także Pana Zawackiego) o pokazach kaskaderskich w minioną sobotę. Czy istnieje jakiś znaczący powód dla którego nie napisały? Zapytam burmistrza Radtke przy najbliższej okazji, czy poinformował organy ścigania, że kaskaderzy podobnie jak Automobilklub Lubawski – Kleina Team występowali „nielegalnie”.
Andrzej Kleina:
Ciało nieboszczki (2011-09-08)
Chciał poświęcić się studiom medycznym, jednak z powodu braku pieniędzy, za namową matki poszedł do szkoły usług pogrzebowych i balsamowania. Uczył się bardzo wytrwale i zrozumiał na koniec, że znalazł zawód, który przysporzy mu najwięcej zadowolenia. Zaczął odczuwać podczas balsamowania intensywne pożądanie odbycia stosunku seksualnego z kobiecymi zwłokami. Zdawał sobie sprawę, że jest to złe, i przez dłuższy czas zwalczał pokusę, dopóki pewnego dnia, nie znalazł się w pomieszczeniu sam na sam z ciałem młodej dziewczyny.
Andrzej Kleina:
Komu tu jeszcze dopieprzyć (2011-09-07)
O polityce zarówno społecznej jak i finansowej duetu Standara-Radtke wielokrotnie pisałem. Faceci ci jak Czerwony Kapturek przed pierwszą miesiączką, beztrosko truchtali przez ciemny las. Trucht ten, to istny jarmark potknięć, nieudolności, niekonsekwencji i lekkomyślności, a jednocześnie bezczelności, agresji i sadyzmu. Może biegacze ci nie mieli świadomości, jakie wyzwania przed nimi stoją? Początkowo byli totalnie beztroscy, cokolwiek później - chaotyczni, zagubieni, cały czas rozrzutni (vide: choćby sprzedaż działek za połowę ceny). Ostatnio Radtke sięga do kieszeni handlowców każąc im płacić za reklamy przed sklepami zajmujące tzw. przestrzeń w pasie drogowym.
Wojtek Cybulski:
Czegoś brak (2011-09-04)
W czasach słusznie minionych, choćby wtedy gdy były burmistrz, a obecnie radny powiatowy Standara, przyjmował w 1982 „pracę z wyboru na stanowisku sekretarza Miasta i Gminy”, waaadza przyjmowała w szeregi indoktrynowanych znacznie później. Znacznie, czyli o rok, co w rozwoju dziecka w wieku przedszkolnym i szkolnym potwierdzają liczne autorytety pedagogiczne. Faktem niezaprzeczalnym jest, że obecnie rozwój współczesnych dzieci przebiega wyraźnie szybciej, choćby ze względu na wszechobecną technikę i supertechnologie, to waaadza wcielając rzesze kolejnych dzieciątek do szkoły natrafia na opory.
Andrzej Kleina:
Twardo - miękkie bieganie (2011-09-02)
Oświadczamy, że wspaniałość świata wzbogaciła się o nowe piękno: piękno szybkości! Samochód wyścigowy ze swoim pudłem zdobnym w wielkie rury podobne do wężów o ognistym oddechu... ryczący samochód, który zdaje się pędzić po taśmie karabinu maszynowego, jest piękniejszy od Nike z Samotraki.
Andrzej Kleina:
Jednocześnie oświadczam (2011-08-30)
Andrzej Kleina:
Impra masowa - oświadczenie dostarczone Policji (2011-08-30)
Andrzej Kleina:
Biegać każdy może, niekoniecznie po twardym (2011-08-29)
Nie czepiam się imprezy organizowanej przez UM. Kompletnie! A już nieporozumieniem trącącym manipulacją jest stwierdzenie, że „po raz kolejny”. Co to oznacza, że trasa miała atest PZLA? Czy atest to coś nadzwyczajnego? Ot, po prostu: atest PZLA poświadcza, że trasa wyścigu ma dokładnie taką długość, jak jego organizatorzy deklarują. Jeśli dla biegacza ważną kwestią jest osiągnięcie życiowego rekordu na konkretnym dystansie, to taki atest jest bardzo istotną sprawą.
Andrzej Kleina:
Członek (2011-08-29)
Andrzej Kleina:
Mniemam, Wasza Maciejowatość (2011-08-26)
- Mniemam, że Pan jako człowiek dorosły, zborny, nie wyalienowany, zdaje sobie sprawę z tego, że również o prawdopodobieństwie tego zdarzenia zostanie poinformowany zarówno Marszałek Województwa W-M, jak i Pani Julia Pitera.
Wojtek C.:
O wyższości pierwotnego zastosowania (2011-08-24)
Adaptery zostały wyparte przez magnetofony, te zaś zostały pobite przez stworzenie systemów CD i DVD. Człowieka także zastępuje technika. Zaczęto używać hologramowego człowieka „W paryskim porcie lotniczym Orly podróżnych witają hologramy w ludzkiej postaci. Hologramy kierują pasażerów na pokład samolotu i życzą im szczęśliwego lotu. Wizerunki są tak realistyczne, że pasażerowie często próbują z nimi rozmawiać, a nawet ich dotykać.”
Andrzej Kleina:
Styl idiomatyczny - czyli psychologia, głupcze! (2011-08-24)
Gdy w roku 1927 profesor Juliusz Wagner-Jauregg kolega i antagonista Freuda odbierał nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny, jeden z gratulujących odezwał się do wyróżnionego uczonego w te słowa: - Szkoda, że Nagrody Nobla nie otrzymuje też doktor Freud. Na co Wagner-Jauregg odrzekł uszczypliwie: - Może jeszcze otrzyma – ale literacką.
modero:
List Obywatelski (2011-08-23)
Obywatelskie Listy Wyborcze to jedyna szansa przełamania monopolu zawodowych i partyjnych polityków. Redakcja NowyEkran.pl powołując niniejszy serwis proponuje zwykłym obywatelom, działaczom społecznym, ludziom odważnym i z pomysłami rejestrowanie swoich kandydatur na listach naszego Komitetu Wyborczego.
Andrzej Kleina:
Po opaleniźnie ich poznamy, czyli logika, głupcze! (2011-08-22)
Ponieważ z badań powyższych dwóch gagatków nie wynika, a przynajmniej Fakt tego nie podaje, czy obniżenie ilorazu jest kategorią stałą, czy przejściową, Stachu chce przeprowadzić badanie uzupełniające. Chce wystąpić do przewodniczącego Rady Miasta o umożliwienie stosownych badań, a do burmistrza o ich sfinansowanie (na podobnych zasadach jak Festiwal Piosenki Innej).
Andrzej Kleina:
Rewitalizacja, głupcze! (2011-08-20)
Byłoby fantastycznie, gdyby udało się nadać nowego blasku lubawskim Łazienkom, znanych starszemu pokoleniu jako Park Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Już dzisiaj należy cieszyć się z pływania łódką i dokarmianiu z niej łabędzi. Powstaje jednak pytanie: dlaczego Łazienki są zaniedbane, dlaczego dopuszczono do ich totalnej degradacji? I kto, za to odpowiada?
Andrzej Kleina:
Lubawa jako miasto niezwykle przyjazne (2011-08-19)
Nadmierna prędkość jest kolejnym fetyszem, o którym z lubością wypowiadają się policjanci i politycy, niezwykle bowiem łatwo wyjaśnić każdy zgoła wypadek nadmierną prędkością. Jasne, że często bywa tak, że za kierownicą mocnej „fury” siedzi dziewiętnastolatek, mając za plecami „rozchichrane” koleżanki. Towarzystwo rozbawione, kierowca nawet trzeźwy, tyle, że niewiele umiejący, a koleżanki dopingują, że wczoraj ze Zdziśkiem jechały bmw ponad 150…
Andrzej Kleina:
Szauer, chłopie - idź dalej tą drogą (2011-08-15)
Może gdyby zorganizować Festiwal Piosenki Innej w Iławie nawet i podstawić darmowe autobusy, to lubawianie zawitaliby nań? Zawszeć to urozmaicenie jakieś. Gdyby połączyć słuchanie z czymś innym, choćby ze zwiedzaniem, byłoby zdecydowanie wysoko, a nawet bosko. Może nie trzeba by jeździć do Iławy, a zachęcić do przyjścia na koncert w Lubawie darmową grochówką? Ludzie lubią bardzo otrzymywać coś za darmo.
Andrzej Kleina:
Kręcenie Kręciny (2011-08-13)
A co z lubawskim Motorem? Pierwszy mecz w nowym sezonie piłkarze lubawscy (plus armia zaciężna) przegrali 0:3. Czy to tylko wypadek przy pracy? Czy lubawska piłka będzie miałka, byle jaka i chrapiąca?
Andrzej Kleina:
Rzeczy zwyczajne i varju (2011-08-12)
Czy Lubawę stać na puste krzesła? Czy Lubawę stać na Festiwal Piosenki Innej? Czyż „inny” w obcym języku nie znaczy varju? Czyż puste krzesła nie są dowodem pogardy lubawian dla wariatów? Którzy tym samym wykazali pragmatyczny szacunek dla Dody i podziw dla jej piersi.
Andrzej Kleina:
Krytyka (2011-08-10)
Z tych naszych rozmów wyłania się idea występów i... jakich jeszcze nie było. Stworzenia czegoś zupełnie nowego. Nowa wartość może powstać jako synteza różnorodnych sprzecznych ze sobą wartości. Jeżeli chcemy osiągnąć nową wartość, musimy doprowadzić do konfliktu między tym, co fizyczne, a tym, co duchowe. Jeżeli natura, więc fizyczność, jest czymś pierwotnym, czyli tezą, to kultura jest jej antytezą, a synteza tym, co pragniemy osiągnąć. Gdy ktoś z nas gimnastykuje się, reprezentuje naturę, więc tezę, jeśli ktoś z nas śpiewa, reprezentuje kulturę, więc antytezę. Chcąc stworzyć sztukę na naszą miarę, musimy zwiększyć w niej udział wysiłku fizycznego, a dla antytezy i duchowego. I to jest nowa strategia syntezy. I to jest nowa koncepcja sztuki.
Andrzej Kleina:
Psi jak psychologia (2011-08-07)
Pobudzenie emocjonalne może przybierać pewną szczególną postać, która bywa określana jako „napięcie emocjonalne”. Cóż to jest napięcie emocjonalne? Z punktu widzenia obserwacji klinicznej można powiedzieć, że jest to stan charakteryzujący się podniesieniem poziomu aktywacji i odpowiadającym mu pobudzeniem emocjonalnym, które zostało zablokowane w fazie ekspresyjno – wykonawczej. Innymi słowy – u człowieka występuje tendencja do działania, która jednak nie dochodzi do skutku lub też dochodzi w formach cząstkowych.
Andrzej Kleina:
Zaćmienie (2011-08-05)
Czy rzeczywiście sprawy miasta należy popychać? Czy rzeczywiście pisanie, jest tym czym Skubij powinna się zajmować? Czy w czasie zmarnowanym na pisanie, nie powinna zajmować się szkołą w której jest dyrektorem, bądź pomagać mężowi dobierać klientkom oprawki do okularów?
admin:
Kret (2011-08-03)
Ja wiem , że LSK i Pan Wierzbowski mogą w Lubawie więcej niż zwykły mieszkaniec, ale nie może stwarzać zagrożenia. Wysypać żwir na drogę dojazdową do osiedla domków gdzie mieszka radny Piszczatowski można, ale należy to odpowiednio oznakować..
Andrzej Kleina:
Urzędniczy świat (2011-08-02)
Czy nie powinien przewodniczący Rady Miasta Lubawa Bolesław Zawadzki, krótko po żniwach, co naturalne własnych, na ojcowiźnie, przy pomocy Referatu Organizacyjnego, a także radcy prawnego - Pani Danuty Chylewskiej, wystąpić do ex burmistrza o zwrot 40 groszy? I nic to, że wystosowane pismo będzie obciążało magistrat kwotą 20 groszy, chodzi przecież o zasadę. Nic za darmo, pieniądze publiczne trzeba szanować bardziej jak swoje.
Andrzej Kleina:
Wyjście z ukrycia (2011-08-01)
Łajba nasza klubowa nie jest jeszcze zbytnio przeciążona, zapraszam przeto na nią kolejnych „majtków”, będąc przekonanym, że szybko staną się wytrawnymi „wygami rajdowymi”, którym żaden sztorm organizacyjny nie będzie groźny.
Andrzej Kleina:
Kleina do Radtke i z powrotem (2011-07-25)
W dalszym ciągu w sprawie tej są widoczne nieprawidłowości życia publicznego, nagminne utajnianie faktów i dokumentów o charakterze z gruntu jawnym. Dlaczego Radtke nie poszerzył odpowiedzi i nie podesłał drugiej ekspertyzy? Czym ona się różni od pierwszej? Kto naprawdę odpowiada za ten bajzel? Dość skutecznie utajnianie faktów ogranicza zakres kontrolnego działania mediów, i nie Głos Magistracki mam przecież na myśli. Brak jawności informacji uniemożliwia społeczną kontrolę nad funkcjonowaniem Urzędu, nad niepraworządnością i domniemaną korupcją i nadużyciami.
Andrzej Kleina:
Bombel Capsel Trophy (2011-07-24)
Niewykluczone, że Różański w okresie kiedy sam grał w kapsle, doklejał coś od siebie na wierzchnią część kapsla jak na przykład kawał cyca z Playboya. Żeby się wyróżnić. Podobno Stachu słyszał, jak rozmarzony mówił na balu Sylwestrowym po toaście: - Byłem nad morzem, jadłem gofra z masłem.
Andrzej Kleina:
Rewia mody i luz obyczajowy (2011-07-20)
Żyjemy wśród ludzi. Nasze liczne i wielostronne kontakty determinują obyczaje, wśród których wyróżniamy reguły dobrego wychowania. Warto o tym pamiętać panie doktorze! Reguły obyczajowe są ważnym uzupełnieniem norm prawnych i moralnych. Determinują one zachowanie człowieka i – ogólnie ujmując – dotyczą sposobu bycia, wyglądu zewnętrznego, kultury obcowania. Również, a może przede wszystkim z kobietami.
Andrzej Kleina:
Rekomendacja (2011-07-15)
- Ja, profesor Freud, stwierdzam niniejszym, że po Anschlusie Austrii do Rzeszy Niemieckiej byłem traktowany przez władze niemieckie, a w szczególności przez gestapo, z należnym mojej sławie naukowej szacunkiem i względami.
Andrzej Kleina:
Wyalienowane, idiotyczne pytania - czyli pismo do burmistrza (2011-07-12)
Chciałbym na zakończenie zwrócić Pańską uwagę, że poprzez pytania do Pana, radnych i innych osób, w sposób asertywny wyrażam siebie. Wyrażanie siebie to komunikowanie innym swojej indywidualności, a więc na przykład postaw, uczuć czy opinii w granicach nienaruszających praw i psychicznego terytorium innych osób oraz własnych, bez zachowań agresywnych, a także obrona własnych praw w sytuacjach społecznych, jak choćby podczas sesji Rady Miasta Lubawa.
Andrzej Kleina:
Przeciążenie burmistrza (2011-07-11)
„Przede wszystkim kumple” śpiewał przed laty Georges Brassens. Wspomnienia i wizje w gronie kumpli spełniają podobną rolę co ogrodnictwo czy majsterkowanie, tyle… że na drugi dzień pęka głowa. Czy burmistrzowi pęka głowa? Czy nie powinien zmienić kumpli?
Andrzej Kleina:
Reguła wzajemności (2011-07-09)
Reguła wzajemności stwierdza, że zawsze powinniśmy starać się odpowiednio odwdzięczyć osobie, która nam dostarczyła jakieś dobro. W skrócie mówi więc ona, że należy się odwzajemnić osobie, która coś dla nas zrobiła. W założeniu i w większości przypadków jest to zjawisko pozytywne, w wielu jednak wręcz patologiczne. Szczególnie wtedy, kiedy regułę tę wykorzystują polityczni manipulatorzy.
Andrzej Kleina:
Zamurowanie Różańskiego (2011-07-06)
Kolejny raz Różański pokazuje w całej rozciągłości niezrozumienie dotyczące modelu funkcjonowania Ośrodka. Różański w sposób jedynie słuszny cieszy się z płyty stadionu, jednak w sposób niebywale bezradny nie potrafi jej zagospodarować. Jego inercja jest wręcz wzorcowa.
Andrzej Kleina:
Kupowanie na skróty (2011-07-02)
Klienci owi – w większości zamożni turyści – niezbyt się znali na ozdobach wykonanych ze skorupy żółwia. Swoje decyzje o kupowaniu opierali więc nie na wiedzy, lecz na stereotypie wysoka cena = wysoka jakość. Wiele badań pokazuje, ze ludzie niepewni rzeczywistej jakości różnych artykułów, oceniają ją opierając się na tym stereotypie. Tak więc turyści z Arizony, którzy pragnęli kupować ozdoby „wysokiej jakości”, zdecydowanie chętniej kupowali artykuły o wysokiej… cenie.
Andrzej Kleina:
Sędzia Jabłoński jako Herostrates (2011-06-26)
Herostrates stał się synonimem człowieka dążącego za wszelką cenę do osiągnięcia sławy, nawet za cenę wielkiego przestępstwa. W kompleksie Herostratesa widoczna jest rozpaczliwa wręcz próba wołania o pomoc, o docenienie i zauważenie. Wyznający go ludzie czują się bowiem niedocenieni, niezauważeni. Czyż hipoteza, bo taką w tym miejscu stawiam, że sędzia Jabłoński cierpi na kompleks Herostratesa, jest mało prawdopodobna?
Andrzej Kleina:
Czy w hipnozie można zgwałcić (2011-06-22)
Na pytanie: - Co pewien czas czytuje się o hipnotyzerach, oskarżonych o uwiedzenie osoby pogrążonej w transie. Ile jest w tym prawdy? – dr Wolberg odpowiedział: - Osoba poddająca się uwiedzeniu w hipnozie nie jest bezradną ofiarą, która nie godzi się na kontakt płciowy. W stanie hipnozy mogą występować wyobrażenia seksualne, które bywają zwykle podstawą oskarżenia o gwałt. Pacjent po prostu wychodzi z transu, jeżeli sytuacja hipnotyczna budzi w nim lęk
Andrzej Kleina:
Survabuno (2011-06-21)
W Lubawie wysyp truskawek, dobrze, że to przejściowe, bo zaczyna brakować rąk do pracy i nasi przyjaciele szwedzcy mogliby to odczuć. W Głosie Magistrackim wysypu autorów i tematów nie ma. Nadal bryluje anemiczny
Andrzej Kleina:
Ocieractwo grupowe radnych (2011-06-20)
Burmistrz przygotowuje i wykonuje uchwały oraz decyduje samodzielnie o interesach bieżącej administracji. Jest zobowiązany do informowania rady i mieszkańców o ważnych sprawach. Burmistrz reprezentuje miasto w prawnych i administracyjnych procedurach, kieruje bieżącymi sprawami miasta i reprezentuje je na zewnątrz, reprezentuje na zewnątrz również Urząd Miasta, nie reprezentuje mieszkańców.
Andrzej Kleina:
Turbo (2011-06-19)
Nigdy nie twierdziłem, że jako „samozwańczy” prezes Automobilklubu Lubawskiego – Kleina Team (to pełna nazwa) jestem inicjatorem, czy też pomysłodawcą Rajdu Lubawskiego. W notce o automobilklubie napisałem czytelnie: - Kontynuowaliśmy przez moment organizację Rajdu Lubawskiego, który bezwzględnie wrósł w atmosferę i klimat Lubawy.
Andrzej Kleina:
O roku ów (2011-06-18)
Rok przed maturą nie było dla mnie rzeczy niemożliwych. Wiele lat wcześniej już, wyszedłem z zabaw chłopięcych – polegających choćby na tym, kto wyżej zaznaczy własnym moczem ślad na murze. Pozostała jednak przeogromna potrzeba ruchu, wyżycia, a nawet przeżycia. Stąd ogromna fascynacja sportem i aktywne w nim uczestnictwo. Tak rozpierała mnie energia, że gotów byłem w trampkach wejść na Mount Everest, a nawet go zimą zdobyć.
Andrzej Kleina:
Widmo i konkret (2011-06-12)
Wyjątkową postacią w tym gronie jest przewodniczący Zawadzki... Facet ten, podczas sesji wykonuje zadania zlecone przez kontrolera Radtke, wzbogacając je własną inicjatywą w celu uzyskania nagrody i uznania – wielokrotnie o tych głęboko niemoralnych przykładach postępowania pisałem Facet ten, zdecydowanie dobrowolnie, z własnej nieprzymuszonej woli wyłączył się ze społeczności ludzi honorowych. Aktualnie nie posiada zdolności do żądania i dawania satysfakcji honorowej (patrz: Kodeks honorowy Boziewicza).
Andrzej Kleina:
Niech żyje przyjaźń (2011-06-10)
Burmistrz i przewodniczący zadawali szyku, szczególnie musiały podobać się Braciom-Rosjanom kurtki skórzane obu panów w stylu komisaryczno-rewolucyjnym. Na siostrach zakonnych wywarł zapewne duże wrażenie zestaw zaprezentowany przez przewodniczącego, którego postać strojną i zmienną zapewne jeszcze dzisiaj wspominają Rosjanki i Rosjanie. Zastanawia mnie jednak (z przyczyn poznawczych) uwidoczniona na pamiątkowych fotkach z wycieczki maniera przewodniczącego dotykania rosyjskich gospodyń. Że też nikt z Rosjan nie dał mu za to po pysku.
Andrzej Kleina:
Gdzie jest prokurator (2011-06-06)
Prawo zamówień publicznych jest tylko jednym i to niezwykle niedoskonałym sposobem ochrony przed niedbałym wydawaniem pieniędzy podatników. Dlaczego radni pozwalają na taką niegospodarność? Dlaczego mieszkańcy nie potrafią się zorganizować i wyrazić swego sprzeciwu niegospodarności i niskiej celowości inwestycji?
Andrzej Kleina:
Mów mi barak (2011-05-29)
Będę kończył Hussein, lecę na ryby… było miło cię poznać. Wybacz jednak, że nie zamieszczę wspólnej fotki z tobą, jestem przezorny, nuż coś przeskrobiesz, i wtedy fotka z tobą stanie się dla mnie uciążliwa.
Andrzej Kleina:
Narażam się (2011-05-27)
Wiem, że narażę się lubawskim kibicom napompowanego pęcherza (kiboli mam głęboko), ale lubię się narażać. Piłka nożna nigdy nie przyprawiała mnie o dreszcze, wibracje, odloty, jest to bowiem rozrywka dla miłośników piwa, bekania i odreagowywania. Jest to też rozrywka dla ludzi dobrze czujących się w kupie.
Andrzej Kleina:
Dzień próby, czyli próba wody (2011-05-22)
Czyż lokalne media nie powinny reklamować wyścigu w Nawrze poprzez pokazywanie wybitnych sylwetek kierowców, a nie tylko stwierdzać lakonicznie i zdecydowanie na wyrost, że trasa ta znana jest w całej Polsce? Bo nie jest znana! Fantastyczne pole do popisu miał Janusz Marcinkowski ze swoją telewizją internetową. Chwała mu jednak i za to, co zrobił. Chwała też Automobilklubowi Nowomiejskiemu, że przywrócił normalność, i zawodnicy startowali co minutę, co nadało zawodom walor wyjątkowej dynamiki, a nie, jak do tej pory bywało („walczyłem” o to wiele lat) co dwie minuty, co powodowało niezwykłą nudę i dłużyzny…
Andrzej Kleina:
Mój kumpel Leonek (2011-05-10)
Jest w aucie tylno napędowym nieustanne źródło radości z jazdy i pławienie się w adrenalinie. Radości, a nie horroru. Podstawowe informacje płynące z kokpitu, to: zegar ładowania turbiny i zegar ciśnienia paliwa (brak paliwa skutkuje najczęściej dziurami w tłokach). Zapraszam do Nawry. Czy po powrocie z zawodów, Leonek będzie ze mnie zadowolony, czy mnie raczej
Andrzej Kleina:
Siedemnaście i pół miliona (2011-05-07)
Czym jest zaciąganie kredytu na sfinansowanie planowanego deficytu budżetu – dobrodziejstwem, czy aktem rozpaczy? Czy dług miasta powyżej 17.5 ml zł jest jeszcze poziomem bezpiecznym, czy grozi załamaniem finansów publicznych? Stanisław Kieruzel na stwierdzenie, że twierdzą niektórzy, iż kredytów nie zależy zaciągać w ogóle, odpowiedział: - Takie stwierdzenia są szkodliwe dla miasta. Najlepiej nie zaciągać kredytów i mieć spokojną głowę.
Andrzej Kleina:
Rada a nawet parada (2011-05-03)
Marzenie mam takie, żeby ten tekst był potraktowany jako analityczny, a nawet syntetyczny, a nie polityczny, mimo, że będzie przede wszystkim o Radzie naszej, słusznie wybranej.
Andrzej Kleina:
Dupa (2011-04-30)
W środowisku prostych ludzi, dla szpanu, można powiedzieć miast „kopnę cię w dupę”, „kopnę cię w anus”, ale przecież środowisko lubawskich radnych to nie prości ludzie, a zespół wykształconych i kulturalnych ludzi. Wystarczy spojrzeć na niektóre twarze. Słowo „dupa” uroczyście przeszło ze świata mroku, podejrzanych zaułków i polszczyzny podwórkowej do języka jak najbardziej oficjalnego, panie z magistratu pozostały wyraźnie w mrokach wiktoriańskich.
Andrzej Kleina:
Renesans uczuć religijnych (2011-04-16)
Zadziałały być może w przypadku „nawróconych” trzy prawa dialektyki przyrody kumpla Marksa – Engelsa: prawo przechodzenia ilości w jakość i odwrotnie; prawo wzajemnego przenikania się przeciwieństw; prawo zaprzeczenia zaprzeczenia. To przeniknęło ich wiele, w tym liberalna maniera, zaprzeczyli zaprzeczeniom, przeszli z ilości na jakość, zrozumieli wyższość gospodarki kapitalistycznej nad socjalistyczną, wyrzucili wraży pomysł, że człowiek od małpy pochodzi i do komunii polecieli.
Andrzej Kleina:
Kolejna powtórka (2011-04-14)
Raport stwierdza (str.13), że „Podsumowującym wykresem wszystkich czynników, które mają wpływ na ogólną ocenę pracy urzędu to indeks satysfakcji”. Wystarczyło więc w odpowiedzi na moją prośbę włożyć do koperty „indeks satysfakcji” i stwierdzić to, co znajduje się pod indeksem. A stwierdza się tam, że interesanci ocenili go wysoko bo na 81%. Na marginesie. Nie sposób się dowiedzieć z Raportu, ile osób było badanych, ani w jakim okresie odbywało się badanie, co badania te dyskwalifikuje ze względów metodologicznych. Chciałbym bowiem wiedzieć, czy CSI na poziomie 81% dotyczy 10, czy 110 respondentów.
Andrzej Kleina:
Typ paranoidalny w polityce (2011-04-12)
Politolog prof. Aleksander Smolar jest zdania, że chociaż Tusk nie jest najlepszym premierem to będąc mu władzy nie zrobił nic, co by zaszkodziło Polsce. Przekonuje, że Jarosław Kaczyński jest nieobliczalny i niebezpieczny.
Stachu Duch:
Z listu do młodego uczonego (2011-04-10)
W ramach współpracy z AK będę trochę bardziej aktywny, a nie tylko zajmował się moderowaniem forum. Oznacza to, że częściej pojawiać się będę w Felietonach. Chcę przedstawić Carla Gustava Junga (1875-1961) szwajcarskiego psychiatrę i psychoterapeutę, twórcę psychologii analitycznej, człowieka, który mimo kreowania go przez Zygmunta Freuda na następcę, potrafił pójść własną drogą. W psychologii osobowości stworzył teorię typów psychologicznych, wśród których wyróżnił 2 postawy: introwersję i ekstrawersję. Jego doktryna jest metamorfozą praktyki i myśli misteryjno-gnostyckiej.
Andrzej Kleina:
Goła klata (2011-04-08)
Ja widzę faceta, który zatrzymał się w swoim rozwoju na poziomie zaspakajania potrzeb fizjologicznych, tej podstawy piramidy potrzeb Maslova: żarcie, spanie, przyjemne doznania zmysłowe i seks prorodzinny. Nie widzę kompletnie potrzeby samorealizacji a więc dążenia do rozwoju możliwości, realizacji celu. Czy odkrył Zaleski sens życia poprzez postawienie sobie celów poza egoistycznych, transcendentnych? A może powinienem uzupełnić w organizmie niedobór witaminy A , bo skutki tego niedoboru to kurza ślepota i dlatego nie widzę?
Andrzej Kleina:
Papracki (2011-04-07)
Kobiety używają dezodorantów, bo nie chcą śmierdzieć. Mężczyźni używają dezodorantów, bo chcą pachnieć. U Paprackiego walka animy z animusem powoduje remis – nie używa ich wcale. Zawsze to taniej!
Andrzej Kleina:
Nieprawdasz (2011-04-06)
Moja obecność była na sesji rady mniasta, prawda. Ona była mało mniła dla wielu osub. Burmiszcz był mocno zniesmaczony, obecność pana pszewodniczącego też była nie zadowolona, a nawet porószona. I to ich porószenie i zniesmaczenie nie pozostało obojętne dla mojej obecności będącej na sesji i jej zdrowotności.
Andrzej Kleina:
Partacze (2011-04-05)
Najczęściej partactwo wyłazi na wierzch w całej swej krasie dopiero po wielu latach, gdy burmistrz poszedł na dobrze zasłużony odpoczynek, a nawet wypoczynek. Jeśli w międzyczasie umrze, nikt nie odważy się głośno nazwać go partaczem, wszak o zmarłych nie należy mówić źle. Najlepiej byłoby więc dla burmistrza - partacza gdyby umarł.
Andrzej Kleina:
Mientki harakter (2011-04-04)
Po każdym uwaleniu mojej skargi na burmistrza zadaję sobie niezmiennie pytanie, czy radni którzy szli razem z nim do wyborów grają kartami, czy karty grają nimi? I czy oni trzymają swoje charaktery za pyski, czy raczej ich charaktery pozbawiają ich twarzy?
Andrzej Kleina:
Parada testosteronu (2011-04-02)
Ponieważ jestem dla niego stresorem, nie ma sensu dalej się napinać, słuchając szumu krwi w uszach. Istnieje wiele metod, za pomocą których człowiek może się nauczyć obniżania własnego poziomu pobudzenia: medytacja, progresywna relaksacja, wysiłek fizyczny. Proponuję jazdę rowerem, oprócz elementu fizycznego (zdrowie, kondycja etc.) jest ona wedle moich obserwacji ważną techniką kontroli stresu.
Andrzej Kleina:
Idiotyczne pytania (2011-04-02)
W pewnym małym miasteczku na północy Polski mieszkał dzielny nauczyciel Mścisław Waleski. Pracowity, bogobojny, żyjący w zgodzie z sobą a także naturą. Do prac lekcyjnych się nie przykładał zbytnio, lubił natomiast hodować olimpijczyków. Mówiono, że bardzo lubił dziewczęta szkolne, ale dowodów na to, by konsumował – nie ma. Bardzo lubił też biegać. Najchętniej z dziewczętami mającymi problemy z trudnym przedmiotem i nie były to prace ręczne. Dziewczęta biegły przodem, a Mścisław cokolwiek z tyłu, nie tylko dlatego, że przeszkadzały mu krótkie nóżki i spora nadwaga – łatwiej mu było obserwować budzące się do życia tyłeczki, wszak wzrok już nie ten.
Andrzej Kleina:
Busola etyczna Kurszewskiego (2011-04-01)
Ciekawy, dla psychologa przede wszystkim, jest jego wykwit emocjonalny, w którym używa słów, że zadawanie gromady pytań przeze mnie to chuligaństwo, że ich tymi pytaniami ośmieszam, upokarzam, prześladuję, nazywam kłamcami, manipulatorami, że obrzucam ich błotem, że stosuję mobbing, że chcę ich wyeliminować z życia miasta, i on się robi wówczas nerwowy. Może warto pomyśleć w tej sytuacji o profesjonalnym spotkaniu z psychologiem, by stan ten się nie utrwalił? Można ponadto też pójść do Sądu!
Andrzej Kleina:
Kort jest nagi (2011-03-30)
Mam pytanie zarówno do kierownika Urzędu Miasta jak i kierownika sportowej masy upadającej Jacka Różańskiego. Co się dzieje z kwotą ok. 10.000 zł przeznaczaną od lat na korty? Kto jest jej konsumentem?
Andrzej Kleina:
Prośba o wyeliminowanie nadużycia (2011-03-28)
Radny Zdzisław Zaleski w imieniu nowo powstałego klubu radnych „Porozumienie dla Lubawy”, a więc w imieniu radnych którzy szli do wyborów „Razem z burmistrzem Radtke” wygłosił w trakcie trwania sesji powyższe frazy. Nadużyciem jest więc użycie w uzasadnieniu określenia, „Rada Miasta”. Żenująca nieudolność tego kłamstwa świadczy zatem albo o zadufaniu i poczuciu całkowitej Pana bezkarności, który sądzi, że zdemaskowanie jego kłamstw niczym mu politycznie nie zaszkodzi, albo też o jego pogardzie wobec obywateli, dziennikarzy i osób zainteresowanych działalnością samorządową, których uznaje za niezdolnych do zdemaskowania jego kłamstwa.
Andrzej Kleina:
Prośba o czas (2011-03-28)
Znając Pana odpowiedzialność i szacunek dla prawdy jako moralnego imperatywu, a także wyrażając przekonanie, że moje dwie prośby uzyskają aprobatę Pana Burmistrza Radtke, który zezwoli Panu na umożliwienie mi odpowiedzi, z góry dziękuję za pozytywne rozpatrzenie mej prośby.
Andrzej Kleina:
Różański jako humorysta (2011-03-28)
Wbrew temu co Różański głosi w ostatnim zdaniu, nie jest on w stanie przyśpieszyć swych wyższych czynności nerwowych, czyli zawsze mówi ze śmiertelną powagą, powoli, a nawet ślamazarnie, prezentując temperament „ślimaka” i wdzięk betonowego słupa ogłoszeniowego. Wszechstronna prostota jest również elementem wyróżniającym go z tłumu.
Andrzej Kleina:
Atrakcyjny Kazimierz (2011-03-27)
Głupota to wedle encyklopedii niedostatek rozumu przejawiający się brakiem bystrości, nieumiejętnością rozpoznawania istoty rzeczy, związków przyczynowo-skutkowych, przewidywania i kojarzenia. Charakteryzuje się pychą, śmiałością, podejrzliwością, niskim lub nieistniejącym samokrytycyzmem, niezdolnością do zdziwienia, dążnością do ekspansji.
Andrzej Kleina:
Przepychanki (2011-03-25)
O podejrzeniu popełnienia przestępstwa mówimy wtedy, gdy nie mamy ,,twardych" dowodów, ale okoliczności wskazują na to, że jest wysoce prawdopodobne, że dopuszczono się przestępstwa, natomiast gdy byliśmy świadkami przestępstwa to możemy użyć stwierdzenia zawiadomienia o popełnionym przestępstwie.
Andrzej Kleina:
Bul Juzwa i brak nadzieji (2011-03-24)
Panu radnemu i całej reszcie, która szła do wyborów „razem z burmistrzem Radtke”, kodeks etyczny radnego jest niepotrzebny, ma wszak opanowany kodeks drogowy – co z mocą podkreślił, kodeks handlowy, do Dekalogu i Kodeksu Hammurabiego też zagląda, przypomniał ponadto o kodeksie postępowania cywilnego, postępowania administracyjnego, kodeksy karne zna, krótko mówiąc, jest tyle kodeksów, po co więc kolejny? Ta część wypowiedzi radnego Kurszewskiego dowodzi, że pogubił się z kretesem, że kompletnie nie wie co oznacza kodeks etyczny.
Andrzej Kleina:
Powieś się sam (2011-03-24)
Fryderyk Nietzsche pisał: - Wielu umiera za późno, niektórzy umierają zbyt wcześnie. Obco brzmi jeszcze nauka: "umieraj w porę!" Umieraj w porę; tak poucza Zaratustra. Oczywiście, kto nigdy w porę nie żył, jakżeby ten miał w porę umrzeć? Oby raczej nie był się narodził! - Tak radzę zbytecznym. Lecz i zbyteczni ważę sobie wielce swą śmierć; nawet najbardziej pusty orzech pragnie, aby go wyłuskano.
Andrzej Kleina:
Wniosek o podwyżkę (2011-03-23)
Według mnie, dyrektor Różański powinien być również zadowolony ze swojej pracy i to zadowolenie przenosić, prawda… Szeroko przenosić. On nie może pełnić swojej funkcji z tytułu, że on nie jest z Lubawy i w ten sposób taki małoduszny i małostkowy, prawda, jest upokarzany niskim wynagrodzeniem.
Andrzej Kleina:
Skarga (2011-03-23)
Od wielu już lat, podczas sesji dyrektor Różański zachowuje się w sposób niedojrzały emocjonalnie i społecznie, akcentując to wzmożoną aktywnością ocierającą się z jednej strony o zachowania teatralno-histeryczne, z drugiej zaś o ADHD (Attention Deficit Hyperactivity Disorder, czyli Zespół nadpobudliwości psychoruchowej).
Andrzej Kleina:
Rzyć urzędnika (2011-03-20)
Ach jak ja zazdroszczę Różańskiemu tej dupnej, perlistej erudycji którą zdobywa w wychodku, tej znajomości szkoły frankfurckiej i innych szkół europejskich, ach jak mu zazdroszczę odwagi w głoszeniu takich tez, jak te postawione w odpowiedzi na moje pytania. Tej odwagi – bo tego pominąć nie można – trzymania się dupy.
Andrzej Kleina:
Zbuk (2011-03-18)
Jeżeli chodzi o OSiR, podjęliśmy próbę przygotowania lodowiska na terenie bocznego boiska przy ul. Łąkowej, jednakże z uwagi na specyfikę terenu nie było to możliwe. OSiR nie dysponuje innym terenem odpowiednim pod budowę lodowiska.
Andrzej Kleina:
Lubawa koło Fijewa (2011-03-16)
Niewątpliwie najbardziej wybitnym sportowcem pochodzącym z Lubawy jest Jacek Fafiński, zapaśnik stylu klasycznego, rocznik 1970, reprezentował barwy LKS Sokół Lubawa, Zagłębia Wałbrzych i Legii Warszawa. Największe sukcesy odnosił w wadze półciężkiej. Siedmiokrotny zdobywca mistrzostwa Polski.
Andrzej Kleina:
Wniosek do Pana Wojewody (2011-03-13)
W dniu 1 marca 2011 roku o godz. 11:30 w sali sesyjnej Urzędu Miasta Lubawa odbyła się IV zwyczajna Sesja Rady Miasta Lubawa. Sesja została zwołana z naruszeniem procedury określonej w § 25 pkt. 3 statutu Miasta W tym stanie rzeczy wnoszę o wszczęcie przez Pana Wojewodę postępowania nadzorczego i uznanie na podstawie art. 82 ust. 1 w związku z art. 20 ustawy o samorządzie województwa, że uchwały Rady Miasta Lubawa r. są nieważne jako sprzeczne z prawem.
Andrzej Kleina:
Przyzwoitość (2011-03-11)
- We współczesnym świecie moralność oparta na obyczaju odgrywa coraz mniejszą rolę, a prawo coraz większą. Stąd nabraliśmy przekonania, że cokolwiek nie jest zakazane prawnie, jest dozwolone. A skoro jest dozwolone, to nie wolno tego zakazywać. A skoro nie wolno zakazywać, to można robić. A skoro można robić, to nie ma powodu się tego wstydzić. A skoro nie ma powodu się tego wstydzić, to widocznie ów czyn jest dobry
Andrzej Kleina:
Skundas (2011-03-10)
Z odpowiedzi Burmistrza wynika ponad wszelką wątpliwość, że świadomość moralna odpowiadającego jest niedorozwinięta lub cechuje ją zupełny niedowład. Widać z niej, że podstawowym regulatorem postępowania odpowiadającego są mechanizmy popędowo-emocjonalne. Bezczelność i arogancja osiągnęły zenit. Doskonale wiem, jakie ustawy regulują kontakty mediów z burmistrzem, zdecydowanie nie zna ich jednak Burmistrz. Który zapis Ustawy prawo prasowe zezwala Burmistrzowi na lekceważenie czy łamanie prawa?
Andrzej Kleina:
Raczek (2011-03-09)
Jest bardzo aktywna społecznie. Uczestniczy w życiu PKOl i Stowarzyszeniu Sportu Kobiet, sędziuje lekkoatletyczne imprezy i startuje w zawodach weteranów. Ma czas wpaść od czasu do czasu do Kazanic 25 kwietnia 2008 r. Ludwika Chewińska z d. Dobrowolska otrzymała wyróżnienie indywidualne Fair Play za całokształt kariery sportowej i godne życie po jej zakończeniu.
Andrzej Kleina:
Poprawka (2011-07-08)
Na zakończenie zacytuję wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 czerwca 2005r.-Sygn.I OSK 296/05, który stanowi, iż w demokratycznym państwie prawa nie istnieje kategoria "swobodnego uznania" administracji, każde rozstrzygnięcie organu administracji publicznej powinno być oparte na konkretnej podstawie prawnej oraz zostać wydane po rozważeniu całego materiału w sprawie..
Andrzej Kleina:
Katlewo (2011-03-07)
Może zechciałaby Rada „Mniasta” i „Burmiszcz” pochylić się nad pomysłem „małolata” nadania którejś z lubawskich ulic które zapewne powstaną, jak Zdzichu developer zaatakuje kolejne pola, nazwy ks. Pasierba?
Andrzej Kleina:
Sapere aude! (2011-03-06)
Czyż naprawdę Kurszewski nie widzi, że duet Standara-Radtke przez minione osiem lat - przez niewiedzę, niekompetencję, a także cechy charakterologiczne, marnował szanse Lubawy, a opozycja, choćby nawet istniała i bardzo chciała, nie mogła temu zapobiec? Istnieje dowód, który powinien przekonać nawet jego najbardziej zagorzałych zwolenników. Dowód nie na poziomie zgeneralizowanych ocen, ale faktów bazowych. Dowód odwołujący się nie do tego, co Radtke ze Standarą zrobili, ale do tego, czego nie zrobili.
Andrzej Kleina:
Pech (2011-03-03)
Jak może chcieć by powstał kodeks radny Kurszewski, który publicznie został złapany na kłamstwie przez radną Pankowską i jedyne co miał w tym momencie do powiedzenia, to tyle, że „kobieta zmienną jest”. Gdyby Kurszewski był japońskim szlachcicem, to ze sromoty musiałby popełnić seppuku. A tak? Może się tylko pod wąsem uśmiechać, a nawet głośno rechotać i grać rolę dowcipasa.
Andrzej Kleina:
Józef Zacny Pierwszy (2011-03-03)
• Obowiązkiem redaktorów i dziennikarzy jest poszukiwanie prawdy poprzez wyczerpujące i rzetelne relacjonowanie faktów oraz bezstronne prezentowanie opinii, analiz i komentarzy. Ich zadaniem jest pomaganie czytelnikom w zrozumieniu otaczającego ich świata. Redaktorzy i dziennikarze nie powinni kierować się interesem osobistym, ulegać naciskom władz politycznych, gospodarczych ani właścicieli gazet. Uczciwość zawodowa stanowi podstawę wiarygodności dziennikarskiej.
Andrzej Kleina:
Modlitwa o... (2011-03-02)
Pozwól mi mieć napady lęku, a ucieczką od nich niech będzie praca nawet w niedzielę i święta. Oddal ode mnie lęk, który powstrzymuje mnie od pozbycia się moich licznych wad i starych schematów emocjonalnych i poznawczych.
Andrzej Kleina:
Kodeks etyczny i Wojewoda (2011-03-02)
Grupa lubawskich radnych, działając razem i w porozumieniu na szkodę samorządności lokalnej odrzuciła pismem 0r.0004.11.2011 z dnia 2 marca 2011 r. moją propozycję , by Rada Miasta Lubawa uchwaliła Kodeks etyczny radnego lubawskiego. Kodeks etyczny radnych nie ma charakteru aktu normatywnego, lecz jest dobrowolnym podporządkowaniem radnych określonym zasadom etycznym. Jego celem jest właściwe wypełnienie funkcji publicznej, a jedyną sankcją za jego naruszenie jest odpowiedzialność moralna i społeczna radnych.
Andrzej Kleina:
Runda pierwsza (2011-03-01)
Skarga moja była nie tyle rozpatrywana przez radnych, ile zrelacjonowana i oceniona przez urzędnika Urzędu Miasta podczas wspólnych komisji Rady Miasta. Żaden z radnych nie zabrał głosu, nie miał żadnych pytań, żadnych wątpliwości. Wszystko było dla nich jasne, czytelne, zrozumiałe. Wiadomo, szli do wyborów „razem z burmistrzem Radtke”. Sekretarz Urzędu Miasta Pani Katarzyna Żuchowska w sposób mętny, nieprecyzyjny, przez 4,5 minuty przedstawiała sprawę, wcale jej nie przedstawiając i w sposób niedopuszczalny oceniła skargę jako bezzasadną i ukierunkowała w ten sposób radnych, co jest ze wszech miar niebywale naganne.
Andrzej Kleina:
Obywatele (2011-02-28)
Wyobraźcie sobie, że oprócz dwóch skarg na burmistrza, podczas tej samej sesji będziemy rozpatrywali skargę na mnie. Tego jeszcze w historii samorządu lubawskiego nie było. Jedna sesja i trzy skargi. Ten obywatel przyrównany przeze mnie do tasiemca, zgłosił skargę na mnie do Wojewody, mimo, że doskonale wiedział, że to nie Wojewoda rozpatruje, a my, we własnym wypróbowanym gronie, ale on miał w tym cel, żeby moja osoba dostała się na cenzurowane.
Andrzej Kleina:
Oczy żubra (2011-02-24)
Dość często w rozmowach pada pytanie fundamentalne: po co w ogóle gryźć żubra w dupę, po co silić się na jakieś obywatelskie, czy intelektualne zrywy, demonstracje siły – bądź pan wreszcie normalny, zajmij się spokojnym grillowaniem, albo drałowaniem na rowerze. To też, ale fajnie jest (sadystycznie) spozierać, jak oczy żubra łzawią…
Andrzej Kleina:
Leci urzędniczy kabarecik (2011-02-20)
Jeżeli chodzi o kwestię podmiotu właściwego do rozpatrzenia skargi na działalność przewodniczącego rady, to będzie nim wojewoda. Wynika to wprost z treści art. 229 pkt 1 kodeksu postępowania administracyjnego, zgodnie z którym skargę na działalność rady gminy rozpatruje wojewoda, a w zakresie spraw finansowych – regionalna izba obrachunkowa. Skargę na przewodniczącego należy traktować jako skargę dotyczącą trybu pracy rady gminy.
Andrzej Kleina:
Warsztaty (2010-02-15)
Zadziwiające jest to, że lubawscy samorządowcy na czele z burmistrzem Maciejem Radtke nie skorzystali z tego typu warsztatów. Ich siermiężność fizyczna, fatalne garnitury, dramatyczne krawaty, niedopasowane, brudne buty - budzą nie tylko zażenowanie ale przede wszystkim niesmak. Połączenie wymiaru zewnętrznego z wymiarem wewnętrznym dopełnia mego bez mała wstrząsu uczuleniowego.
Andrzej Kleina:
Jazda bez trzymanki (2011-02-13)
Urbański z niezwykłym poczuciem humoru na stronie tytułowej dodatku umieścił znak zakazu z wkomponowaną flaszką i dodatkową informacją: „Nie dotyczy pracowników ZOZ”. Kogo musiałbym zapytać, by uzyskać pozwolenie na umiejscowienie podobnego znaku przed siedzibą redakcji? Informacja pod znakiem miałaby treść: „Piłeś? Ok.! Ale dlaczego piszesz, albo jedziesz”?
Andrzej Kleina:
Pisanie jako przyjemność (2011-02-11)
W dniu 13 stycznia br. otrzymałem od aktualnego burmistrza Macieja Radtke odpowiedź, że firma Szekla Bis oraz druga: Bigus Inspiracje uzyskała z samorządu miejskiego kwotę ca. 25.000 zł z tytułu różnego typu ogłoszeń prasowych, reklam etc. Czy „moje podejrzenia” jak nazwał moje żądanie ówczesny burmistrz – działań korupcyjnych – w świetle kontynuacji kontaktów biznesowych - nie nabrały dodatkowej mocy?
Andrzej Kleina:
Z perspektywy forlaufera (2011-02-10)
Na kilku portalach zauważyłem sporo zdjęć z rajdu. Przypomniałem sobie frazę Henri Cartier-Bressona: - Myśl o zdjęciu zawsze przed jego zrobieniem i po. Nigdy w trakcie. Sekretem jest czas. Nie musisz działać szybko. Fotografowany model musi zapomnieć o tobie, gdy już to się stanie musisz działać bardzo szybko.
Andrzej Kleina:
Skarga (2011-02-01)
Pan Burmistrz scedował odpowiedzialność za powstałą szkodę na firmę wykonawczą, ale to przecież Urząd Miasta jest inwestorem, w związku z czym on odpowiada, a nie podwykonawca za szkody. Rada powinna bezzwłocznie wyjaśnić, dlaczego Pan Burmistrz uchyla się od odpowiedzialności i dlaczego tempo załatwiania tej sprawy jest świadectwem niezwyklej arogancji, niewiedzy, niskich standardów urzędniczych?
Andrzej Kleina:
Za co szanujemy Głos (2011-01-16)
W Wigilię zwierzęta przemawiają ludzkim głosem. Miałem więc prawo oczekiwać, że oprócz moich wiernych przyjaciół Leonka i Tosi, przemówi do ludu wiernego i niewiernego ludzkim głosem nowy burmistrz Maciej Radtke. Nie przemówił. Przemówił tak jak potrafi. Tak jak przemawiał do tej pory. Za pieniądze podatników na dwóch stronach Organu Burmistrza pogadał sam z sobą.
Andrzej Kleina:
Propozycja nie do odrzucenia (2011-01-14)
Proszę o podsumowanie swojego działania w 2010r. panów radnych: Zawadzkiego, Sarnowskiego i Zaleskiego. Gdyby zechciał zabrać głos któryś z niewymienionych radnych, bardzo proszę… Proszę o przygotowanie odpowiedzi przez Pana Piszczatowskiego, będzie mu identyczna prośba zadana w terminie późniejszym!
Andrzej Kleina:
Po jedenaste: Nie łżyj (2011-01-13)
A propos raka… Przewodniczący coraz bardziej zaczyna mi się kojarzyć z tym sympatycznym stworkiem. Jest on, podobnie jak rak, niezłym pływakiem samorządowym, ma ciało osłonięte równie sztywnym pancerzem, ma też kilka par odnóży krocznych, które prowadzą go w korzystnym kierunku, nawet, czy przede wszystkim do tyłu, tylko ten brak oczu na słupkach…
Andrzej Kleina:
Pytania do burmistrza Radtke I seria styczniowa :) (2011-01-06)
I. - Obiekt krytej pływalni stanąć ma na miejscu obecnych kortów tenisowych oraz dawnego odkrytego basenu. Na drugą część pytania uzyskał pan odpowiedź w piśmie z dnia 3 czerwca. Okres realizacji inwestycji określony został na lata 2007-2014 pod nazwą Rozbudowa kompleksu turystyczno ? rekreacyjno ? sportowego OSiR w Lubawie w załączniku do uchwały Rady Miasta nr. XIX/145/2008 z dnia 29 kwietnia 2008r. w sprawie przyjęcia Wieloletniego Planu Inwestycyjnego na lata 200 ? 2015.
Andrzej Kleina:
Ping pong z Zawadzkim (2011-01-03)
Oczekuję neutralności od prowadzącego sesję; nie wymagam oczywiście by ukrywał swoje poglądy lub nawet swój stosunek do wyrażanych opinii innych. Ta neutralność jakiej od niego oczekuję, to w pierwszej kolejności szacunek dla poglądów reprezentowanych przez uczestników dyskusji, a także podejście ?fair? do uczestników, z którymi prowadzący się nie zgadza.
Andrzej Kleina:
Kolejna porcja pytań w starym roku do burmistrza (2011-01-02)
- Przegląd Lokalny objął patronat nad Pana kadencją samorządową, czy choćby z tego powodu możemy liczyć na bardziej przyjazne traktowanie naszej redakcji? Proszę się odblokować i nie twierdzić, że jest to pytanie nie dotyczące informacji publicznej zgodnie z ustawą z dnia 6 września 2001r. o dostępie do informacji publicznej
Andrzej Kleina:
Z nowym rokiem stabilnym krokiem (2011-01-01)
Pytanie było proste, nie pytałem co przedstawiał kandydat, zapytałem o wiedzę, jest to termin używany powszechnie, w związku z czym, istnieje wiele definicji tego pojęcia. Klasyczną definicję wiedzy podał Platon w dialogu Teajtet gdzie Sokrates w rozmowie z Teajtetem dochodzi do wniosku, że wiedza to prawdziwe, uzasadnione przekonanie. Wyróżnia się więc w wiedzy następujące trzy elementy wiedzy:
Andrzej Kleina:
Statystyka listopadowa (2010-12-31)
Andrzej Kleina:
Skarga do Wojewody (2010-12-30)
Andrzej Kleina:
Bolo - kliniczny przykład Zasady Petera (2010-12-27)
Poniższa notka ukazała się dwa dni przed już dość głośną III sesją rady miasta w papierowym wydaniu PL. Jest w zaistniałej sytuacji dość ważnym przyczynkiem do wyjaśnienia zachowania przewodniczącego rady Bolesława Zawadzkiego. Przyjemnej lektury.
Andrzej Kleina:
Człowiek bez charakteru (2010-12-25)
Zawadzki sprawia wrażenie rozbitka mentalnego który przestał dbać o własną ludzką godność i pozwolił się samemu sprowadzić do roli narzędzia. Jest typowym przykładem niewolnika, a więc człowieka, który swój rozum i wolę ma poza sobą. Jest człowiekiem bez charakteru, nie samo stanowiącą, odpowiedzialną osobą. Mentalność niewolnicza tak się w nim zakorzeniła, że jest prawie nie do usunięcia.
Andrzej Kleina:
Pytania sesyjne do burmistrza Radtke (2010-12-22)
- W sprzedaży pojawiło się wznowione wydanie ?"Tradycyjny strój lubawski" autorstwa Wiesławy Standara. Czy pozycja ta została wydana za pieniądze podatników? Jeśli tak, kto czerpie korzyści ze sprzedaży książki?
Andrzej Kleina:
Pytania i wnioski do przewodniczącego rady Bolesława Zawadzkiego (2010-12-22)
- Składam wniosek o powołanie ciał eksperckich zajmujących się merytorycznym opiniowaniem pomysłów burmistrza, bowiem tzw. ?konsultacje społeczne? są zdecydowaną fikcją, a radni nie zawsze posiadają stosowną wiedzę i kompetencje. Czasu jest mało, bowiem już wiosną Pan Burmistrz chce przedstawić radzie kierunki działań i Państwo macie zdecydować o kolejności działań. Zważywszy, iż większość z Was szła do wyborów ?razem z burmistrzem Radtke?, istnieje ogromne niebezpieczeństwo, że ?zaklepiecie? każdy jego pomysł. Nawet najbzdurniejszy!
Andrzej Kleina:
Pierwszy śnieg (2010-12-19)
Któregoś dnia Stachu się zastanawiał, czy radny Jan Sarnowski, ten co często o tej porze robi za św. Mikołaja, słyszał, że na świecie żyją białe niedźwiedzie? Bo gdyby słyszał, to mógłby urozmaicić program swój mikołajski występami białego niedźwiadka który rozdawałby nie tak jak on cukierki, a oscypki magistrackie. Misiem chodzącym na linie mógłby zostać radny Piszczatowski, który żadnej pracy się nie boi. Jest raptem w dwóch komisjach, mógłby jeszcze pozyskać prawną korzyść majątkową, robiąc choćby na pół etatu jako biały niedźwiedź.
admin:
Prezydium Rady Rodziców (2011-12-20)
Prezydium Rady Miasta zaproponowało wynagrodzenie dla burmistrza w wysokości 9877 zł.
admin:
II Sesja Rady Miasta Lubawa (2010-12-09)
Właśnie leci kabarecik.
Andrzej Kleina:
Emocjonalny Rów Mariański (2010-12-07)
Inny typ depresji, to depresja z wyczerpania, częściej występująca u mężczyzn. jej źródłem są przeciążenia w pracy zawodowej, sytuacje konfliktowe w pracy i w domu przy jednocześnie tak zaakcentowanych cechach osobowości, jak: perfekcjonizm, nadgorliwość, zbyt wygórowana ambicja.
Andrzej Kleina:
Cicciolina (2010-11-26)
Z zainteresowaniem przeczytałem komentarz, iż Illona Staller powszechnie znana jako Cicciolina, ex gwiazda branży pornograficznej, w ramach redukcji napięć światowych oddać się chciała Ossamie bin Laddenowi. Uczynić to chciała będąc po pięćdziesiątce. - Niewiele potęg na świecie - powiedziała kiedyś Margaret Mead - daje się porównać z animuszem kobiety w wieku przekwitania.
Andrzej Kleina:
Prawo Parkinsona (2010-11-20)
Organizacja biurokracji przypomina zbiornik septyczny, w którym bakterie beztlenowe rozkładają nieczystości kanalizacyjne - największe kawałki zawsze wypływają na wierzch.
Andrzej Kleina:
Anitergium (2010-11-19)
Zgadzam się więc bez dyskusji, że pokazywanie zarówno władzy jak i kandydata Radtke jest tendencyjne. Wynika ono z pewnej tendencji. Tendencji rozumianej jako skłonność, inklinacja, dyspozycja psychiczna, poparcie jakiegoś punktu widzenia. Tendencyjność moja wynika z tendencji , a więc inklinacji do pokazywania Radtke jako specyficznej konstrukcji charakterologicznej. Konstrukcji groźnej dla miasta. Nie bawię się w pseudonaukę zwaną charakterologią, nie odczytuję charakteru z koloru oczu, włosów i innych jego domniemanych, a w rzeczywistości nieistotnych ?oznak?.
admin:
Debata 3 kandydatów na burmistrza Lubawy cz. III i IV wideo (2017-11-17)
W piątkowe popołudnie 12 listopada br. w sali MOK w Lubawie odbyła się debata wyborcza kandydatów na Burmistrza Lubawy, zorganizowana przez redakcję Przeglądu Lokalnego.
admin:
Nagranie debaty Przeglądu Lokalnego (2016-11-16)
Spotkanie kandydatów na burmistrza Lubawy, zobacz wideo
małolat:
BABKA CZY KLOPS (2010-11-16)
(...) rozjaśniona twarz kandydata, patrząca z lśniącego plakatu, zdaje się intrygująco szeptać tajemną sentencję:
małolat:
WYZWANIE (2010-11-15)
O sobie niewiele bym powiedział. Jako, że chciałbym być burmistrzem klasycznym, to za klasykami bym poszedł i napisałbym: mam tyle lat, co wszyscy. Lubię gdy moje jest na wierzchu.Lubię też przekraczać granicę, ponad poziomy wylatywać pionowo przecież, nie horyzontalnie, mierzyć siły na zamiary moich pragnień i zachcianek oraz potrzeby najbliższych.Lubię swoje towarzystwo najlepiej i jestem skromny, dlatego nic więcej o sobie nie dodam.
Andrzej Kleina:
Przegląd Lokalny nr 9 (2010-11-14)
Pierwsza strona gazety Przegląd Lokalny Nr 9
Andrzej Kleina:
Porażka felietonisty (2010-11-14)
Prawie osiemdziesiąt lat temu, Eric Arthur Blair (ksywa: George Orwell) dokonał też kilku akcji, nie nazywa ich tak jak Olszewski prasową prowokacją, a najzwyczajniej wyprawą. W eseju ?W kozie? zawartym w zbiorze ?I ślepy by dostrzegł? już pierwsze zdania mówi o porażce: - Wyprawa zakończyła się niepowodzeniem, gdyż jej celem był pobyt w więzieniu, a ja nie przesiedziałem dłużej niż czterdzieści osiem godzin w zwykłym areszcie.
Andrzej Kleina:
Apelacja (2010-11-06)
Inkryminowany blog funkcjonował od 8 października do 15 listopada, ukazało się na nim 15 obelżywych, anonimowych notek, działalność jego ustała w momencie poinformowania przez oskarżyciela prywatnego na swoim blogu faktu zgłoszenia przestępstwa organom ścigania. Przypisywanie oskarżycielowi prywatnemu symptomów paranoicznych oraz wywlekanie zmanipulowanych, intymnych spraw, czego Sąd pierwszej instancji nie chciał zauważyć, to klasyczna, podła ubecka metoda, tym bardziej obrzydliwa, że czyniona przez dziennikarza pod maską anonimowości.
Andrzej Kleina:
Przegląd Lokalny nr 8 (2010-11-05)
Pierwsza strona gazety Przegląd Lokalny Nr 8
Andrzej Kleina:
Wiesuaf, SZCZFka i KAFka (2010-11-05)
Oprócz Tomasza Więcka wystąpił pan Romek K. ? wydawca. Kolejna groteskowa postać, będąca zagrożeniem dla lokalnej demokracji. Czy ci panowie naprawdę nie rozumieją, ze aby móc cieszyć się prawdziwa wolnością, trzeba czynić usilne próby zerwania łańcucha łączącego ich z magistratem. La plus grande chose du monde c^est de savoir etre a soy ? Największa rzecz na świecie to umieć należeć do siebie.
Andrzej Kleina:
Słuchajcie, Sowa (2010-10-31)
Zapewne wiecie Sowa, że wielkie afrykańskie małpy, jak choćby szympansy bonobo (Pan paniscus) i szympansy zwyczajne (Pan troglodytes), porozumiewają się z innymi członkami stada za pomocą gestów głową, np. kiwania, skłaniania i potrząsania? My tu na forum PL i nie tylko tu, podobnie jak szympansy, potrząsamy głową w kontekście odmowy, co nie tyle ma powstrzymać innego osobnika przed określonym działaniem jak u małp, ile wyrażamy tym nasz brak przyzwolenia dla różnych działań pasożytniczych. Czy wy to pojmujecie, Sowa?
Admin:
Przegląd Lokalny nr 7 (2010-10-30)
Pierwsza strona gazety Przegląd Lokalny Nr 7
Andrzej Kleina:
Program pisany bez dopalaczy (2010-10-21)
15. Chcę odkryć inną Lubawę, nie tę, w której rzekomo 40% nadaje się tylko do wywożenia kubłów. Lubawę mądrych, inteligentnych ludzi, którzy wiedzą jakiego miasta chcą, którzy mają dość jałowych kłótni, kolejnych obietnic kolejnych rządów tych samych ludzi. Krzyczę od lat głośno: STOP OBŁUDZIE! Obłudzie w życiu osobistym, obłudzie w samorządzie. Jak długo jeszcze demony przeszłości i ich aktualnie namaszczone stwory mają czelność kształtować nasze umysły, nasze pragnienia i nasze marzenia? Pora powiedzieć STOP!
Andrzej Kleina:
Lubawskie sieci (opubl. w wyd. papierowym) (0000-00-00)
Przyjrzyjmy się precyzyjnie chronologii zdarzeń. Żółta kamienica została wyceniona 10 maja 2001 roku, zaś podstawówka, czyli klasztor przykościelny 20 maja 2002r.. Umowa zamiany nastąpiła przed notariuszem w dniu 26 listopada 2003 roku, co oznacza w pierwszym przypadku, że operat szacunkowy był nieważny od ponad 2 lat; w drugim zaś przypadku był zdezaktualizowany 1 rok.
Andrzej Kleina:
Smutne mordy (2010-10-18)
Burmistrz Edmund Standara ubiegający się z ramienia PO do Rady Powiatu i jego zastępca Maciej Radtke ubiegający się o fotel burmistrza jako jedyni rozpoczęli kampanię wyborczą na ?papierze?. Przytulili się do znaku firmowego EURO 2012 i ukazali swe czcigodne, prawe facjaty na jego tle. Co na to UEFA, a przynajmniej konkurencja z lubawskiego podwórka wyborczego? Co jeszcze aktualna władza może?
Andrzej Kleina:
Smuga cienia (2010-10-14)
Ludzie chcą żyć długo, ale nie chcą być starzy. Jeśli chcesz się przekonać, co znaczy być starym, powinieneś zamazać szkła okularów, wepchnąć watę do uszu, założyć ciężkie i zbyt duże buty oraz grube rękawiczki. I spróbować normalnie przeżyć cały dzień.
Hans&Andrzej Kleina:
Urlop dziekański od myślenia (2010-10-10)
Twórczo myślący człowiek nie ma problemów z wymyślaniem dużej liczby i to różnorodnych jakościowo, interesujących rozwiązań, nie trwa przy jednych i tych samych schematach myślenia i nie trzyma się z fiksacyjną zapalczywością tych samych sposobów radzenia sobie z problemami. Jest elastyczny i giętki, dostosowuje swe pomysły do rodzaju zadań i warunków.
Andrzej Kleina:
EURO jako śledź (2010-10-07)
Podstawą myślenia życzeniowego jest odwoływanie się do emocji, jest to również rodzaj tzw. red herling, które to pojęcie pochodzi z zakresu angielskiej sztuki łowieckiej i oznacza dosł. wędzony śledź. Wzięło się to stąd, że psom które upolowały zwierzynę rzucano zwykle mocno pachnącego wędzonego śledzia, by odciągnąć ich uwagę od zdobyczy zanim rozszarpią jej wartościowe futro. W tym konkretnym przypadku śledziem jest domniemany pobyt w miasteczku którejś z drużyn, ma to na celu odwrócenie uwagi od dramatycznego stanu finansów miejskich, zbliżających wcale nie powoli miasteczko do prawdopodobnego zarządu komisarycznego.
Wojciech Cybulski:
Rewitalizacja po lubawsku (2010-10-06)
Przechodnie i klienci lokali handlowych, w których gościliśmy, zwrócili uwagę na wyskakujące kamienie spod kół samochodów. ? Kiedyś dostałem w kostkę takim kamieniem , wielkość jak jajko, ale na szczęście byłem w dość dużej odległości od samochodu? ? mówi jeden z zapytanych przechodniów. Nasi rozmówcy najbardziej obawiali się deszczowej jesieni i równie uciążliwej zimy. Przechodniom zawsze wiatr w oczy, a jeżeli pod stopami błoto, to podwójnie im nie komfortowo.
Andrzej Kleina:
Sumienie i zapach radnych (2010-10-05)
Jednym z niewielu, jeśli nie najpiękniejszym zapachem mężczyzny jest jego suwerenność i autonomia. Kiedy nie połyka jak pelikan bezkrytycznie zdania innych, bo mu postawią wódkę, lub obiecają jakieś fanty. Który pijąc nie swoją nawet wodę ognistą, nadal potrafi powiedzieć, że rozumie, ale nie podziela zdania. Dla którego klepnięcie go po barku nie oznacza automatycznie aktu sprzedaży jego pakietu wolnościowego. Gladiator własnej tożsamości nie musi być atletą. Muskulatura tej wartości jest budulcem jego duszy.
Andrzej Kleina:
Ambitna Anna (2010-10-04)
Szła dwukrotnie do wyborów wespół zespół z komitetu starszego kuzyna Edmunda Standary. Już podczas pierwszej kadencji stanęła w szranki ze śp. Edmundem Pokojskim o fotel przewodniczącego Rady Miejskiej. Przegrała! Siadła nań dopiero po opuszczeniu miejsca przez Pokojskiego w trakcie drugiej kadencji. Jako przewodnicząca mogła dużo.
Andrzej Kleina:
Pociąg przyjażni czyli wyborczy chichot historii (2010-09-30)
Typowało ono przodowników pracy, aktywistów, ludzi wyróżniających się postawą ideową, zawodową i bez skoliozy, czy lordozy ? prostym kręgosłupem moralnym. Nie ma co ukrywać, była to nagroda wysokiej klasy ? tylko najbardziej godni dostępowali zaszczytu odwiedzenia Kraju Rad. Tam traktowano ich nader serdecznie i w szczerej atmosferze partyjnej oferowano im bogaty program atrakcji. Udawano się na Plac Czerwony, oglądano Kreml, szło się szlakiem Lenina, składano wieńce i szarfy pod jego mauzoleum, czekano też na inne niespodzianki.
Andrzej Kleina:
Tjaktoj, czyli pozytywne myślenie (2010-09-28)
Kiedyś Zenon Laskowik i Bogdan Smoleń w jednym ze swoich kabaretowych skeczy rozwiązywali krzyżówkę. Opis hasła do odgadnięcia brzmiał: - Rozkopywanie ulic lub upodabnianie się człowieka do kreta. - Kretynizm.
Andrzej Kleina:
Drugie wejście smoka (2010-09-27)
Pozwolę więc sobie złożyć Czytelnikom Przeglądu Lokalnego skromne, partyjne i poza partyjne życzenia sił i zdrowia, niezbędnego do dalszego towarzyszenia nam na zawikłanych drogach naszej broszury. Jedno Wam powiem w sekrecie i na pociechę: Przegląd Lokalny nie jest jeszcze pismem dobrym, ale najlepszym z możliwych, a to też już coś znaczy. Nie mamy też nic przeciwko temu, by Czytelnik nam też życzył. Choćby tego, żeby broszurka miała niedługo wyższy poziom. Również, żeby trzymała pion, a przede wszystkim, by była ciekawa. Czasy są przecież ciekawe.
Andrzej Kleina:
Oświadczenie Biura KM PZPR (2010-09-22)
?Jeszcze na dobre nie ruszyła kampania wyborcza, a już jako urzędujący burmistrz miasta zostałem bezpardonowo zaatakowany. W ordynarny sposób publicznie próbuje się uwikłać moją osobę w sprawy, które nigdy nie miały miejsca. Docierają do mnie informacje, że jestem posądzany o kradzież brukowej kostki z ulicy Zamkowej, a wcześniej z ulicy Warszawskiej?.
Andrzej Kleina:
Czy Roztropowiec to Synowiec (2010-09-18)
Zdaniem Sądu Najwyższego: - Niewymienienie z nazwiska osoby zniesławionej nie ma znaczenia dla przypisania sprawcy odpowiedzialności karnej za pomówienie, jeśli z zestawienia innych okoliczności łatwo można było wywnioskować, kogo mianowicie rozgłaszajacy miał na myśli; wystarcza do tego podanie takich cech wyróżniających, które pozwalają obiektywnie wnioskować, iż zniesławiające działanie dotyczyło danej osoby (orzeczenie SN z 23.12.1924 r. II K 2249/1924).
Andrzej Kleina:
Poseł jako pieszczoch (2010-09-17)
Jego późniejsze wystąpienia żurnalistyczne można by uznać za swoistą twórczość marketingową, wszak wybory samorządowe się zbliżają, a nawet kabaretową, gdyby nie to, że brak w nich dowcipu i polotu. Tyle tylko, że Żyliński jest członkiem sejmowej komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej oraz kultury fizycznej, sportu i turystyki Za to bierze on pieniądze, a nie za publiczne, felietonistyczne wygłupy. Za tę właśnie działalność powinien być rozliczony
Andrzej Kleina:
Dorwać Reicha - II (2010-09-16)
Nie ma nikczemniejszej rzeczy niż nikczemna skala wartości ? czytam w książce Kłopot z istnieniem Henryka Elzenberga, nieżyjącego już aksjologa. Jaka może być skala wartościowania moralnego i wszelkiego u człowieka, który stwierdza, że być Polakiem to wielki wstyd? Na podstawie tego właściwie, że ?jedna baba drugiej babie, wsadziła w dupę grabie?.
Andrzej Kleina:
Bajarze, niechluje i puryści - I (2010-09-16)
Nigdy nie wpadłbym (osobiście?) na to, że Olszewski może być purystą rygorystycznie dbającym o moralność, surowość i czystość obyczajów. Mnie (osobiście -?) to już przeszło. Się znaczy ? bycie purystą językowym. Zauważyłem, że z tego się wyrasta. Mnie (osobiście?) nie przeszkadza, że ktoś włancza, wyłancza, a nawet przełancza. Może nawet podłanczać! Mnie (osobiście?) nie przeszkadza, że ktoś mówi wziełem. Mnie (osobiście?) mogłoby ewentualnie, ale niekoniecznie ? zainteresować: ile?
Andrzej Kleina:
Pełzająca demokracja (2010-09-15)
Zaiste, w lubawskim magistracie potrzebny jest remont totalny, nie wystarczy proste odkurzanie. Należy wymienić całą ekipę. Trzeba podziękować przede wszystkim burmistrzowi Edmundowi Standarze i jego zastępcy Maciejowi Radke. Trzeba podziękować większości radnych. Nie są oni właściwą wizytówką nie tylko dla różnych delegacji, ale przede wszystkim dla mieszkańców miasta.
Wojtek Cybulski:
A w Lubawie pachnie PRL-em (2010-09-14)
Podczas rozmowy telefonicznej, którą wykonałem z ramienia redakcji Przeglądu Lokalnego, usłyszałem kolejny dowód na poparcie tezy o powieleniu wzoru rodem z totalitarnego systemu. Na moje zaproszenie do rozmowy usłyszałem: - Udzielam wywiadu mediom, które sam wybieram. Mam do tego prawo. Nie dowierzając przez moment własnej percepcji poprosiłem o autoryzację. Otrzymałem po 6 minutach.
Andrzej Kleina:
Wielu nas. Do zakalca samorządowego (2010-09-14)
O tym wszystkim, o faktach, o postawach pracowników Urzędu, postawach i zachowaniach burmistrza, jego zastępcy i radnych nie dowiadują się ludzie, nie dowiadują się wyborcy z lokalnych mediów. Dowiadują się tak na dobrą sprawę tylko z jednego źródła. Jest nim witryna Przeglądu Lokalnego. Czyli projekcja filmu ?Leon i jego chłopaki trwa?. Czytelnicy portalu PL, słuchacze nagrań sesji i komisji, na podstawie tego co widzą, słyszą i czytają - wyciągają wnioski.
Andrzej Kleina:
Szczury na horyzoncie (2010-09-12)
- Maść na szczury, ziołowa maść na szczury! wyciągamy szczura z dziury, smarujemy go palcami, pod pachami, za uszami. Maść kosztuje jedna dycha, pół godziny i szczur zdycha!
Andrzej Kleina:
Opór Standary (2010-09-08)
Inhibicja jaką wykazał burmistrz mając możliwość wyjścia, była charakterystyczna, ale czuł się zbyt zagrożony, aby to uczynić; i ów paraliżujący lęk, że może stracić zbyt wiele, a przede wszystkim spowodować, że własne znaczenie staje się pozbawione znaczenia. Mimo prób, nie udało się przezwyciężyć jego wrogości i niechęci do współpracy.
Wojtek Cybulski:
Felieton dyżurny (2010-09-07)
Próbując obalić nasze twierdzenia, że sprawia nam przykrość takim traktowaniem, odpala kolejny ładunek wprost z resztek nadszarpniętego zębem czasu własnego układu nerwowego, czyli bez chwili zastanowienia wygłasza frazę:
Andrzej Kleina:
Niezwykle nadzwyczajna sesja (2010-09-02)
Czy ja mogę zostawić teraz urząd z prawie dziesięciomilionowym zadłużeniem i rozgrzebanym miastem? Jak śmierdziało w nim, tak śmierdzi. Czy ja mogę pozwolić na to, żeby nadal śmierdziało? Czyż nie jest moim obowiązkiem dokończenie rewitalizacji, no powiedzcie? Czyż nie jest moim obowiązkiem wspomagać lubawskie parafie? Mam swoje lata, mógłbym sobie poleżeć w ogródku z moją ślubną, ale nie ze mną te numery próżniacze. Chcę dokończyć dzieło swego życia aktywnie.
Andrzej Kleina:
Historia pewnej znajomości (2010-09-01)
Wymiana uprzejmości poniższych miała miejsce pięć lat temu. Ówczesny sekretarz Urzędu Miasta Lubawa Maciej Radtke, opublikował w zaprzyjaźnionym ze wszech miar ?Głosie Lubawskim? swój wykwit etyczno ? intelektualny, fantastycznie wpisujący się w konwencję charakterologiczną dokonaną przez Pana Marka Sapińskiego w ?Królu Maciusiu Pierwszym?. Nadredaktor Urbański, po uzgodnieniu zapewne, nie zezwolił na zamieszczenie mego sprostowania, przeto moja odpowiedź ukazała się w ?Kurierze?. Zostawiam Państwa sam na sam z lekturą?
Andrzej Kleina:
Zacieranie synaps (2010-08-29)
- Zgodnie z wyrokiem Sądu Rejonowego w Iławie z dnie 23 sierpnia przepraszam pana Andrzeja Kleina, za słowa: "KAFka, to tak naprawdę facet z obiawami paranoi". Tomasz Więcek
Andrzej Kleina:
Gównem w Roztropowca (2010-08-29)
- Babcia czekając na tramwaj, odczuła małą potrzebę. Weszła więc w rosnące opodal krzaczki, rozpięła palto i gdy przykucnęła ? rzuciła się na nią sfora głodnych, bezpańskich psów. Krótko mówiąc, psy babcie zabiły i ją prawie zjadły. Nie jest to żart, czy też europejski odprysk. To proza życia. Proza Charkowa.
Andrzej Kleina:
Nowomiejska "Harmonia" i lubawskie "Wrzosy" (2010-08-28)
W monografii Lubawa ? z dziejów miasta i okolic ? Józef Śliwiński napisał: - Jedną z form walki ze wzmagającym się naciskiem germanizacyjnym był rozwój polskiego ruchu kulturalnego. W 1867 roku utworzono w Lubawie koło śpiewacze ?Harfa?. Poza Lubawa koła takie istniały między innymi w Zwiniarzu i Grabowie. Zasługą kół śpiewaczych było to, że ?siłą dźwięku i uczucia? wywierały one duży wpływ na miejscowe społeczeństwo przyczyniając się w ten sposób do zachowania kultury narodowej i języka polskiego.
Andrzej Kleina:
Styl to człowiek (2010-08-27)
Amerykańska pisarska i dziennikarka Barbara Tuchman stwierdziła w Szaleństwach władzy, że do ośrodków rządzenia ciągną najgęściej typy słabiej zrównoważone, ożywiane nadmierną ambicją, pragnieniem poklasku, potrzebą narzucania swojej woli innym, poszukiwaniem napięć emocjonalnych, które w rezultacie wyniszczają ich osobowość.
Andrzej Kleina:
Uśmiechy gratis (2010-08-26)
Maciek kończy w myślach bitwę z wrogiem Żona zacna wita go pierogiem Władca siada na tapczanie Nie widzi siebie na ekranie Telewizja bowiem nie podaje Jak nasz władca podczas sesji ciała daje.
Andrzej Kleina:
W sądzie czeka pewna ławka (2010-08-23)
PS. Przypominam, że rozprawa odbędzie się dzisiaj o godz. 12, 15 w Iławie; Andersa 2. Pisał Więcek na swoim blogu: - (?) że jest w sądzie pewna ławka, a na ławce napis KAFka (KAF ? Kleina Andrzej Franciszek ? wyj. moje AK). W Sali 21A czekają dwie ławki; dla mnie jako oskarżyciela i Więcka ? oskarżonego. Howgh!
Andrzej Kleina:
Jak to dobrze nie być koniem (2010-08-23)
Maciej Radtke napisał: - W załączeniu zwracam przesyłkę, której nie jestem adresatem. Wbrew opiniom, które pojawiły się na jednym z portali internetowych nie jestem ?sprawcą? listu, a Urząd Miasta w Lubawie do chwili obecnej nie posiada postanowienia Komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym w Iławie z dnia 7.06.2010r. Informuję, że konsekwencją jakichkolwiek prób łączenia mnie z zaistniałą sytuacją, będzie podjęcie kroków prawnych zmierzających do oczyszczenia dobrego imienia mojej osoby na drodze postępowania sądowego, tak jak w przypadku autora kłamliwych stwierdzeń na mój temat.
Neptun:
Róbcie sobie jaja z czego innego (2010-08-22)
W polityce jest jak w zakładzie karnym. Nigdy nie wiadomo, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Co oznacza, że w wyścigu o zaszczyt bycia tym pierwszym i najważniejszym w mieście, tytułowanym ?władzą? nie liczy się koleżeństwo, lecz wyłącznie interesy (choćby się grało w duecie). I panuje totalna nieufność.
Andrzej Kleina:
Zabawa w kota i myszkę (2010-08-19)
? Art. 308. § 1. W granicach koniecznych dla zabezpieczenia śladów i dowodów przestępstwa przed ich utratą, zniekształceniem lub zniszczeniem, prokurator albo Policja może w każdej sprawie, w wypadkach nie cierpiących zwłoki, jeszcze przed wydaniem postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia, przeprowadzić w niezbędnym zakresie czynności procesowe, a zwłaszcza dokonać oględzin, w razie potrzeby z udziałem biegłych, przeszukania lub czynności wymienionych w Art. 74 § 2 pkt 1 w stosunku do osoby podejrzanej, a także przedsięwziąć wobec niej inne niezbędne czynności, nie wyłączając pobrania próby krwi i wydzielin organizmu.
Andrzej Kleina:
Socjopata w pomiętym garniturze (2010-08-16)
Określenie socjopata czy psychopata na ogół przywodzi na myśl obraz sadystycznych, gwałtownych osobników, takich jak choćby fikcyjną postać doktora Hannibala ?Kanibala? Lectera z książki i filmu Milczenie owiec, czy zdecydowanie konkretną postać lubawskiego wielokrotnego gwałciciela. Socjopata ze spółki ?Hak?, to nie postać fikcyjna, to tak naprawdę pochłonięty sobą osobnik, pozbawiony sumienia i uczuć do innych ludzi, dla którego społeczne reguły nie mają żadnego znaczenia.
Andrzej Kleina:
Słówko na czwartek (2010-08-12)
Niepokoi się też o moją kampanię. Uważa, że nic nie robię, poza spalaniem tlenu i prowadzeniem bloga, a przecież trzeba bywać, spotykać się, deliberować, umawiać, obiecywać. Uważa, że powinienem zaangażować w swoją kampanię brać automobilową. Hołka zaprosić, Mikko Hirvonena, Jari-Matti Latvalę, Pettera Solberga, Sebastiena Ogiera, Markko Märtina, Harri Rovanperä, Toni Gardemeistera, kumpli dziennikarzy, a nawet schyłkowych artystów wokalnych. I żebym nie zapomniał oddać prowadzenie swego szoł wyborczego w gardło specjalisty od wiejskich festynów ? Tomasza Więcka ? lokalnego dyskdżokera.
Andrzej Kleina:
List - Dokąd idziesz, Panie Burmistrzu (2010-08-11)
Lubawska prasa, z niezwykłym wyczuciem i empatią dozuje złe wiadomości, by lud w ich wyniku nie opuścił miasta, jak to miało miejsce podczas sławetnego słuchowiska radiowego. Adaptacja radiowa Wojny światów wykonana przez Orsona Wellesa wywołała w 1938 roku panikę w USA, gdyż słuchacze uznali słuchowisko za relację z prawdziwej inwazji.
Andrzej Kleina:
Oświadczenie (2010-08-10)
Na marginesie chcę poinformować, iż w dniach 30.07. ? 8.08. 2010r. a więc w trakcie toczącego się procesu, po przyznaniu się do winy Tomasza W., otrzymałem trzy kolejne wpisy na forum portalu PL sygnowane nickiem Andrzej K. Zarówno ich język, jak i charakterystyczne frazy są wręcz tożsame z językiem używanym na blogu oskarżonego Tomasza W., można więc z dużą dozą prawdopodobieństwa ? zgodnie z logiczną teorią języka ? założyć, że pisała je ta sama osoba.
Andrzej Kleina:
Zagadka (2010-08-08)
Bohater mój, nazwijmy go von R. w dążeniu do doskonałości w jakiejś konkretnej dyscyplinie, ma tendencje do rozszerzania się na usiłowanie perfekcji wszechstronnej. Jest więc chronicznym doktorantem, dziennikarzem, pisarzem, poetą, aktorem, pijarowcem, estetą, mentorem, wreszcie blogerem. Najlepszym w Polsce i przyległościach. Na początku był Tomkiem, później stał się Tomaszem, za moment przerobił się na Thomasa, dorzucił Gunthera, a po pewnym czasie dorzucił także przedrostek von.
Andrzej Kleina:
Pralnia czy sport (2010-08-08)
Pisałem nie tak dawno, że w Motorze potrzebny jest czarodziej od zaraz. Byłem w ?mylnym błędzie?. W MLKS Szynaka Motor Lubawa potrzebny jest od zaraz p r o k u r a t o r. Tak, nadredaktorze Urbański. PROKURATOR! To dopiero może klub uratować. Przede wszystkim należy wyjaśnić, dlaczego Góralski stawał na rzęsach, by do klubu nie przywędrował kurator pod nieobecność prezesa. Dlaczego tyle osób, jak choćby Urbański, czy Różański uczestniczyło w tej farsie?
Andrzej Kleina:
Zdrowie, ile cię trzeba cenić... (2010-08-03)
6. Choroba jako strategia. Często wiąże się z wymienioną poprzednio koncepcja choroby jako ulgi. Służy uzyskaniu różnego rodzaju korzyści prestiżowych, materialnych, uzyskaniu zainteresowania, uczucia. Niekiedy jest punktem wyjścia reakcji roszczeniowych.
Andrzej Kleina:
Urojenia prześladowcze (2010-08-01)
Otaczają mnie wrogowie, jestem śledzony, a nawet zagrożony w swej egzystencji, ostatnio przez dwóch mężczyzn, z których jeden jest chudy, anorektyczny, z twarzą wygłodzonej jaszczurki i przebiegłego szczura, z długą kitą tłustych, brudnych włosów, a drugi kudłaty, tłusty i nieapetyczny, nawiasem mówiąc ? sprawiający wrażenie ćpuna. Stachu mówi, że to delusiones persecutivae czyli urojenia prześladowcze, ale czy Stachowi można wierzyć? Kiedy mu powiedziałem, że w biały dzień, ostatni dzień lipca, w centrum miasta ten chudy i tłusty z minami pól wilka i pół Downa robili mi zdjęcia przed chałupą, Stachu stwierdził, że urojenia prześladowcze stały się u mnie tak naprawdę źródłem urojeń wielkościowych.
Andrzej Kleina:
Wszyscy ludzie Edmunda (2010-07-29)
Maciej Radtke, wiecznie drugi, niezwykle ponura i niesympatyczna postać. Kawałek rzetelnej charakterystyki przedstawił śp. Marek Sapiński. Internetowy Snycerz, za którym kryje się jak sądzę sam Radtke, nazwał to kalumniami, do sądu, ani na utwardzone, pana Marka jednak nie pozwał.. Wypłaszczony intelektualnie, z ogromnym poziomem aspiracji, niewielkim zaś osiągnięć. Manipulator, tchórz, kłamca i prostak. Nie posiadający żadnej zdolności honorowej. Czekam po tej charakterystyce na jego ruch, hehehe?
Andrzej Kleina:
Zażalenie na postanowienie Prokuratury Rejonowej w Iławie (2010-07-28)
Jestem też pełen podziwu dla niezwykłego tempa jakie narzuciła sobie Prokuratura ażeby sprawę tę wyjaśnić. Pismo o popełnieniu przestępstwa datowane 21 lipca br. Prokuratura otrzymała jak sądzę w dniu 22 lipca br; a dzień później odmówiła wszczęcia śledztwa. Jakimi materiałami dysponowała Prokuratura, ażeby potraktować moje doniesienie w sposób tak niebywale szybki? Na ich zgromadzenie i analizę miała raptem kilka godzin. Czyżby posiadała jakieś wsparcie w medium SPZ (spostrzeganie poza zmysłowe)? Nie wiem, czy odmowa została dokonana przez nowicjusza czy raczej asa Prokuratury, jeśli to pierwsze, to nie wolno takiego talentu zmarnować.
Andrzej Kleina:
Od rzemyczka do koniczka (2010-07-28)
I to był koszmarny błąd. Powinien być dewiant ten psychopatyczny zatrzymany na gorącym uczynku. Powinni funkcjonariusze operacyjni wystawić na wabia przystojną, znającą sztuki walki ? policjantkę, która po zaatakowaniu, powinna mu nadwyrężyć łeb przy rzucie przez biodro, a później przycisnąć mu gorące jądra stopą. Prawie do wypłynięcia. Bo może z tego nic nie być. Facet jest ociężały intelektualnie, ale jednocześnie sprytny. Mogą nie załatwić tematu badania DNA. Sam chciała ? powie wyzywająco typek. - A nóż i kominiarkę przed chwilą znalazłem ? dorzuci niedbale.
Neptun:
Walec kapitalizmu czyli dobrzy i jeszcze lepsi (2010-07-27)
Jeśli intelektualista zaplącze się we własnych bredniach, jeśli narobi szkód, jeśli okaże się ostatnim głupcem, to nie pokutuje. Nie odszczekuje wcześniejszych bredni, idąc w zaparte przechodzi nad tym do porządku dziennego. Brnie w jeszcze bardziej absurdalne wynurzenia, nieodmiennie wygłaszane z pozycji proroka postępu, no chyba, że potknie się o bąbla co zaowocuje spotkanie główki z tartanem likwidując przy okazji te wybrzuszenia a myślenie się rozjaśni, gwarantowane.
Andrzej Kleina:
Skarpety z pamięcią (2010-07-26)
- Jak mi pójdzie w stadzie? ? pyta Pani redaktor. Jako doświadczony baca wiem, że wszystko zależy od juhasów. A propos. ? Baco, a kto to jest inteligent? ? pyta mały góral. ? Syneczku? Inteligent to jest taki pan, który czyta książki, chociaż ma w domu radio i telewizor.
Andrzej Kleina:
Przepraszam... (2010-07-25)
Dla wątpiących w szczerość moich przeprosin mam informację, że jestem gotów poddać się badaniu wariografem na tę okoliczność, a nawet poddać się obserwacji w klinice na ?pe?. Na swój koszt, mimo, że będzie to trudne, ale nie wypada w moim wieku naruszać koszyka nie przysługujoncych mi świadczeń NFZ, które bardziej mogą przydać się politykom.
Andrzej Kleina:
Znak (2010-07-24)
?Nie ma przypadków, są tylko znaki? ? mawiał ś.p. ksiądz Bronisław Bozowski, kaznodzieja kościoła Panien Wizytek przy Krakowskim Przedmieściu, a skoro tak, to może te blokujące drzewa wjazd do miasta, to nie konsekwencja wichury a znak? A może Pan, wyznaczył Lubawę do zagłady? I na nic rewitalizacja? Co mi więc po frasunku, że nie będzie gazu na Rynku i Grunwaldzkiej? Z założenia widać, że ma być zabezpieczony brakiem gazu interes właściciela ogrzewania miasta, co to ogrzewa nie gazem, a czym popadnie. A skoro ma być zagłada, to i jego interes weźmie w łeb.
Andrzej Kleina:
Edmundzie... (2010-07-24)
Często jesteś przedstawiany przez swoich żołnierzy jako mąż sukcesu. Mam pytanie do ciebie, odpowiedz szczerze: - Czy człowiek, który nigdy nie zarobił, ani nie stracił złotówki prowadząc własny biznes, a zawsze żył z pieniędzy publicznych, bez odpowiedzialności praktycznie za cokolwiek, może być uosobieniem samodzielności, inwencji, rzekomym mężem sukcesu? Zważywszy, że tak naprawdę za nic nie odpowiada. Chyba, że się omsknie na Kodeksie Karnym?
admin:
Przypomnienie artykułu z Kuriera (2010-07-23)
Przypomnienie artykułu z Kuriera
Andrzej Kleina:
Kolejny bubel (2010-07-23)
Przypomnę: projekt drogowy był realizowany przez Powiat Iławski, który jest właścicielem drogi oraz Miasto Lubawa. Koszt remontu przekroczył 4 i pół miliona złotych, z czego dofinansowanie unijne w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007 - 2013 wyniosło ponad 3 miliony 100 tysięcy złotych. Wkład finansowy powiatu wynosi ok. 450 tysięcy złotych, natomiast miasta prawie 1 milion 100 złotych. Burmistrz dorzucił powiatowi ponad milion złotych i moje pytanie przekazał ?właściwemu organowi?. Czy w gabinecie burmistrza nie ma klimatyzacji?
Andrzej Kleina:
Jacek Różański super star (2010-07-22)
Potrafił ten typ arogancki i bezczelny napisać do mnie: - (?) W odróżnieniu od pana jesteśmy osobami czynnymi zawodowo, nie dysponujemy tak dużą ilością wolnego czasu. Potrafił ten typ bezczelny i arogancki nazwać mnie laikiem, wyrażając jednocześnie złośliwie wolę wyjaśnienia mi przepisów lekkoatletycznych. Facetowi, będącemu z wykształcenia między innymi belfrem od przysiadów oraz wyczynowym lekkoatletą.
Andrzej Kleina:
Dramat człowieka (2010-07-20)
Podczas czerwcowej sesji, wykazał burmistrz Edmund Antoni Standara po raz kolejny brak mechanizmu kontroli nad własną ekspresją, a także kompletny brak rozumienia tego co się do niego mówi. Dość destrukcyjnie wpływa na mnie fakt, kiedy widzę i słyszę jak number one magistratu prezentuje stan wyłączenia zdolności pojmowania (rozumienia) w stanie przytomności. Widoczne jest jednak znaczne osłabienie czynności intelektualnych takich jak myślenie. Ale? jak mawiał Papa Feliks Stamm - gdy się mięśnie napina, to mózg staje.
Andrzej Kleina:
Ubóstwo języka (2010-07-19)
Ludzie mówią ? i piszą ? tak, jak myślą. Czyli ? często niechlujnie. Ale, to nie wszystko. Język polski którym posługuje się pan burmistrz, jest wypadkową trzech głównych wpływów: biurokracji, knajpowego cwaniactwa i hipokryzji. Od biurokracji przejął zwroty ?intensyfikacja?; ?aktualnie?; ?problemowo? itd. Cwaniactwo ? służy do wyrażania stosunku do zjawisk. Hipokryzja służy do kolorowania rzeczywistości i nazywania rzeczy i zjawisk tak, by stawały się one strawne bez obowiązku dociekania ich istoty i głębi.
Stachu Duch:
Czy zobaczymy w Lubawie? (2010-07-18)
Czy zobaczymy w Lubawie?
Andrzej Kleina i Edmund Standara:
Andrzej do Edmunda (2010-07-18)
Andrzej do Edmunda
Andrzej Kleina:
Sen nocy letniej i von Reich (2010-07-17)
Wśród znanych mi zaocznie kilku vonów, jak Max von Sydow, Otto von Bismarck, Erich von Daniken, Johann Wolfgang von Goethe, nie znajduję von Reicha, który ? przepraszam za skojarzenie ? przywołuje mi postać Gunhera von Horror, a także Thomasa von Error.
Andrzej Kleina:
Marek Konrad Sapiński (2010-07-16)
Marek Sapiński nie był moim przyjacielem ani nawet kolegą. Był po prostu znajomym. Mimo to, należał do kręgu ludzi dla mnie znaczących. Nie oznacza to, że był dla mnie autorytetem. Bo nie był. Miałem do Niego wiele żalu i pretensji. O różne sprawy. Dziennikarskie, klubowe, wreszcie zwykłe ludzkie. Ceniłem Jego intelekt, poczucie humoru, dystans do świata, byłem pod wrażeniem oczytania i wiedzy.
Andrzej Kleina:
Kto rozpieprza Motor (2010-07-15)
Wielkiego Niemowę, poznałem jako działacza sportowego podczas czynu przygarnięcia nagrody finansowej burmistrza, czyli nas ? podatników - podczas tzw. Gali Sportu. I poczułem się głupio, bardzo niezręcznie. Biznesmen sporego formatu ? przytulił nagrodę w wysokości 3.000 zł.; co spowodowało, że w moich oczach jego format skarlał. Po jakich czynach go poznamy jako prezesa Motoru? Pierwsze wszak śliwki ? to robaczywki?
Andrzej Kleina:
Pismo do Prokuratury Rejonowej w Iławie (2010-07-14)
Składam doniesienie o popełnieniu przestępstwa z art. 231 &1 kk burmistrza Miasta Lubawa Edmunda Standara, a także podległego mu pracownika, dyrektora OSiR Jacka Różanskiego, którzy razem i w porozumieniu działali z uszczerbkiem dla społeczności lubawskiej, zatajając określone fakty, mające związek z niegospodarnością i marnotrawstwem publicznych pieniędzy.
Faxe:
Mity i hity: Państwo prawne i Trzecia władza; Część V (2010-07-14)
Jakakolwiek próba zmian, postrzegana jest przez to środowisko jako zamach na sędziowską niezawisłość i niezależność. To jest najczęściej jedyna okazja, kiedy sędziowie przypominają sobie, że podlegają Konstytucji i ustawom, solidarnie podnosząc larum o zamachu na niezależność i niezawisłość. A immunitet, niezależność i niezawisłość przekłada się często na totalną bezkarność i brak odpowiedzialności. Prokuratorskie przywileje nie mają umocowania w Konstytucji, ale w praktyce różnica jest żadna. Dokładnie tak jak sędziowie, są nietykalni i stoją ponad prawem.
Faxe:
Mity i hity: Państwo prawne i Trzecia władza; Część IV (2010-07-13)
W praktyce prokuratur i sądów normalką jest już nawet nie ?rozumowanie? ale werbalizowanie na piśmie opinii o winie oskarżonego. Np już na etapie dochodzenia czy śledztwa, we wnioskach o zastosowanie czy przedłużenie aresztu tymczasowego prokurator często argumentuje, że wina delikwenta nie podlega dyskusji , a sąd przychylając się do wniosku w uzasadnieniu mniej więcej tak samo.
Andrzej Kleina:
Hucpa w Motorze trwa (2010-07-12)
Podczas spotkania, nie można było nie zauważyć grubymi nićmi szytego scenariusza: - Przyniesiono bowiem na spotkanie kandydaturę nowego prezesa ? Wielkiego Milczka lubawskiej rady miejskiej ? Piotra Truszczyńskiego. Człowieka, którego głosu nie znam, człowieka ? który poza podnoszeniem ręki podczas głosowań nad projektami uchwał niczym podczas wielu lat bycia radnym się nie wykazał.
Faxe:
Mity i hity: Państwo prawne i Trzecia władza; Część III (2010-07-10)
Walka z Sądem to kopanie się z koniem, lepiej odczekać, może nadejdzie taki czas, że sędziów będą sądzić na ulicach i wtedy się przyłączyć. W moim przypadku sędzina \"zgubiła\" na sali sądowej wręczone jej przy świadkach i za pokwitowaniem dowody/dokumenty. A sprawa była banalna sfałszowanie przez urzędników gminy mapy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Ja mam orzeczenie Sądu o zaistnieniu cudu samoistnego przesunięcia się granic w terenie i nie pomógł wniosek o wizję lokalną z udziałem taśmy mierniczej ani desperackie wezwanie na świadka proboszcza parafii, żeby zaświadczył, że w jego parafii nie było żadnego cudu.
Faxe:
Mity i hity: Państwo prawne i Trzecia władza; Część II (2010-07-09)
Samorządy mają ujawnić, kto mieszka na ich terenie, kto bierze zasiłek, płaci alimenty; urzędy pracy kto jej nie ma i poszukuje. Nawet dostawcy energii i usług telekomunikacyjnych mają przekazać dane o swoich klientach. \
Faxe:
Mity i hity: Państwo prawne i Trzecia władza; Część I (2010-07-08)
Jest ten tekst też bardzo osobisty. Kiedy już cała rodzina dawno śpi, siedzę samotnie przed komputerem i przeglądam po raz tysięczny dokumenty sprawy brata. Walka z bezprawiem, to podróż, której nie życzę wrogowi. Przeciwnik nie przestrzega reguł, praw, przepisów, logiki, honoru i przyzwoitości. To samotność i niekończące się pasmo upokorzeń i upodlenia. To zimny, paraliżujący strach i uczucie całkowitej niemocy i bezsilności. To jak żebrak wiszenie u klamek Posłów, Senatorów, RPO, ministrów, dziennikarzy...z nadzieją, że trafię na Człowieka...
Andrzej Kleina:
Pierwszy ruch (2010-07-05)
Ale, co tam gadanie. Jednym z pierwszym działań będzie przegnanie z miasta gawronów. Nie są do tego potrzebne pieniądze unijne (to sarkazm, gdyby jakaś zaglądająca tu niedoróbka magistracka nie zajarzyła). Aktualna władza nie robi nic w tym kierunku. Większość traktów spacerów z Łazienkami na czele (za czasów kacykowania Edmunda ? był to Park Przyjaźni Polsko-Radzieckiej) jest najzwyczajniej przez te ponure ptaszyska zasrana. Ich przeraźliwe krakanie powoduje, że mam chęć wyć jak potępieniec. Jedyna humanitarna metoda, metoda trwale skuteczna, to zlecenie usługi przegonienia tych ptaków przez sokolnika.
Andrzej Kleina:
Tradycyjnie (2010-07-02)
Mam wrażenie, iż Błażejowi Urbańskiemu notki redaguje jakiś gimnazjalista, albo nawet uczeń szkoły podstawowej. I nie chodzi tylko o poprawność językową, czy ogólną sprawność semantyczną. Nie wiem czy brakuje mu wiedzy merytorycznej, wiem natomiast ponad wszelką wątpliwość, że nie chodzi mu o rzetelne informacje, które są dla niego czymś drugorzędnym, szczególnie wtedy ? kiedy mogłyby ukazać w prawdziwym świetle ludzików z magistratu.
Andrzej Kleina:
Nie chcem, ale muszem (2010-06-28)
Niektórzy, zwłaszcza starsi, czytelnicy, lubią czytać nekrologi ? napisał na swym blogu Daniel Passent. - Ja nie lubię być ani autorem, ani czytelnikiem, ani tym bardziej bohaterem nekrologów. Moją ulubioną lekturę w gazetach stanowią wszelkie przeprosiny, odwołania i wyrazy ubolewania publikowane na skutek przegranego procesu sądowego.
Stachu Duch:
Przypomnienie (2010-06-28)
Wpis sprzed trzech lat na e-lubawa
Andrzej Kleina:
Czy muszę przeprowadzić dowód prawdy w sądzie (2010-06-25)
Burmistrzem nie może zostać załgany radny Bolesław Zawadzki, którego prawdopodobnie Maciej Radtke wytypował do tego stanowiska, by móc tak jak aktualnie, z drugiej linii manipulować marionetką. A teraz panowie macie dwie alternatywy do wyboru. Wejść w polemikę z tym co powyżej i nie tylko, albo poprosić autorytet prawniczy Urzędu o pomoc w skonstruowaniu pisma do prokuratury. Choćby w związku z art.212
Andrzej Kleina:
Czarodziej w Motorze potrzebny od zaraz (2010-06-21)
Szkolenie najmłodszych piłkarzy jest ? mniemam - prowadzone prawidłowo, skoro dzieciarnia ma znaczące wyniki, niemniej w zespole seniorskim gra od lat armada zaciężnych zawodników, a nie chłopcy własnego chowu. Nie grają zawodnicy szkoleni wcześniej za nasze pieniądze. Dlaczego? Jest to problem podstawowy, bez rozwiązania którego, nigdy w Lubawie piłki nożnej, na średnim nawet poziomie, w dłuższej perspektywie czasowej być raczej nie może.
Andrzej Kleina:
6X NIE (2010-06-15)
Zdecydowanie większe znaczenie dla mnie mają lokalne wybory samorządowe. W tych udział wezmę. Nie tylko jako kandydat na burmistrza. Również dlatego, by nie oddać głosu na aktualnego burmistrza, a przede wszystkim, by oddać głos na Wiesława Piotrowicza (o ile zechce kandydować), który jako radny pokazał wielokrotnie, że nie cierpi organicznie przytakiwaniu ekipie rządzącej i przyklaskiwaniu nawet najbardziej wzniośle brzmiącym ideom. Ponieważ Piotrowicz jest wolnym człowiekiem oddam swój głos na niego. Głosować chcę bowiem na wolną Lubawę, gdyż tylko wolni ludzie mogą zmienić wszystko.
Andrzej Kleina:
W Lubawie popijesz i poruchasz za darmo (2010-06-12)
Pokazuje po raz kolejny Radtke w wywiadzie, że lubawska debata publiczna w wykonaniu spec grupy Red 2010 plasuje się w równie niskich rejonach jak polska piłka nożna. Tkwiąc w oparach absurdu, na absolutnych peryferiach nowoczesnej reklamy, ukazuje Radtke, że nie potrafi nadal rozmawiać ze społeczeństwem, w każdej jego wypowiedzi dominuje PR i najzwyklejsze banały i komunały. Czyż nie czas najwyższy zgłosić Radtke do igNobla? Za całokształt, ze szczególnym uwzględnieniem socjologii reklamy?
Andrzej Kleina:
Tabu (2010-06-07)
Zachowanie lokalnych me(n)diów co rusz przywołuje mi pojęcie t a b u w ujęciu Robertsona ? Smitha. Wydawałoby się, że media czekają tylko na tak łakome kąski jak potknięcia władzy lokalnej, ze szczególnym uwzględnieniem sprzeciwu obywatelskiego uzewnętrznionego w postaci doniesienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. A tu nic, temat tabu ? rodzaj noli me tangere ? coś nietykalnego, rzecz, do której nie można się zbliżać lekkomyślnie.
Andrzej Kleina:
Emocje, głupcze (2010-06-05)
Propaganda - jak pisał Ellul - musi być ciągła i trwała. Ciągła, to znaczy musi oddziaływać bez przerwy (...) wypełniając cały dzień i wszystkie dni obywatela (czujecie bluesa współziomkowie? Stąd tyle Edmunda i Macieja w mediach).
Andrzej Kleina:
To miasto umiera (2010-05-30)
Ksiądz Przemysław Śliwiński napisał w Salonie24: (...) Teraz częściej z daleka niż z bliska obserwuję moje rodzinne miasto, Lubawę. Wściekam się, gdy widzę, jak ogołaca się ją z drzew tworzących przecież klimat pomorskich ulic. Więcej tu końca, niż początku, więcej szans zmarnowanych niż tych wykorzystanych. Pamiętam napis, który kilkanaście lat temu ktoś wymalował sprayem na murze przy Zamkowej: \"To miasto umiera\".
Andrzej Kleina:
Windsurfing tak - trolling nie (2010-05-29)
Martwię się Fred, żeś brachu wymiękł. Słabiutko lecisz, jakby bez biegu ostatnio i bez weny? Dawałeś więcej czadu. Masz jakieś obawy? Czemu tak lightowo? Przecież sam o sobie myślisz, że potrafisz przywalić, Fred, no, co jest?
Andrzej Kleina:
Zawiadomienie (2010-05-28)
Zgłaszam popełnienie przestępstwa przez Burmistrza Miasta Lubawa noszące znamiona czynu określonego w art. 231 kk.
Andrzej Kleina:
Historia pewnego podarku (2010-05-26)
W ciągu ostatnich trzech lat, kilkakrotnie zadawałem burmistrzowi Edmundowi pytania dotyczące transakcji zamiany parafialnej wikariatki położonej na spłachetku ziemi na byłą szkołę podstawową położoną na gruncie prawie dziesięciokrotnie większym. Między innymi w dniu 5 maja 2009 roku zadałem burmistrzowi pytanie w formie pisemnej: - Proszę o przybliżenie motywacji zamiany kompleksu byłej szkoły podstawowej im. Mikołaja Kopernika na budynek ?wikariatki?. Czy mogąc sprzedać połowę byłego boiska szkolnego, a także mogąc otrzymać pomoc unijną podjąłby Pan taką decyzję aktualnie?
Andrzej Kleina:
Telefon (2010-05-25)
W ubiegłym roku z nudów zamontowałem dużą turbinę, która leżała na półce, a wcześniej współpracowała z wyścigowym motorem ośmio wtryskowym (dwa na cylinder) o mocy 600 PS, którym ścigałem się w mistrzostwach Polski w wyścigach płaskich i górskich, powinienem ją zmienić na posiadaną mniejszą, właściwą dla tego cztero wtryskowego silnika, by ilość paliwa była skorelowana z ilością powietrza, ale mi się niezbyt chciało grzebać. ? Jakoś to będzie ? pomyślałem. Jadę ? by się zrelaksować, nie za bardzo ścigać, chociaż ? skłamałbym, gdybym gdzieś na dnie czerepa nie nosił buławy ?zwycięzcy?.
Andrzej Kleina:
Jarosław Kaczyński dla Przeglądu Lokalnego (2010-05-19)
Czy z tą męskością, to jakaś aluzja? Bez aluzji proszę, a poza tym, powinien pan wiedzieć: nie życzę sobie pytań osobistych. Dobra osobiste prawem są chronione. Jak park krajobrazowy jaki, albo muzeum. Poza tym, drogi panie, istnieje co prawda zasada jawności życia publicznego, która jest fundamentem każdej sprawnie funkcjonującej demokracji, ale proszę nie zapominać, że z drugiej strony wartością równie cenną jest prywatność. I żadnych rozmów o męskości, że tak powiem? Jeżeli pan myślał, że można mnie też zapytać, dlaczego jestem singlem, to uprzedzam: żadnych singli.
Andrzej Kleina:
Leci mendialno - merdialny kabarecik (2010-05-16)
?Zagłosuj na Edzionka, dostaniesz gratis nasionka!?. Albo i takie: ?Jego nasienie - zapewni ci dobre wykształcenie!? Jest wtedy szansa na poprawę genotypu tych ponad czterdziestu procent lubawian, które zdaniem burmistrza nie maja szans na wyższe wykształcenie, a nadają się jedynie do prostych zajęć porządkowych.
Andrzej Kleina:
Od Franciszka do wampira (2010-05-13)
Oto wpis wyjątkowego psychopatycznego błazna McMurpchego, występującego ostatnio jako groźny wampir ? vrykolakas - ociężałka umysłowego wyedukowanego na definicjach Wikipedii na moim blogu w salonie24. Sfrustrowanego ociężałka, ciągnącego się za mną od lat pod różnymi nickami, jak choćby ?pryszczaty dziadek?; ?Octabrain? i wiele innych. Wpisy tej niedoróbki są tak charakterystyczne, że zdiagnozowanie tego typka nie nastręcza żadnych trudności.
Andrzej Kleina:
REDogród (2010-05-10)
Rada miejska Lubawy przywłaszczała sobie przez 3 lata dochody z 2 młynów i 2 browarów na terenie miasta, nie rozliczając się z nich. Rajca Biltaur nie płacił, mimo obowiązku, czynszu z kamienicy miejskiej, która zamieszkiwał. Burmistrz Andrzej Hoffman użytkował bezprawnie za darmo ogród i plac miejski. Zdarzały się wyjazdy burmistrzów i rajców w prywatnych sprawach na koszt miasta. Pisarz miejski brał bezpłatnie 2 wiertle drewna opałowego zamiast przysługującego mu jednego.
Andrzej Kleina:
Analiza manipulacji (2010-05-08)
Po pierwsze, nie zauważyłem go na miejscu zdarzenia w tym czasie. Pytanie więc brzmi: - Gdzie był i co robił w tym czasie Różański? Po wtóre, chaos organizacyjny jaki nastąpił po wypadku, był niebywały. Na miejscu zdarzenia biegała gromadka nieznanych mi mężczyzn, a więc zapewne działaczy i trenerów, którzy przyjechali ze swoimi zawodnikami na imprezę. Wyścig nie został przerwany, mężczyźni ci, chaotycznie, ale w dobrej wierze, przy pomocy gestykulacji ukierunkowywali jazdę kolarzy. Powinien Różański posypać łeb popiołem, a nie twierdzić, że było wszystko ok. bo nie było.
Andrzej Kleina:
Żądanie burmistrza (2010-05-06)
Aktualne żądanie jest rozbrajające w swej naiwności i infantylności, ale widocznie urzędnicy niskiego szczebla tak mają. Przeto informuję, że żądana odpowiedź ma być udzielona w języku polskim, na papierze formatu A4, a jeśli możliwości techniczne pozwalają, to dodatkowo proszę o to samo w postaci płytki CD. Wielkość czcionki i typ liternictwa pozostawiam do wyboru.
Faxe:
Wołanie (2010-05-02)
Jaką mamy pewność, iż badania w tym zakładzie 9 lat wcześniej, nie były obarczone takimi samymi błędami? Żadnej, zachodzi duże prawdopodobieństwo, iż właśnie były, a wskazuje na to fakt, iż dwa różne badania DNA, wykazały dwa różne wyniki na allelu THO1 badanych szczątków. Czyż nie jest to wystarczająca podstawa do weryfikacji rzetelności i poprawności badań DNA przeprowadzonych w sprawie brata, abstrahując od innych błędów, którymi obciążone są opinie DNA w tej sprawie? Przecież prokurator Piotr Jasiński i biegli biolodzy, tak lekko traktując swoja pracę zdawali sobie sprawę, iż od tych opinii zawisła prawidłowa identyfikacja szczątków NN i w konsekwencji oskarżenie Jacka W. i innych o morderstwo, którego nie było!
Andrzej Kleina:
Retrospekcja (2010-04-28)
Innym waszym hasłem było: ?Nasza młodzież nie może płacić długów ojców?. Kolejnym ?Wiedzy nie zdobywa się na kredyt?. Jeszcze innym: ?Doceniam pracowitość handlowców i rzemieślników. Podatkowe ulgi potrzebne są również małym firmom?. Pokażcie chociaż ze dwie firmy, której udzieliliście ulgi. Mówiliście też: ?Spółdzielcze mieszkania powinny stać się własnością lokatorów. Magistrat musi lepiej współpracować ze spółdzielnią.? Proszę więc o jeden choćby przykład. I jeszcze jeden kwiatek: ?Młodzi lubawianie opuszczają rodzinne miasto. Wasze wykształcenie jest nam potrzebne?. Co zrobiliście w tej materii? Ile stypendiów ufundowaliście? Czym przyciągacie młodych ludzi, żeby zostali w Lubawie?
Andrzej Kleina:
Zastępca i stos (2010-04-27)
Zwracam się do wielu z Was z apelem: - powinniście Państwo bezzwłocznie złożyć mandat radnego i wycofać się z życia publicznego na zawsze, a przynajmniej na okres następnej kadencji samorządowej. Państwa stosunek do wielu spraw ? także osobiście do mnie - świadczy, że albo nie rozumiecie Państwo konstytucyjnej roli Radnego, albo dla korzyści własnych, jesteście niezdolni do godnego sprawowania mandatu, w tym, do wielkiej podłości wobec mnie.
Andrzej Kleina:
Dwoje ich, a jakoby nikogo nie było (2010-04-25)
Po raz kolejny pokazał też Urbański, że jest tylko swoistym pudłem rezonansowym. Napisze każdą bzdurę pod dyktando. Dyrygent i twórca uwertur nie znajduje się w siedzibie redakcji dodatku, nie znajduje się w jego głowie.
Andrzej Kleina:
O wampirach i ludziach poważnych (2010-04-23)
Wolność człowieka polega na doskonałej autonomii i niezależności. Człowiek nie jest, lecz tworzy siebie. Wielokrotnie pisałem, i to jest nieszczęście tego miasteczka, że większość radnych nie jest wolna, nie jest niezależna, nie jest autonomiczna. Parafrazując Sartre?a i jego uczniów takich jak: Jeanson, de Beauvoir, Merlau-Ponty można ich nazwać ?ludźmi poważnymi?. Człowiek poważny jest tchórzem, ukrywa on bowiem przed sobą swą absolutną wolność. Interpretuje on swój byt jako byt rzeczy-wśród-rzeczy Ponieważ człowiek poważny grzebie świadomość swej wolności, jest on w ?złej wierze?.
Andrzej Kleina:
Fred, podejdź ino do płota - czyli przepychanka z burmistrzem (2010-04-22)
W ubiegłym roku zaistniała dość podobna sytuacja, moje żądanie zostało zrealizowane dopiero po 9 miesiącach krążenia pism pomiędzy mną, burmistrzem, a Samorządowym Kolegium Odwoławczym. Nie pokazała mi więc ?władza? mego miejsca w szeregu, że podeprę się protezą intelektualną Freda, moja konsekwencja i spory wysiłek spowodowały, że odpowiedzi otrzymałem. Było tego około kilograma, zarówno w wersji elektronicznej, jak i papierowej. Nie publikuję odpowiedzi z kilku powodów.
Andrzej Kleina:
Skarga (2010-04-21)
Czynem tym, Burmistrz Miasta naruszył dobro chronione jakim jest wolność prasy, w związku z art. 44 ust. 1 pr. pras. ? czyli czynie polegającym na przeszkadzaniu w zbieraniu materiałów. Utrudnianiem krytyki jest przede wszystkim podejmowanie działań stwarzających przeszkody na etapie zbierania materiałów, w tym także bezzasadna odmowa udzielenia informacji. Żądanie wskazania interesu publicznego od dziennikarza jest bowiem bezzasadne, nie znajduje oparcia ani w doktrynie, ani w praktyce. Jest bowiem rzeczą zrozumiałą (okazuje się jednak, ze nie dla wszystkich), że dziennikarz zbierający informacje działa w interesie publicznym, a nie prywatnym, a sprawa o której chce zostać poinformowany ma szczególne znaczenie.
Andrzej Kleina:
??????? ? ?????? (2010-04-18)
Nie ukrywam, ani się tego nie wstydzę, dość często zaglądam do środka tego portaliku. Taki mi się odruch szpiegowski wytworzył. Jeszcze kilkanaście miesięcy temu byłem przerażony, kiedy zauważałem dziwne bardzo adresy wejściowe. Nawet z zagranicy. Nie tylko powiatu. Obsługiwanego przez tabloid Kurier, dochodzący do co trzeciego gospodarstwa rolnego. Wróć? domowego.
Andrzej Kleina:
Prosta z magla (czytaj: magistratu) (2010-04-16)
- Spokój do cholery! ? burmistrz walnął pięścią w stół. Ty się nie zapominaj, mały króliku, kto tu jest burmistrzem. I nie powtarzaj mi ciągle, że to dzięki tobie. To wszyscy wiedzą, ale to gadanie staje się nudne. Przestańmy się kłócić, bo wszyscy się z nas dookoła śmieją, nawet pani Teresa, Putzfrau (clearing assistant) z dołu. Lepiej powiedzcie, co mamy robić?
zainteresowany:
Hojność burmistrza (2010-04-16)
Podam jeszcze kolejny trudny kawałek z języka prawniczego, tym razem: ? wyrok z 15 kwietnia 2003 r. (sygn. SK 4/02, OTK ZU nr 4/A/2003, poz. 31, s. 431) Trybunał Konstytucyjny przypomniał, że ?administracja pełni wobec obywatela rolę służebną i w sytuacji, gdy zakończenie procesu weryfikacji dokumentacji jest utrudnione z przyczyn niezależnych od zainteresowanego, to jej obowiązkiem jest fachowa i rzetelna pomoc. Brak takiej pomocy, skutkujący pozbawieniem możliwości dochodzenia uprawnień przez strony postępowania, jest wysoce naganny i nie może prowadzić do naruszenia konstytucyjnie chronionej godności człowieka, na której straży stoi także administracja publiczna (?).
zainteresowany:
Sprawozdanie (2010-04-15)
Kolejny raz daliśmy przykład rozmijania się z rozumem, kiedy upokarzaliśmy Mariana Żuchowskiego, tym razem nie sami, bo ze Stanisławem Jerzym Lecem, tym co napisał kiedyś: ?Najlepiej podstawiają nogi karły ? to ich strefa?. Żeby iść za ciosem, mój zastępca i ja postanowiliśmy wyciągnąć na światło dzienne i pokazać- jako coś złego i zakazanego - działalność radnego Szczawińskiego Sławomira.
Andrzej Kleina:
Lubawscy dziennikarze, obrotowe mają twarze (2010-04-13)
Z niezwykłym wręcz szacunkiem i zadumą obserwuję co rusz swoje dwa maleńkie psiaki: Leonka i Tosię, od dziesięciu lat - niezwykłych moich i mojej żony przyjaciół. Ich czujność na zachodzące w oddali wydarzenia, którą zawdzięczają zmysłom węchu i słuchu, jest źródłem mego wiecznego zdziwienia i sprawia, że myślę o sobie, ale i o innych też egzemplarzach ludzkich, jako o osobnikach doprawdy pożałowania godnych z ewolucyjnego punktu widzenia.
Andrzej Kleina:
List otwarty do Pana Komendanta Komisariatu Policji w Lubawie (2010-04-12)
Zważywszy fakt, iż nie złożyłem wyjaśnień na ?stojaka?, cała ta operacja poniosła fiasko, poza jednym: razem z policją przyjechali tzw. ?dziennikarze?, którzy ?operacje? tę nagrali i sfotografowali. Proszę też o rozważenie mej sugestii, iż policjanci razem i w porozumieniu z tzw. ?dziennikarzami? uczestniczyli w akcji, której bezpośrednim zamiarem było ośmieszenie mnie w lokalnych mediach bezpośrednio po tej akcji.
Andrzej Kleina:
Nimis simplicandum (2010-04-11)
Św. Piotr coraz bardziej zasępiony, uderza dłonią w blat okrągłego stołu. Pan Prezydent przyznaje: - Tak to prawda, w swej pracy doktorskiej stwierdziłem, że scentralizowany system, jest systemem wręcz idealnym. Stwierdziłem też: - Socjalizm ma tę przewagę na kapitalizmem, że podaż siły roboczej jest wręcz nieograniczona.
Andrzej Kleina:
Co widzi Rzecznik Interesu Prywatnego Burmistrza Błażej Urbański (2010-04-10)
Kandydat na burmistrza powinien być poddany badaniu INTE (Kwestionariusz Inteligencji Emocjonalnej). Służy on do pomiaru inteligencji emocjonalnej rozumianej jako zdolność do rozpoznawania, rozumienia i kontrolowania własnych oraz cudzych emocji, a także zdolność do efektywnego wykorzystywania emocji w kierowaniu własnym oraz cudzym działaniem. W jaki sposób aktualny burmistrz wykorzystuje własne emocje w kierowaniu własnym działaniem? W wydawaniu katastroficznych oświadczeń? W inicjacji infantylnych procesów? W naruszaniu prawa poprzez próbę pozyskiwania danych osobowych? (za zainteresowanym). W obrażaniu ludzi? W manipulowaniu i rozmijaniu się z prawdą? W katastrofalnej ocenie otaczającej go rzeczywistości?
Andrzej Kleina:
Wywiad ekskluzywny (0000-00-00)
Powiem. Byłem niegrzeczny wobec policjantów. Dłubałem w nosie, miałem ręce w kieszeni, odpowiadałem niedbale, ironicznie, a nawet agresywnie. Nie wykazałem nawet resztek honoru, ale skąd go brać? Mogli mnie rzucić na glebę, skuć kajdankami, pobrać krew w celu wiadomym i powieźć na komendę, a jednak podeszli do starca humanitarnie i nawet nie zganili. Mandatu też nie otrzymałem. Gdybym miał dalej do domu, na pewno by podwieźli. Oczywiście, na sygnale. Jestem więc dzieckiem szczęścia.
zainteresowany:
Lubię sprzątać, czyli riposta (0000-00-00)
Tyle historii. Piszę to i zamieszczam tamten stary, ale wciąż aktualny tekst, aby ułatwić podjęcie decyzji zarówno Panu Posłowi, jak i Burmistrzowi Miasta Lubawa- magistrowi Edmundowi Standara. Ten ostatni usilnie zabiega o poznanie moich danych. No, Panowie, umówcie się i ustalcie kiedy nastąpi
Andrzej Kleina:
I koń by się uśmiał, nie tylko Więcek (2010-04-06)
Zgodnie z zapowiedzią, przedstawiam własny, a więc subiektywny opis pewnego zdarzenia wraz z komentarzem. Opis zdecydowanie konkretny, sporządzony bardzo rzetelnie, bez nerwu felietonistycznego, za to bazujący na elementarnej wiedzy psychologicznej. Zapraszam do dyskusji z wnioskami, sądami, faktami wreszcie, czy choćby moimi interpretacjami; wpisy ad personam będą cięte równo przy ziemi.
Andrzej Kleina:
Oświadczam - II część sesji dotycząca (2010-04-01)
Moje wypowiedzi z wczorajszej sesji były nieprzemyślane, mimo, że robiły wrażenie przemyślanych, szczególnie na niedouczonych osobach znajdujących się poza salą sesyjną, na wypróbowanych radnych zdecydowanie nie, wszystkie one, zarówno pojedynczo jak i zespołowo, mogły narazić na szwank jego dobre imię i rzetelność samorządowca, a nawet naukowca.
zainteresowany:
Nasi idą do góry (2010-03-31)
Andrzej Kleina:
XXXVI sesja - odsłona I (2010-03-31)
Resztę problemów związanych z oświadczeniem, skargą i uznaniu jej za bezzasadną chciałbym omówić w części sesji poświęconej skardze. Wyrażam przekonanie, że radni zechcą uczestniczyć gremialnie w dyskusji, odbywa się bądź co bądź ?proces? nad wolnością słowa, a przede wszystkim nad brutalizacją życia samorządowego, gdzie wstępnie zapadł wyrok uniewinniający, co oznacza ni mniej ni więcej, na przyzwolenie ordynarne, brutalne reakcje Burmistrza.
Andrzej Kleina:
Pankracy i Fred w jednym mentalnym stoją domku (2010-03-31)
Człowiek dojrzały, w tym prawdziwym, psychicznym i moralnym sensie, nie poddaje się negatywnym emocjom, bo wie kim jest. I dlatego nie otrzymasz satysfakcji żadnej człowieku, nie nawrzucam ci mięsa, nie nazwę pętakiem. Kim jesteś? Może kierowcą karawanu?
Andrzej Kleina:
Czy w hipnozie można zgwałcić (2010-03-28)
Jedna z kobiet opowiedziała o przebiegu wizyty u profesora. - Zahipnotyzował mnie. Zaczął od dotykania mojej twarzy, później dotykał moich ust. Wkładał mi palec do buzi. Mówił, że jestem wyzwolona, że jestem piękna. Zaczął mnie dotykać również w miejscach intymnych. I mimo że już bardzo mi się to nie podobało, nie potrafiłam się obudzić. Jakbym była naćpana totalnie, tak się czułam - tłumaczyła.
Andrzej Kleina:
Lubawa to ja (2010-03-27)
Andrzej Kleina celowo w sposób nieracjonalny i nieobiektywny krytykuje wszystkie działania miejskiego samorządu. Spod jego pióra nie wyszedł ani jeden artykuł, w którym znalazłaby się jakakolwiek pozytywna informacja o Lubawie. Kleinie w Lubawie nie podoba się dosłownie nic:
Andrzej Kleina:
Ferajna (2010-03-26)
Być może popełniłem błąd, nie definiując jednak precyzyjnie co mam na myśli mówiąc o uchybieniu powadze Urzędu. Miałem jednak prawo sądzić, że chociaż kilku radnych nie będzie miało z tym problemu, że posiadają wystarczającą kompetencję komunikacyjną, by wiedzieć, że powaga urzędu to w tym konkretnym przypadku ?przyzwoity burmistrz?, a więc burmistrz postępujący przyzwoicie, nie budzący swym postępowaniem prawnych, obyczajowych, moralnych, czy też etykietalnych zastrzeżeń.
Andrzej Kleina:
Edmunda Standary przynależność do Towarzystwa Szubrawców (2010-03-25)
Kłamstwo polityczne, czy samorządowe stało się normą. Stajemy się ? my obywatele - coraz bardziej zobojętnieni na kłamstwa i draństwo, jest to niezwykle groźne dla naszego rozwoju społecznego i obywatelskiego i źle rokuje dla przyszłych pokoleń Polaków. Wiele razy o tym pisałem. Piszę ? w części ?samorządowej? - między innymi po to, by zmobilizować opinię publiczną dla przeciwstawienia się tej pogardzie władzy dla prawdy i dobrego obyczaju, tak w Lubawie widocznych. Należy widzieć granicę, która nie może być swobodnie przekraczana przez różnych pachołków władzy. Pokazywałem i pokazuję lubawska triadę, a więc władzę, me(n)dia i lokalny biznes, i ich wcale nie pozorny układ wzajemnych korzyści.
zainteresowany:
Dola idola (2010-03-24)
Idol Krempego, i wielu innych ?lubawiaków?, powiedział: ?Startuję w wyborach, ponieważ chcę wyciągnąć Lubawę z zadłużenia wszelkimi możliwymi sposobami?? i wygrał ten idol, a zadłużenie wzrosło, wielokrotnie. Nie pytał ?pan idol Standara? przeciętnego Kowalskiego, albo innego ? z Grabowskiego przedmieścia? czy zostaną żyrantami. Pytał Radę Miasta, ludzi wybranych po to, aby zapewnili mieszkańcom: dostęp do komunikacji, dostęp do świadczeń i opieki medycznej, proste chodniki, rozrywkę, kulturę i sport, i wiele, wiele innych, zapewnianych w swoich programach dóbr i świadczeń.
Andrzej Kleina:
Oświadczenie, prawda... (2010-03-23)
Cóż, żeby nie te zęby, to by była dupa z gęby ? jak powiada Stachu, a ja za nim. Słowo się rzekło, kobyłka u płotu. Półtora roku temu poinformowałem swoich Gości na portalu o chuci własnej na zydel burmistrza. Tempus fugit, a mnie chuć nie przeszła, a wręcz przeciwnie, zbliża się czas ejakulacji wyborczej, więc jak pokerzysta powtarzam: Wchodzę?
Andrzej Kleina:
Drzewa przydrożne to potencjalna śmierć (2010-03-22)
W dawnych czasach, gdy na drogach dominował ruch pojazdów zaprzęgowych, drzewa przydrożne pełniły wiele pożytecznych funkcji i nie stanowiły zagrożenia. Wskutek rozwoju motoryzacji i wzrostu prędkości podróżowania stały się śmiertelnymi pułapkami czyhającymi na błąd kierowcy. Ich umiejscowienie w pobliżu jezdni sprawia, że nabrały cech podobnych do min; nie czynią nikomu krzywdy, dopóki ktoś na nie najedzie, a gdy już do tego dojdzie, wyzwolona energia dokona makabrycznego dzieła zniszczenia.
Andrzej Kleina:
Stary człowiek - tekst nie autorski (2010-03-20)
Opowiem Wam pewną historię dostarczoną mi e-mailem przez Stacha. Niektórzy mówią,że jest to opowieść Sufich, inni , że pochodzi z Chin:
W pewnej wiosce mieszkał stary człowiek. Był bardzo skromny i biedny. Jego jedyną własnością był przepiękny biały koń.
zainteresowany&Kleina :
Władza pracuje (2010-03-20)
Władza pracuje
Neptun:
Lubawa z perspektywy zwykłego mieszkańca (2010-03-19)
Na realizację planu naszej miłościwie panującej władzy kredyt jest jak zbawienie, budżet przewiduje zaciągniecie następnego kredytu. Wraz z zadłużeniem pozostawionym przez poprzednika i podwojeniu przez obecnego i jego radnych, spowodowało wzrost wskaźnika zadłużenia miasta (mając na uwadze ustawowej nieprzekraczalnej granicy 60%) aż włos na głowie się jeży, ile na dzień dzisiejszy ten procent wynosi? Jakoś ta władza tym pochwalić się za bardzo nie chce lub chwalić się nie ma czym, wszak miejsca w najbardziej poczytnej gazecie w naszym mieście nie brakuje.
Andrzej Kleina:
Aaa... bee... gdzie jesteś bee... (2010-03-18)
Po takim wpisie powinienem się poczuć jak wampir, któremu prosto w samo serce wbito młotem pneumatycznym kołek osinowy. Nie poczułem się tak jednak. Poczułem się inaczej. Poczułem się podniecony, co w moim wieku grozi nawet zawałem. Te proste, że nie powiem prostackie wpisy, potwierdzają z mocą coraz większą siłę oddziaływania PL, oraz utwierdzają mnie w przekonaniu, że pisać naprawdę warto ? w imię własnych przekonań. Starać się przy tym bardzo, by pisać składnie, logicznie i interesująco. Trzymać kierunek szalupy zdecydowanie, w odróżnieniu od pisaniny chaotycznej Reicha, sprawiającej wrażenie zgubienia zarówno kila jak i steru w łajbie.
Andrzej Kleina i inni:
Pytania do Pana Burmistrza (2010-03-17)
- Cechy zachowania które Pan prezentuje na zewnątrz, jako żywo kojarzą mi się z samodzierżawiem ( ????????????, samodierżawije - samowładztwo), a nie z samorządnością. Czy mógłby Pan wyjaśnić, z czym Panu kojarzy się samorządność na poziomie gminy?
Andrzej Kleina:
Zasrana Iława (2010-03-16)
Polski Związek Kynologiczny i Związek Psów Wielorasowych otrzymały od Ministerstwa Ochrony Środowiska i Kolei Żelaznych zadanie, aby najpóźniej do 1.06.2012 roku wyprodukować rasy psów o wzmożonych tendencjach koprofagicznych. Tak więc po raz kolejny słownictwo staro greckie zawędruje pod polskie strzechy [kópros = gnój + phagein = jeść - odżywianie się odchodami (kałem)], a polskie ulice zaczną przypominać posadzki sal balowych. Nie należy gubić z pola widzenia faktu, iż czyn ten heroiczny, ogromnie kosztowny podjęty został przez partię miłości.
Andrzej Kleina:
Brzydota (2010-03-14)
Patrzę na piękno, w sposób dość prosty, że nie powiem prostacki, patrzę po prostu w kategoriach hedonizmu estetycznego, który współcześnie najpełniej jest wyrażony w filozofii Santayany. Krótko mówiąc piękno ma być przyjemnością. Patrząc na socrealistyczną formę wizualizacji Rynku ? przyjemności nie odczuwam. Powiem więcej - brzydota Rynku wywołuje moje uczucia negatywne ? odrazę a nawet wstręt.
Andrzej Kleina:
Ucieczka w nikczemność (2010-03-13)
Zdaniem Zygmunta Freuda - miarą zdrowia psychicznego jest zdolność do pracy i miłości, czyli umiejętność przeżywania bliskości i wchodzenia w głębokie relacje międzyludzkie. W jakie relacje międzyludzkie wchodzi lubawska władza? Absolutnie żadne. W sposób despotyczny realizuje swoje ?wizje?.
Andrzej Kleina:
List otwarty do Pani Przewodniczącej Rady Miasta Lubawa (2010-03-11)
Emocje, które wywołał u Burmistrza, są dowodem wprost na to, że osobnik ten ma coraz większe problemy z mechanizmami kontroli zewnętrznej. Coraz bardziej widać, destrukcyjne, niszczące strukturę osobowości działanie stresu. Widać też brak opanowanych elementarnych reguł obyczajowych. Nie pomoże skandaliczne, obelżywe odreagowywanie na portalu, utrzymywanym dzięki zaangażowaniu finansowemu podatników. Pomóc może jedynie, ale niekoniecznie - porada specjalistyczna. Może powinien Burmistrz założyć bloga i potraktować go jako formę odreagowywania własnych napięć emocjonalnych?
Stachu Duch:
Kogo wybraliście, tego macie (2010-03-10)
Co spowodowało dwukrotnie ślepotę polityczną w Lubawie?
Andrzej Kleina:
Standara&Radtke - tandem kłamców i manipulatorów (2010-03-08)
Jako przykład użycia języka przede wszystkim w funkcji afektywnej, a nie informacyjnej można przytoczyć cytowany przez Thoulessa wyjątek z mowy Churchilla wygłoszonej w czasie wojny w 1941r. ? Hitler i jego faszystowska banda zasieli wiatr. Niech zbierają burzę. Ani długość walki, ani największa nawet jej srogość nie zmęczy nas i nie zmusi do przerwania? Nie będzie przerw ani półśrodków. Nie będzie kompromisów ani pertraktacji?
Andrzej Kleina:
Executive monkey (2010-03-08)
Po dwudziestu trzech dniach eksperymentu ? jedna z małp zdechła. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci był wrzód dwunastnicy. W parę godzin później eksperymentatorzy poświęcili drugą małpę, która nie okazywała żadnych oznak choroby. Po dokonaniu sekcji nie znaleziono uszkodzeń ani w przewodzie pokarmowym, ani w innych narządach ustroju. Nietrudno się domyślić, która z małp zdechła na wrzód dwunastnicy ? była to małpa szef, przez Brady?ego zwana executive monkey
Andrzej Kleina:
Pani red. Porębskiej dziękuję (2010-03-06)
Myśwa przyszłością Lubawy grodu, Klata nasza pełna jest sił, Dążywa do odzielenienia grodu, Naprzód, lecz nigdy w tył. Laurami rada przystroi nam głowy, Nie znamy w życiu swym trwóg, Koryta pełnego cieplutkiej, pożywnej strawy, Nie wydrze żaden Kleina, czy inny wróg.
admin:
Pamietajcie o ogrodach (2010-03-05)
Andrzej Kleina:
Wandale ante portas (2010-03-03)
W Lubawie drzewa coraz delikatniej szumią, coraz bardziej natomiast się pocą. Ze strachu się pocą, że są następnymi w kolejce pod topór wyzutych z troski prawdziwej bolszewickich wandali. Przestały wibrować radością, spokojem i zrozumieniem. Przestały rozmawiać ze sobą, boją się wśród współtowarzyszy TW. Te, które przeżyją, opowiedzą przyszłym pokoleniom swą traumę. Opowiedzą o ludzkim szale zniszczenia.
Andrzej Kleina:
Satori lubawskiej władzy (2010-02-03)
Tak więc, obywatele, ducha nie gaście, życzymy wam ze Stachem niekoniecznie od razu satori, ale chociaż drobnego olśnienia ? Quo vadis Lubawo? Z ludźmi, u których satori to stan permanentny. Tu lśniątko ? zasypiemy basen, tu olśniątko ? wytniemy drzewa. Co się im jeszcze wyładuje w móżdżkach?
Andrzej Kleina:
Słabość do pięknych kobiet i inteligentnych mężczyzn (2010-02-03)
I zrobiło się miło, a nawet sielsko ? anielsko. Zgodnie z podstawowa definicją inteligencji, jest ona tym, co mierzą testy inteligencji, a skoro tak, to wykazał burmistrz inteligencję, do zmierzenia której należałoby długo przeprowadzać tarę. Bo skoro będą tam na nowo posadzone drzewa, to do uzyskania podanego przez burmistrza wzrostu upłynie ok. 25 lat (nawet gdyby posadzono tam ?sosnę masztową), czyli dzisiejsi pięciolatkowie przyjdą bawić się ze swoimi pociechami na placu zapewniającym odrobinę cienia.
Andrzej Kleina:
Siłom i godnościom (2010-01-03)
Dnia 26 lutego roku pamiętnego, bo wyborczego 2010, w godzinach porannych na lubawskim Rynku zaskowyczały pilarki. Czerwony Edmund, człowiek który drwalom się nie kłania - dał sygnał. Rozpoczął się kolejny, długo przygotowywany etap kampanii wyborczej. Władza pokazała po raz kolejny siłę. I z ?siłom i godnościom? walec bolszewii lubawskiej potoczył się przed siebie.
Neptun:
Standarowy świat kontroli (2010-02-28)
Jeśli już mówimy o nieładzie, pozwolę sobie przyrównać nasza dzielną staruszkę Lubawę, do sędziwej babci, której to upływ czasu i okoliczności (przejście wielkiego brata, walczącego w wielkiej wojnie ojczyźnianej) przetrzebiła uzębienie, w zamian, fundując korony (bloki) by uszczelnić brakujące ubytki (spalone kamienice) pozbawiając nas jednocześnie uroku przedwojennej architektury.
Andrzej Kleina:
Adam Żyliński jako Nautilus - część I (2010-02-26)
Zapewniam uroczyście, również Bejotesa, że mój kumpel Stachu ma łeb zapełniony prawidłowo stosowną substancją, która pofałdowała mu się w odpowiednim wieku, i nie jest to lateks, czy botoks, który spływający widać u wielu na ustach i opuszkach palców pukających mozolnie w klawiaturę.
Andrzej Kleina:
Dziennikarstwo to fach trudny (2010-02-25)
Czy wiedział co pisze dziennikarz miejski Tomasz Więcek w swej notce blogowej poświęconej w całości prezesowi spółdzielni mieszkaniowej Wiesławowi Piotrowiczowi? Wiedział jedno, że nie jest w stanie napisać rzeczowego, merytorycznego, pozbawionego ocen tekstu dotyczącego faktów. Użył więc zaklęcia, poinformował, że pisze ?felietonistycznie?, tak jakby miało to oznaczać, że zwalnia się z odpowiedzialności za słowo. Bo wydaje mu się, że felieton, to komedia taka, subiektywna bardzo.
Andrzej Kleina:
Fatamorgana poszukała pustynię (2010-02-23)
Czy człowiekowi decydującemu o mieście, własny cień osobowości przeszkadza na tyle, że wszystkie możliwe przedmioty rzucające cień fizyczny likwiduje? Jest rzeczą oczywistą, że nie mam na myśli burmistrza Standary, gdyż człowiek ten tylko nominalnie administruje miastem. Człowiek ten, w mej ocenie ? wiele już lat temu utracił możliwości kierownicze. Jest tylko facetem dekoracyjnym, facetem ? marionetką ? pociąganą za sznurki przez zastępcę Macieja Radtke.
Andrzej Kleina:
Rewitalizacja i konsultacje społeczne (2010-02-20)
Żartowniś z tego naszego burmistrza, nie ma co? On bez pytania ludzi o zdanie, chce zmieniać im przyzwyczajenia i życie rodzinne organizować na ulicy. Pisałem już kiedyś, cytując Leopolda Tyrmanda (tego od ?Złego?): ?Bronię mózgu. Tego z odmętów kosmogonii i tego mniejszego, mojego własnego. Marksiści chcą wyciąć mózg z człowieka i włożyć go do słoja z ideową formaliną ich wyłącznej produkcji? (Dziennik, 1954). Tyrmand bronił mózgu przed partią: która ?Była, jest i będzie jedynym właścicielem umysłów, jedynym wyrazicielem myśli i nadziei oraz wyłącznym przywódcą i organizatorem ludzi?.
Andrzej Kleina:
Rewitalizacja Rynku - Panu Tomaszowi Reich do sztambucha (2010-02-19)
Andrzej Kleina:
Co władzy ludowej w głowie gra (2010-02-16)
Najbardziej mnie zabolało, jak mi donieśli, że ten Wojciech Kędziora, mój rocznik prawie, Wojtkiem Kordą zwany, miał czelność zaśpiewać o kwiatach co nie chcą rosnąć na betonie. Kolejnemu rewitalizacja się nie podoba, a tu człowiek żyły z siebie wypruwa, i zamiast zaśpiewać mi sto lat, oni wybrzydzają. Musi zastępca sprawdzić tego całego pana Romka, czy on też w tej intrydze, swój brudny paluch maczał?
Andrzej Kleina:
Drodzy przyjaciele - cz. II (słówko na niedzielę) (2010-02-14)
Swymi opowiadaniami o miłości, śmierci, generalnie ludzkiej egzystencji wzbudzasz uczucia nastolatek. Nie, żebym to wykpiwał, ktoś przecież dla młodzieży w okresie adolescencji pisać musi. Psychologia twych opowiadań jest bardzo płytka, ale zapewne wystarczająca dziewczątkom 12-letnim. Potrafisz też w sposób bezbłędny wyznaczać innym istotne powody do działania, ot, jak choćby ostatnio charakterystyczny dla ciebie twój apel o wspomożenie twego bloga w głosowaniu na bloga roku. Zapewne zechcesz podzielić się z tymi milionami swoich czytelników, co spowodowało, że tak niewiele tym razem pobudziłeś umysłów do głosowania na ciebie. Czy udoskonalisz swą umiejętność pathos? Żeby następnym razem znokautować konkurencję?
zainteresowany:
Z ogłoszenia (2010-02-13)
30 grudnia 2009r. burmistrz Edmund Standara w obecności skarbnika Danuty Szczepańskiej oraz kierownika referatu IGK Sławomira Łątkowskiego, podpisał w Olsztynie umowę na dofinansowanie I etapu rewitalizacji centrum ? Starego Rynku Miasta Lubawa.
faxe:
Gdy prokurator fałszuje prawdę (2010-02-06)
Tymczasem interes prokuratora, to często i za często, nie dążenie do ustalenia prawdy i udzielenie sądowi pomocy w dotarciu do prawdy w celu wydania sprawiedliwego wyroku (interes społeczeństwa), ale rozwiązanie i zamknięcie spraw aktem oskarżenia, stosując ?skróty?, na które składają się również łamanie prawa, niedbałość w stosowaniu procedur, czy zwykłe fałszerstwa, oskarżanie niewinnych itp.
Andrzej Kleina:
Drogi przyjacielu - część I (2010-02-03)
Zawsze uderzała mnie w twoich tekstach bezprzykładna chęć zmierzenia się z częstokroć nieludzkim Losem. Twoje dzieła o tolerancji, miłości, chorobie i wiele innych -wydają mi się pełne człowieczeństwa i prawdy. Mam pełną świadomość, że nie dam rady opisać mych uczuć w sposób właściwy. Jestem tą świadomością wypełniony po brzegi swego jestestwa, cokolwiek to znaczy.
zainteresowany:
Al-Kala al- Hamra (2010-02-01)
Alhambra, słynna forteca wzniesiona nad Grenadą w Andaluzji w południowej Hiszpanii. Swoją świetność zawdzięcza Maurom, którzy rozbudowali ją z pozostałości po wcześniejszej twierdzy o nazwie Alcazaba. Jak wiadomo Maurowie mieli ogromny wpływ na kulturę i architekturę współczesnej Hiszpanii i Portugalii Imperium Maurów upadło w XV wieku, może XVI, historycy co do dat są czasami mało precyzyjni
Andrzej Kleina:
Blogerze Reich - czekamy (2010-01-28)
"Cesarz" Kapuścińskiego był dla mnie niezwykłym przeżyciem. Był ucztą niebywałą. Wydawało mi się do tego momentu, że wiem co to proza, że wiele czytałem. Kiedy wziąłem "Cesarza" do ręki, zrozumiałem, że nic nie czytałem. Nigdy nie spotkałem książki o tak charakterystycznym rytmie. I ten pierwszy akapit tekstu: - "To był mały piesek rasy japońskiej. Nazywał się Lulu. Miał prawo spać w łożu cesarskim".
Andrzej Kleina:
Hu- hu- ha - zima nie jest zła (2010-01-28)
Po naradzie w sztabie najwyższym, pan burmistrz wydał polecenie, aby na front walki z żywiołem- skierować wypróbowany wielokrotnie sprzęt ciężki. Nam w Lubawie ? zima nie jest zla. A hu- ha- ha..
Neptun:
Bęc społeczeństwo w czoło a będzie wesoło (2010-01-20)
Możliwe że w przyszłości (najlepiej przed wyborami) politycy będą podłączani do specjalnej aparatury, umożliwiającej rozpoznanie na ile ich obietnice są wiarygodne. Naukowcy z Uniwersytetu w Zurychu, donosi ?Gazeta Wyborcza?, już odkryli neurologiczny mechanizm towarzyszący łamaniu obietnic. Osoby łamiące obietnice różniły się od dotrzymujących ich nie tylko na etapie wcielania słów w życie, ale również podczas składania deklaracji. Prawdopodobnie więc za pomocą rezonansu magnetycznego można wykryć intencję złamania obietnicy już w momencie, w którym polityk ją? składa.
Andrzej Kleina:
Wtorkowy kogel mogel (2010-01-12)
Burmistrz ? coraz bardziej ponury, starszy pan o wyglądzie zdegustowanego działkowca, któremu kret poprzewracał rabatki opowiedział zebranym co i jak w zeszłym miesiącu leciało: czyli połączył, wzmocnił, spotkał, zaplanował, przeciął...
Andrzej Kleina:
Jabulani (2010-01-11)
Burmistrz z naszych pieniędzy hojnie dofinansowuje niewydolną strukturę organizacyjną klubu, a przy okazji, czy przede wszystkim - finansuje on sobie swój wyborczy festiwal. Nie od dziś bowiem wiadomo, że najlepiej i najłatwiej wydaje się cudze pieniądze ? gdy zaś dokonuje się tego w szczytnym celu, to już w ogóle jest się świętym i nic to, że ?czerwonym?, przynajmniej w ?republice bananowej? takiej jak Lubawa.
admin:
A, co mi tam... (2010-01-04)
Miast tradycyjnego felietonu, proszę o zapoznanie się z dwoma pismami Dyrekcji Ochrony Środowiska do burmistrza Edmunda Standary. Proszę o chwilę zadumy...
Andrzej Kleina:
Dosiego Roku (2010-01-01)
bez zajawki
Andrzej Kleina:
Gadał dziad do obrazu (2009-12-29)
Jak zwykle o tej porze roku, lubawskie Ministerstwo Propagandy przez swą niezwykle wytresowaną i zdyscyplinowaną agendę ? Głos Magistracki - poinformowało o kolejnym roku sukcesów niebywałych, o których nie śnili nawet najstarsi lubawianie, w prostej linii potomkowie Survabuno. Ba, żeby tylko. Ono poinformowało o całej masie sukcesów, których będziemy świadkami w AD. 2010r. Wszak wiadomo: chcieć, to móc.
Andrzej Kleina:
Gunther Pierwszy w S-24 (2009-12-20)
Otrzymałem kolejny liścik od Tomasza Reicha, zamieszczam go poniżej. Miast odpowiedzi wklejam skan blogu Reicha Pierwszego, który został zlikwidowany po opublikowaniu mojej notki. Nie plączą mi się żadne fakty, nie stosuję manipulacji, przy użyciu języka operacji ? opisałem case study Reicha.
Andrzej Kleina:
Trzecie Imię Reicha to Milion (2009-12-20)
Reicha czytają miliony - poinformowała nabuzowana tryumfalnie Redakcja Kuriera. ? Prawie milion czytelników i 20. tysięcy komentarzy w ciągu 5. lat. Czytelnicy powiatowego tygodnika mogą być dumni, że jako pierwsi mają dostęp do felietonów lubawianina zamieszkującego w stolicy. I żeby nie było: - Ostatni tekst Reicha przeczytało ponad trzysta tysięcy ludzi!!! ? dodała z dumą Redakcja tygodnika powiatowego, który sam dociera do ogromnej ilości gospodarstw miejskich, wiejskich, a nawet podmiejskich.
Andrzej Kleina:
Czy Więcek jest w stanie to pojąć (2009-12-15)
Dziennikarz Gazety Wyborczej Bartosz Węglarczyk napisał swego czasu: - Może jest tak, że gazety zasługują na śmierć. Z pewnością polscy dziennikarze robią wiele, by przyczynić się do spodlenia tego zawodu. Być może błoto niedługo wyprze z naszego zawodu wszystko inne i wówczas będziemy zasługiwać już tylko na dobicie. Nie wiem, czy gazety zasługują na śmierć. Wiem natomiast, że niektórym dziennikarzom nie wolno podawać ręki. Wiem, że niektórzy lokalni (w tym również powiatowi) usilnie pracują nad tym, by spodlić ten zawód. Nie wiem, czy błoto wyprze nieliczne ich zalety, o ile je posiadają. Wiem ? na podstawie ich produktów ? że kochają taplanie się w błocku. Robią to regularnie, bez opamiętania.
admin:
"Bluzg w wykonaniu Emiliana Kamińskiego" (2009-12-13)
Andrzej Kleina:
Słówko na niedzielę (2009-12-12)
Czytałem co najmniej setkę ambitnych tekstów dotyczących anonimowych internautów, których zachowania i wypowiedzi w sieci - były zdaniem piszących - co najmniej naganne. Sam brałem wielokrotnie udział w dyskusjach na innych forach na ten temat. Chciałbym raz jeszcze wyrazić swój pogląd dotyczący funkcjonowania forum PL.
Neptun:
Pułkownik (2009-12-11)
W sprawie pułkownika Kuklińskiego, jak w mało której, media namąciły Polakom w głowach tak, iż trudno na dzień dzisiejszy połapać się w tym zamęcie, kto tak właściwie ma rację. Osobisty przyjazd za życia do kraju, i wszystko co mu towarzyszyło, niewiele w tym temacie w wielu głowach Polaków, niestety, ale myślenia nie zmieniło. A szkoda.
Andrzej Kleina:
Otrzymałem list od Wnuczki na papierze w kratkę (2009-12-09)
Otrzymałem list od Wnuczki. Przed Mikołajem. List na papierze w kratkę. Się znaczy ? wyrwany z zeszytu. Zaczynał się od słów: - Dziadku, człowieku dorosły ? chciej zrozumieć dziewczynę i jej potrzeby. Chodzę z klasą ( pierwsza klasa ? wyj. AK) na basen, potrzebuję czepek kąpielowy, kostium jednoczęściowy w duże kwiaty i okulary ?Kaiman?. Może być też kurtka. Najlepiej ?Grizlly?. Mama mówiła, że w Poznaniu można kupić prezent dla seniora już od jednej złotówki, napisz mi co chcesz za złotówkę. Pa? Zrozumiałem kobietę. Pomyślałem też, jaka ta dzisiejsza młodzież siedmioletnia jest dorosła. Czy będę w stanie zrozumieć jej potrzeby za trzy lata? Czy zaproponuje mi wówczas upominek dla seniora za pół zeta?
Andrzej Kleina:
Tak zwany dziennikarz (2009-12-08)
Gdyby ktoś zapytał mnie, co uważam za najważniejsze wydarzenie XXXII sesji, miałbym problem. W jakiejś mierze ? mógłbym uznać nieskromnie, że było nim poświęcenie sporo czasu i uwagi mnie, mimo, iż byłem nieobecny. Napiszę o tym oddzielną notkę. Gdyby ktoś był nieustępliwy, i pytał mnie nadal na temat hierarchii wydarzeń podczas sesji, odpowiedziałbym, że ważnym, wszechstronnie ważnym wydarzeniem było wystąpienie radnego Sławomira Szczawińskiego dotyczące apatii, abulii i manipulacji lubawskich mediów poprzez przemilczanie sprawy mającej posmak kryminalny, związanej z tzw. Białym Domkiem(?)
Andrzej Kleina:
Jak gdyby (2009-12-04)
Z przyczyn, że tak powiem ? osobistych ? nie było mi dane znaleźć się w Sali Kolumnowej podczas XXXII sesji, z której niewielki kawałek posiadłem, odsłuchując część nagrania znajdującą się na miejskim portalu. Jak zwykle, z pasją, oddałem się przyswajaniu treści ulubionych aktorów. Do bezwzględnej czołówki, od pewnego czasu, należy prawnik Urzędu Miasta Pani Danuta Chylewska, z której gros wypowiedzi wynika, że pracuje w urzędzie ?jak gdyby? (jest to nawiązanie ? mające być dowcipem dla nielicznych ? do jej ulubionej frazy, którą posługuje się jako przecinkiem). Chciałem Jej zadać kilka pytań, boleję, że nie mogłem tego uczynić osobiście, zważywszy jednak wypowiedź Pani mecenas, że bywa na forum PL, tuszę, że z pytaniami tymi, zapozna się tą drogą.
Andrzej Kleina:
Muwić to tsza umić (2009-12-02)
zainteresowany:
Mieć czas na myślenie? (2009-11-29)
Potrzeba utrzymywania wzajemnych kontaktów jest jedną z głównych żywotnych potrzeb człowieka. Kontakty społeczne są głównie utrzymywane za pośrednictwem przepływu informacji , co zapewnia przejmowanie , gromadzenie i rozwój kultury, wartości duchowych, norm moralnych , obyczajów i wiedzy. Postęp naukowo-techniczny znacznie zwiększył możliwości człowieka w zakresie przepływu informacji. Jednakże ich uregulowanie , ukierunkowanie polityczne jest określane w całości przez interesy klasowe sił, które dysponują środkami masowego przekazu i sprawują nad nimi kontrolę. Radio, telewizja, prasa, nie tylko weszły do każdego domu, ale również zbliżyły narody, kontynenty, państwa. Możliwości utrzymywania kontaktów , nawiązywania więzi duchowych zwiększyły się w ogromnym stopniu. Przyczyniło się to także do zaostrzenia konfrontacji między systemami i światopoglądami.
Neptun:
Tisze jediesz, dalsze budiesz (2009-11-27)
Po raz kolejny posłowie ośmieszyli polski wymiar sprawiedliwości, czyli tak jakby, polskie państwo. Czy też raczej wymiar sprawiedliwości, będzie ośmieszał nasze nadszarpnięte głupimi zagrywkami polityków państwo. O czym mowa? Zapomnij czytelniku o wolnej prasie w Polsce gminnej.
Andrzej Kleina:
"Bele co" (2009-11-22)
Sympatyczna i życzliwie do mnie nastawiona Pani Barbara stwierdziła: - Panie AK ta krótka notka jest jedną z najlepszych jakie czytałam ostatnio. Przypomniał mi ten krótki post, sam nie wiem dlaczego, stwierdzenie Stacha sprzed lat, że mówiąc ?bele co?, czyli pisząc o niczym, będę miał dziesiątki czytelników. Pisząc o rzeczach istotnych, będę miał najwyżej kilku. Waląc prawdę w oczy, zostanę sam jak palec. Cóż, sam sobie dobieram towarzystwo.
zainteresowany&Kleina sp. z o.o.:
Burmistrzem każdy zostać może (2009-11-20)
Burmistrzem każdy zostać może "FOTOSZOPKA"
Andrzej Kleina:
Przenikanie (2009-11-17)
Otrzymałem od kolegi krótką, lakoniczną informację, że ksiądz proboszcz Mieczysław Rozmarynowicz podczas mszy świętej mówił o aborcji. Wściekłem się niemalże, uważam bowiem, że można i należy mówić o tym zawsze, ale święto 91-rocznicy polskości należałoby uszanować. Wściekłem się do tego stopnia, że pomyślałem, że ksiądz złapał wirusa tak ostatnio modnego i reklamowanego, który to wirus objawił się podczas kazania podwyższoną temperaturą i szybszym mówieniem jak myśleniem.
Andrzej Kleina:
Zauroczenie (2009-11-16)
Moje zauroczenie językiem i logiką trwa wiele już lat. Trwa tak długo, że jego prapoczątków szukać można chyba we wczesnej kredzie ? ostatnim okresie ery mezozoicznej. Jest dość prawdopodobne (ach, ta amnezja?), że zaczęło się od poznania zasady sprzeczności u Arystotelesa, albo anegdotycznej formy pochodzącej bodajże od samego Bertranda Russella związanej z jego słynną antynomią klas.
Andrzej Kleina:
Pojednanie (2009-11-14)
Kilkakrotnie informowałem Gości tego portalu, po relegowaniu próbującego mnie obrażać typa, występującego tutaj pod szeregiem nicków, jak choćby ?Octabrain?, czy wcześniej ?pryszczaty dziadek?, że będzie miał sprawę sądową z mego powództwa. Uzasadniałem to między innymi tym, że chcę w Sali sądowej zobaczyć jego oczy. Po zainicjowaniu jej, poinformowałem typa na forum, że skłonny jestem wycofać pozew, pod warunkiem wszelako przeproszenia mnie loco Lubawa i zwrotu drobnej kwoty związanej z wpisem sądowym. Reakcji nie było?
Andrzej Kleina:
Edziowisko&Maćkowisko (2009-11-10)
Nie jesteśmy na tym zdjęciu zrobionym przez pewną zaprzyjaźnioną designerkę w komplecie, ale to nic, wiadomo i tak, że ?imię nasze ? MILION?. Stoimy teraz w miejscu gdzie rośnie marna trawa, ale w przyszłym roku będzie tutaj Okazała Trybuna Honorowa.
Andrzej Kleina:
Gilles de Rais (2009-11-08)
Żył we Francji w XV w. Był arystokratą, marszałkiem Francji, a poza tym... gwałcicielem i mordercą. Pedofilem wszechczasów, skrajnym sadystą, nekrofilem, i wampirem seksualnym (skrajna postać fetyszyzmu). Jest uważany za Jest uważany za "prekursora" wśród seryjnych zabójców. Różne źródła podają różną liczbę jego ofiar. De Rais miał wg nich zamordować od 80 do 200 osób (podawana jest także liczba 800 ofiar). Psychopata zabijał dzieci, głównie chłopców o blond włosach i niebieskich oczach, nie gardził jednak dziewczynkami. Zwabiał ofiary do swojej rezydencji, następnie je gwałcił i torturował.
Neptun:
Rój pazernych pszczółek (2009-11-07)
Narzekanie na Internet, na osoby w nim piszące, chociażby felietony o naszym jakże ciekawym życiu w naszej szarej rzeczywistości, zdaje się u nas w mieście od pewnego czasu należeć do aktualnego sznytu. Ma się za złe Internetowi, że większość jego potężnych zasobów to bzdety, jakieś wymiociny i temu podobne oraz więcej tam stron z bujdami niż wiedzy, choćby tej naszej, lokalnej. Nieuchronnie, prędzej czy później, zawisa na forum to oto pytanie, nad każdą rozmową czy autorskim wieczorem danego felietonu: słuchaj Neptun, AK, zainteresowany, ale z kim ty ,wy właściwie wojujecie?
Andrzej Kleina:
Panoptikon (2009-11-04)
- My mieszkańcy ulicy Dworcowej dziękujemy Panu Burmistrzowi za to wszystko co zrobił dla Lubawy i nas mieszkańców ? napisali chłopcy z Dworcowej. - Dziękujemy mu przede wszystkim za te ogromne starania w poszukiwaniu środków finansowych na rozwój naszej małej Ojczyzny. Dzięki niemu Lubawa śmiało należy do miast XXI wieku. Dziękujemy Ci Edmundzie. My też podziękujemy ci Edmundzie, ale trochę inaczej. My ci podziękujemy w ogóle - siądź sobie w ogródku pod drzewem - a odpoczyń sobie. Daj odpocząć temu miastu od siebie. My niedługo te starania o Lubawę XXI wieku pokażemy, te ciągi liczb przybliżymy?
Redaktor Naczelny:
Burmistrz odpowiada Przeglądowi Lokalnemu (2009-11-02)
W dniu 30 października 2009r. otrzymałem wreszcie odpowiedzi na cztery zadane burmistrzowi pytania. Blokada informacji trwała 8. miesięcy. Uczę się czytać te materiały ze zrozumieniem, żeby nie popełnić jakiegoś głupstwa. Widzę jednak, że będzie gorąco...
Andrzej Kleina:
Władza wszystko może (2009-11-01)
- Trudno dziś o Waldorffa ? pisze przystojna pani redaktor ? ale warto szukać rozwiązań i ratować zabytkowe groby. Może powinno się to stać przedmiotem zainteresowania Unii Europejskiej ? przecież to problem ponadnarodowy. Jasne, warto szukać. Adres sojuza europejskiego jest przedni, socjalistów tam mnogo i na miłośników nostalgii zawsze można liczyć. Zastanawiające jest jednak wszelako, że na utrzymanie cmentarza wojennego żołnierzy sowieckich, wyzwolicieli Lubawy, którzy tylko przez pomyłkę spalili 90 % budynków w mieście, burmistrz Edmund Standara, znany miłośnik czerwonej gwiazdy adres znalazł. Czyż nie był to duży, właściwy krok? Może nawet coś więcej jak krok. To szpagat bez mała, w wykonaniu burmistrza Standary. Co pani redaktor o tezie tej sądzi? Tej o szpagacie?
Andrzej Kleina:
Wielki Umysł (2009-10-30)
Po raz kolejny, stosowany przeze mnie masaż emocjonalny okazał się skuteczny. Bernard SS ujawnił swe lęki, złość, agresję. Pomogłem mu w grze z nim osiągnąć rozładowanie. Jego lecznicze właściwości. Zostało osiągnięte to, co w zwykłych warunkach wymaga dużych ilości środków pobudzających, uspokajających, nasennych, czy alkoholu.
Andrzej Kleina:
Swojak w ministerstwie (2009-10-29)
Pan minister swemu kumplowi sprzedał taki myk mający ułatwić karierę polityczną: - Dąż do tego, by stać się najpokorniejszym z pokornych (?). Oznacza to ni mniej ni więcej, a raczej więcej, iż pan minister nawołuje do konformizmu, zabicia indywidualności i autonomii. Kiedy jednak w innym miejscu mówi, że polityka jest trudnym rzemiosłem i wymaga przede wszystkim odwagi, to nie mogę powstrzymać się od kolejnej uwagi, że naprawdę pan minister jest na bakier z Arystotelesem?
Andrzej Kleina:
Kogo kryje Radtke (2009-10-28)
Policja nie dokonała pomiaru kostki znajdującej się na terenie PWiK, ilość ta była jedynie sprawdzana przez urzędników magistratu i kierownika budowy (pp. Sławomir Łątkowski, Dominik Depczyński i Ryszard Zdrojewski ? pytanie nieśmiałe: - Dlaczego nie było nikogo z zewnątrz? ? co w zasadzie dyskwalifikuje taki remanent), krótko mówiąc, w moim subiektywnym (bo jakże inaczej) odczuciu, policja nie tyle spartoliła robotę, ile nie wykazała elementarnej staranności w prowadzeniu dochodzenia. Niewykluczone, że cały jednak myk polegał na odstąpieniu od wykonania kolejnych kroków dochodzenia zgodnie z procedurą, w związku ze stwierdzeniem Radtke, że nic nie zginęło.
Andrzej Kleina:
Lubawa to ja (2009-10-26)
Według naszych ? podkreślamy ? nieoficjalnych informacji ? Edzik, jako znawca, koneser, a także znany weteran (nie mylić z old boyem ? bo to zupełnie coś innego) chce zorganizować walkę stulecia pomiędzy Muhammadem Ali (wcześniej znanym jako Cassius Clay) z pastorem Georgiem Foremanem (pastorem został później). Walka ma się odbyć w auli Domu Spokojnej Starości ?Lubawska Jutrzenka?. Dom zostanie wybudowany na niesprzedanej działce budowlanej położonej w dzielnicy Nad Jesionką będącej w lwiej części własnością Zdzisława z Wierzbowa (nie mylić z Jurandem ze Spychowa). Po jego wybudowaniu, dom zostanie przeznaczony jako drobny upominek od samorządu dla zwycięzcy walki.
Andrzej Kleina:
Urbański jako agent (2009-10-25)
Jedna z tych ostatnich bajek, nie mających nic wspólnego z rzetelnym materiałem dziennikarskim opowiada, że będziemy mieli w Lubawie Euro 2012, inna, że nową fabrykę. Zdanie tytułowe, to o fabryce (Będziemy mieli nową fabrykę?), obarczone na końcu maleńkim ogonkiem, czyli znakiem zapytania, rozmiękcza temat, ale kto ten pytajnik zauważa? Dowodem jednak heroicznej postawy burmistrza są jego starania i chęci, które redbłaz przybliża.
zainteresowany:
Bierny jak bierka (2009-10-24)
Wszystkie oczy o dziwo nie są skierowane na piłkarzy lecz na narzeczoną Cristiano Ronald, która usilnie prosi dyrektora OSiR w Lubawie o umożliwienie jej wydalenia nadmiaru płynów. Całe zajście transmituje live Al-Jasiira , CNN, TVN, i TV Trwam , która to jako ostatnia dotarła ze swoimi wozami transmisyjnymi, przerywając relacje z pielgrzymki. Scysja gromadzi wielu widzów, wśród których przeważają obcokrajowcy próbujący tłumaczyć pannie (nazwijmy ją X), że miejscowi nie muszą mieć luksusowych ubikacji z zainstalowanym salonem odnowy biologicznej i kapsułą ?Hormony Dream?. Wszyscy podpowiadający pannie X nauczyli się postępować jak miejscowi i udają się do ustawionych budek z napisem TOI TOI ?
Andrzej Kleina:
Sic! Sic! Sic! (2009-10-22)
Pewna uwaga ogólna, a później kilka szczegółowych. Ta krótka fraza, to maestria. To szczyt złych manier, zarozumialstwa i pychy. Belferskiego zadęcia, lekceważenia. Adam Żyliński, felietonista z Iławy, nie powinien „starać się podnosić problemów”, powinien problemy opisywać, ewentualnie rozwiązywać, podnosi się z ziemi leżącą staruszkę, albo monetę, problemów się nie podnosi. To, tak a propos warsztatu, prawda… Tekstów się też nie popełnia, teksty się pisze. Popełnia się występki, przewinienia, przestępstwa. Czy to jest czytelne? To, tak a propos warsztatu, prawda, panie Adamie pośle Żyliński…
Andrzej Kleina:
Kończę dyskusję z Bigusem (2009-10-21)
Odpowiedź Tomasza Bigusa, jest tak zmierzwiona, jak jego fryzura. Wskazanie wszystkich błędów tej odpowiedzi zajęłoby co najmniej pół godziny czytania, ile zajęłoby pisania? Strach pomyśleć. Na pierwszy rzut oka, brakuje w tej wypowiedzi szeregu słów, a nawet i całych fraz. Znajduję dwa błędy logiczne ?non seuitur?, jedną tautologię, wszystko w raptem w dwustu słowach.
moderator:
Lancia Delta Integrale Tribute (2009-10-20)
Przed nami zima...
Andrzej Kleina:
Humor jak zęby (2009-10-19)
Wyobraźnia podpowiedziała mi taką scenkę rodzajową. – Gdybym była pańska żoną, panie „psycholog”, wsypałabym panu trucizny do kawy – odezwała się do mnie pewna dama, bardzo przypominając mi ciocię – mecenas, zaperzoną w jakimś sporze sesyjnym ze mną, będąc przekonaną, że mnie tym stwierdzeniem pogrąża. - Gdyby była pani moją żoną, o boska, wypiłbym tę kawę z pewnością – odpowiedziałem jej z miejsca.
Andrzej Kleina:
Co czyta Standara (2009-10-18)
Dla wielu ludzi, których ogląd świata zaczyna się i kończy na telewizyjnym dzienniku czy wymyślonym jeszcze przez Marka Sapińskiego piorącym mózgi, „Głosie Magistrackim”, komuna w Lubawie nie istnieje, a jeśli istnieje, to gdzieś na dalekich obrzeżach przedświadomości, tego no wicie – rozumicie, no wicie - Kleina. Tego typu ludzie, zaimpregnowani już medialną papką, pukają się w głowę lub pozornie przytomnie upominają, iż nie należy rozpowszechniać „teorii spiskowych” lub „popadać w paranoję”, jak popada ten, no wicie - rozumicie. No wicie: Kleina
Neptun:
Zainteresowanie, prawo a jego egzekwowanie! (2009-10-18)
I nie tylko mam tu na myśli, czy też nasz wybraniec odpowie na nasze pytanie, ale przede wszystkim, czy wypełnia swoje obowiązki. Sprawdzać, czy jest dostępny dla obywateli, czy w ogóle pełni jakiekolwiek dyżury i należycie reprezentuje swój urząd, czy też w dzień a nawet nocy jak się dało słyszeć na „sali pełnej powagi”. Marna to będzie pociecha, jak dotrze do nas świadomość, iż nasz wybraniec okaże się leniem, i zrywa sobie z tej okazji boki w ciepłym fotelu, zresztą przez nas samych mu podsuniętym.
Andrzej Kleina:
Zjawisko Pollyanny (2009-10-17)
Zbliża się Gwiazdka, dzieci pisać zaczną do Mikołaja, pomyślałem, że również napiszę, by zafundował mi jaki oryginalny geschenk, choćby zjawisko Pollyanny (różowe okulary), polegające na skłonności dostrzegania we wszystkim więcej dobrych niż złych stron, czyli najzwyklejszy optymizm. Muszę go jednak uczulić, by zjawiska Pollyanny nie pomylił z mechanizmem Pollyanny (podstawowe wyposażenie większości lubawskich radnych) który jest mechanizmem obronnym polegającym na tym, że osoba wierzy, że wszystko jest w porządku, mimo istnienia szeregu dowodów, że tak nie jest.
Andrzej Kleina:
Lubawianie to nie frajerzy (2009-10-16)
Moje, jak moje poczucie humoru, ale kompletny i postępujący brak poczucia humoru wykazują moje siostry i bracia z magistratu. Siostra Danuta przede wszystkim, nad czym boleję bardzo, brat Maciej, którego siostra Danuta jest ciocią, brat Jacek Długi Bombel i inni też, że tak powiem, pomniejsi braciszkowie… Zarzucają mi od pewnego czasu dwie rzeczy: naruszanie powagi Sali sesyjnej oraz obrażanie po kolei wszystkich. Czy sala może być poważna?
Andrzej Kleina:
Godność tych od denaturatu (2009-10-14)
Jest problem. Problem powolnego, niemalże na stojąco umierania tych ludzi. Na naszych, moich oczach. Oczach sąsiadów, władzy, dzieci i wnuków. Od czasu do czasu dowiaduję się od któregoś z nich, że otrzymał mandat. Najczęściej stuzłotowy. Za tę kwotę można kupić kilkadziesiąt butelek tego – dla nich boskiego nektaru. Wiadomo, że nie zapłacą… nie zapłacą, bo nie mają z czego. A nawet gdyby mieli, to „kupali” by w pierwszej kolejności skażony alkohol. Bo są alkoholikami i pić muszą. Są zdani na siebie, nikt im nie pomaga.
Andrzej Kleina:
Martwa małpa (2009-10-13)
postanow. SN III KK 13/03 OSNKW 2003/11-12/98 Sprostowanie, w rozumieniu art. 31 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24 ze zm.), umożliwia zainteresowanemu przedstawienie własnej wersji wydarzeń. Nakazując odnoszenie się do faktów, ustawodawca zezwala prostującemu wiadomość na przedstawienie opinii publicznej tego, jak te fakty odbiera. Tak więc sprostowanie, z natury rzeczy, służy przedstawieniu przez prostującego jego subiektywnego punktu widzenia.
Andrzej Kleina:
Sprostowanie, odpowiedź, manipulacja (2009-10-13)
Odmawiam publikacji przesłanego tekstu z następujących powodów: 1.nie zostały naruszone pana dobra osobiste, zamieszczony materiał odnosi się do faktów; 2.nie stanowi rzeczowej odpowiedzi, która odnosiłaby się do kwestionowanego przez pana stanu rzeczy, w przesłanym tekście komentuje pan również inne wątki opublikowanego na portalu lubawamojemiasto.pl materiału, w których zarzuca pan celowy fałsz, deformację oraz manipulację; jest to oczywistą nieprawdą i stanowi tylko i wyłącznie pana subiektywny osąd tej sytuacji; 3.tekst sprostowania jest parokrotnie dłuższy od dwukrotnej objętości fragmentu materiału prasowego, którego dotyczy.
Andrzej Kleina:
Zapach lubawskiej władzy (2009-10-12)
To zapach kwaśny, natrętny i nieprzyzwoity. Jest bardzo brzydki, zjełczały i pierwotny. To trujący zapach mentalnej dyktatury. To zapach bez przyszłości. Ten sam zapach wydziela Maciej Radtke. Też zapach bez przyszłości. I niech nikt nie bredzi, że jestem paranoikiem, twierdząc ponadto, że jestem na tyle bezczelny, że nazywam komuchem nie Piotrowicza, tylko Radtkego, który w 1989 roku miał kilkanaście lat. Dodając gromko, że Paranoja tego człowieka (czyli moja) przekroczyła dawno granice rozsądku. Nie ważne ile miał Radtke lat dwadzieścia lat temu, komuch, to nie przynależność partyjna, komuch to mentalność, to światopogląd, to system wartości, to techniki działania.
Andrzej Kleina:
Amnezja czy manipulacja (2009-10-11)
Radtke mówi, że nie znał problemu, a pisał o nim w Głosie Lubawskim juz siedem lat temu. Amnezja, czy manipulacja? A może bezbolesne wyparcie?
Andrzej Kleina:
Główka jak piłka, czyli sen nadredaktora (2009-10-10)
Andrzej Kleina:
Figur na figur jak mawiał mundry Igór (2009-10-10)
Większość odbytych dyskusji, pokazuje, że wiem lepiej. Od wielu. Na wiele tematów. Jestem zawsze przygotowany. Ale nie chodzę na sesję po to, by na bardzo słabym bardzo tle się dowartościować. Jaka to radocha dla sportowca z klasą mistrzowską wygrać z zawodnikiem C-klasy? Chodzę po to, by pokazywać problemy. Skoro je pokazuję, zrozumiałym jest psychologiczny opór tych, których te problemy dotyczą. Nikogo nie obrażam, prości mentalnie i intelektualnie ludzie, z zawyżoną samooceną obrażają się sami, o ile się obrażają. Z bałwana nie trzeba robić bałwana, on bałwanem jest. Odpowiadam tylko za bodźce (własne słowa), nie odpowiadam za reakcje. Bo niby dlaczego? Czy to nie jest zbyt skomplikowane dla ciebie?
Andrzej Kleina:
Demoralizacja (2009-10-09)
W dalszym ciągu lubawska władza robi to co chce i jak chce, robi to poza jakąkolwiek kontrolą społeczną, bo przecież większość przedstawicielu ludu lubawskiego w radzie miejskiej to manekiny mentalne, spełniające funkcję maszynki do głosowania. Prasa lokalna nie patrzy na ręce władzy, a wręcz przeciwnie, niekorzystne fakty przemilcza, nie opisuje ich, a kreuje „rzeczywistość” zgodnie z wytycznymi Macieja Radtke. Fantastycznym case study jest dzisiejszy artykulik Błażeja Urbańskiego w lubawskim dodatku, o czym poniżej.
Andrzej Kleina:
Oceaniczne uczucia (2009-10-08)
W drugim dniu po sesji, po uprzednim wykonaniu telefonu, udałem się na spotkanie z Panią sekretarz Katarzynę Żuchowską. Jego celem podstawowym była skarga, chociaż może to niezbyt adekwatne słowo, na manipulację przy „moim” mikrofonie. O przeprowadzonym „śledztwie” przez Panią sekretarz i uzyskaniu informacji zwrotnej poinformuję o wynikach. Rozmowa odbyła się w przyjaznej atmosferze, byłem pod niezwykłym wrażeniem swobody, inteligencji i wiedzy Pani sekretarz. Chciałbym wierzyć, że wywarłem nie gorsze wrażenie.
Andrzej Kleina:
Uczciwość intelektualna, głupcze (2009-10-08)
Zasada poufności ma wyjątkowe znaczenie w psychoanalizie, ponieważ część aktywnie poszukiwanych w ramach tej relacji informacji pochodzi z nieświadomości; oznacza to, że ujawniane informacje są często niemożliwe do zaakceptowania dla pacjenta. Obowiązek chronienia poufnego charakteru komunikacji rozciąga się na wszystkich, którzy poznają jej treść w trakcie pełnienia obowiązków zawodowych, np. konsultantów lub uczestników szkoleń, a także obsługę gabinetu czy szpitala. W psychiatrii i psychoanalizie zasada poufności obejmuje również tożsamość pacjenta. Powstaje pytanie: Czy jest moralne korzystanie z wiedzy psychologicznej do opisywania rzeczywistości?
Andrzej Kleina:
Kompleks Edypa (2009-10-07)
W fazie fallicznej (2.5 - 6 lat) dziecko dąży do seksualnego połączenia (pojmowanego różnie, w zależności od poznawczych możliwości dziecka) z rodzicem przeciwnej płci i pragnie śmierci lub zniknięcia rodzica tej samej płci. Z powodu ambiwalencji dziecka i jego potrzeby opieki obok tych edypalnych dążeń istnieje tzw. negatywny kompleks Edypa: dziecko pragnie również seksualnego połączenia z rodzicem płci przeciwnej. Zwykle pozytywny kompleks Edypa bierze górę nad negatywnym i organizuje orientacje heteroseksualną oraz tożsamość dobrze przystosowanego dorosłego.
Neptun:
Od deski do deski, czyli krajobraz po burzliwej sesji (2009-10-06)
Gdzie wielokrotnie zaznaczane jest to, iż występuje problem z tym nieszczęsnym mikrofonem i tu wrócę do tych radosnych „rodzynek z sesji”, gdzie sam radny Grubalski stwierdza nieprawidłowość w działaniu sprzętu nagłaśniającego lub kogoś co tym sprzętem się opiekuje. Dla mnie sprawa jest oczywista jak w pysk dał, chłoptaś nie ma kompetencji ujmując delikatnie, i dawno powinni go od sprzętu trzymać jak najdalej, a w normalnej, szanującej się firmie, za takie figle miejsca by długo nie zagrzał.
Andrzej Kleina:
Designerska manipulacja (2009-10-06)
Czy gość piszący te słowa nie powinien wspomóc się stymulacją? Niekoniecznie łapy od razu poprzez widelec wtykać do kontaktu, ale drobna stymulacja struktury zwanej wzgórzem (łac. thalamus), pełniącej funkcję centrum przekaźnikowego, w którym zbiegają się szlaki związane z pobudzeniem, utrzymaniem uwagi i emocjami, nie zawadzi. Przewody zasilające elektrody wyprowadza się na zewnątrz mózgu, można je schować w kudłach, albo pod beretem, a zasilacz wszczepić pod obojczykiem pacjenta. Efekt włączenia prądu jest natychmiastowy. Gość zacznie wypowiadać prawidłowe słowa i robić to będzie z sensem.
zainteresowany:
Red Light District (2009-10-05)
Bałagan. Bajzel. Śmietnik. Przypominać ? Strzelnica, odśnieżanie zimą …Że nie wspomnę o proceduralnym upominaniu i przypominaniu przez SKO, kto jest dla kogo. I skrót ten to nie Szkolna Kasa Oszczędności ale arbiter sporów demokratycznych czyli Samorządowe Kolegium Odwoławcze. No ale żeby umieć te wszystkie niuanse przedstawić w innym , przychylnym dla władzy świetle to trzeba mieć talent. Talent do manipulacji.
Stachu Duch:
Kryteria normalności (2009-10-05)
Arcybiskup Muszyński powiedział na Jasnej Górze, że instytucja małżeńska jako usankcjonowanie związku kobiety i mężczyzny, to nie wymysł człowieka i Kościoła, ale to porządek natury który, podoba się Bogu. Skąd wie Arcybiskup wie tak naprawdę, co myśli o tym Bóg? Pewnikiem z Biblii…
Andrzej Kleina:
Nominacja Jacka Różańskiego (2009-10-04)
Po raz pierwszy problem pęcherzy, a więc de facto wad, poruszyłem na portalu PL w ubiegłym roku. Temat został podjęty przez tygodnik powiatowy” Kurier”. Justyna Jaskólska w artykule „Infekcja kontrolowana” zacytowała wypowiedź szefa lubawskiego OSiR-u który stwierdził, że cała sprawa to burza w szklance wody. Stwierdził też, że sprawa z pęcherzami na bieżni jest naciągana, a problem wyolbrzymiono ze względu na antypatię Andrzeja Kleiny do burmistrza Edmunda Standary i dyrektora OSiR-u.
Andrzej Kleina:
O, pedały idą (2009-10-04)
„Kiedy nadszedł wieczór, przygotowano im łoże, a oni obaj położyli się. W nocy Set sprawił, że członek mu stwardniał i wetknął Horusowi między pośladki. Wtedy Horus włożył ręce między pośladki i wygarnął nasienie Seta. Potem poszedł poskarżyć się Izydzie, swej matce. Kiedy otworzył ręce i pokazał nasienie Seta, Izyda bardzo głośno krzyczała, chwyciła nóż, odcięła mu ręce, wrzuciła do wody i postarała się o nowe ręce".
Andrzej Kleina:
Maciuś z dobrego domu (2009-10-03)
Mgr M. Radtke słusznie piętnując chamstwo jako takie, poszedł niestety o kilka kroków za daleko naruszając moją granicę psychologiczną. Jasne, ma prawo oceniać moją wypowiedź jako chamską, ale problem chamstwa i pojedynczych chamów powinien postrzegać i oceniać w stosownej, historycznej, socjologiczno-psychologicznej i materialistyczno-dialektycznej perspektywie, tym bardziej, że red profesora ma pod ręką. Powinien pamiętać, to oczywiście na marginesie, że drogę do cywilizacyjnego awansu chamów przetarł strzał z Aurory i – co tu dużo gadać – wielu inteligentom wywodzącym się z mas ludowych taki skok kulturowy zapewnił awans. Co widać dobitnie w Sali sesyjnej.
Andrzej Kleina:
Niskoczółkowy Cham (2009-10-02)
W interesie Wierzbowskiego, Standary i Radtke jest stuprocentowa transparentność i wyjawienie całej prawdy w tej sprawie. Jak do tej pory temat jest zamiatany pod dywan, budzi to niepokój i podejrzenia. Radtke poświadcza na którejś z wcześniejszych sesji nieprawdę, iż nie jest mu znana ta sprawa, a jest przecież znana doskonale, gdyż w 2002 r. pisał na ten temat w Głosie Sapińskim. To już nie tylko budzi niepokój, to zaczyna mieć posmak kryminalny. Następnym ruchem Koła Obywatelskiego powinno być poinformowanie prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niegospodarności co najmniej przez burmistrza Standarę oraz poświadczenia nieprawdy przez Radtke.
Andrzej Kleina:
Radtke jako manipulator - część I (2009-10-01)
W odpowiednim momencie manipulator Radtke w sposób prymitywny, prostacki, a jednocześnie bezczelny, zarzucił mi, że obraziłem przewodniczącą Tańską stwierdzeniem o usługach nocnych. Trzeba być niezwykłym, zwyczajnym głupkiem, ażeby próbować tego typu tezę forsować. Udało mu się to, w stosunku do przynajmniej jednej osoby. Mecenas Chylewska, prywatnie ciocia Radtke, w sposób niezwykle usłużny wsparła go, nie pozostało mi nic innego, jak zapytać, czy występują jako ciocia Radtke, czy radca prawny urzędu.
Andrzej Kleina:
Zamiast felietonu (2009-09-30)
Prezent dla Standary i Radtke
Andrzej Kleina:
Adam Żyliński nominowany (2009-09-27)
Pan poseł zadaje im jednak pytania, zapewne trudne pytania, tym bardziej, że nie są one związane z faktami, a jedynie pana posła wrażeniami. Pan poseł zapewne wie doskonale, że jego wrażenia są jego immanentną wartością, nie mają żadnej wartości dowodowej i są krótko mówiąc jego subiektywnymi supozycjami. Pan poseł nie dowiódł, w sposób logiczny, pragmatyczny, jednym słowem sensowny, że to co mówi w nominowanej frazie jest kategorią namacalną. Powstaje pytanie, czy pan poseł nie zdaje sobie sprawy z tego, że wypowiedź ta jest pusta choć brzmi, czy jest jedynie grą na emocjach czytelników? Innymi słowy – manipulacją.
Andrzej Kleina:
Czy złamałem prawo (2009-09-25)
Czy ktoś pamięta, na czym polegał występek córek Lota? Upiły ojca winem i spały z nim. Owocem było kazirodcze potomstwo. Co jest owocem mego występku? Chciałbym to wiedzieć. Według prof. Bogdana Michalskiego, przestępstwo z art. 45. prawa prasowego można popełnić jedynie w winie umyślnej. Nie zostało to dowiedzione.
Andrzej Kleina:
Sędziów urlop dziekański od myślenia (2009-09-25)
W dniu dzisiejszym otrzymałem wyrok nakazowy w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, gdzie SSR W Elblągu Wydział X – Marek Nawrocki uznał mnie winnym popełnienia czynu zarzucanego oskarżeniem, który kwalifikuje jako występek z art. 45 ustawy z dnia (…) i skazuje oskarżonego na karę grzywny w wymiarze 10 stawek dziennych przy ustaleniu jednej stawki dziennej na kwotę 20 zł. Na podstawie art. (…) orzeka przepadek na rzecz Skarbu Państwa dowodów rzeczowych w postaci miesięcznika „Przegląd Lokalny – Forum Dialogu, nr od 1 – 4; a także zwalnia oskarżonego od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe, w tym od opłaty.
Andrzej Kleina:
Prawo do prawa czyli psychopaci w togach (2009-09-24)
Pojęcie "wymiar sprawiedliwości", brzmi zarówno groźnie jak i dumnie. Brzmi też zachęcająco, a nawet nobliwie. Często jednak w połączeniu z konkretnym sędzią – brzmi po prostu durnie, chmurnie, brzmi wręcz groteskowo. Jakby dumnie nie brzmiał, to teoretyczna duma nie jest w stanie uskrzydlić niektórych reprezentantów wymiaru sprawiedliwości, nie jest w stanie sprawić, by ci, którzy ten wymiar stanowią, byli choć odrobinę bardziej lotni, inteligentni, byli mądrzy, choćby elementarnym doświadczeniem życiowym, byli uczciwi. Błazen w todze jest szczególnie i żałosny, i groźny. Jeszcze groźniejszy jest psychopata.
Andrzej Kleina:
Chłopaków różnych obraz własny (2009-09-23)
- Dawać D… za 900 PLN?! Jako tirówka lepiejby zarabiał a szacunek dla szlachetnego człowieka nie ucierpiałby raczej. Laseczka 30. Sex 50. Myślę, że wielu odpaliłoby 3 dychy dla satysfakcji i jak do mekki garnęłyby tłumy do prostytuującego się starego wyjadacza.
Andrzej Kleina:
Burmistrz jako deszyfryzator (2009-09-22)
W piśmie z dnia 31.08.2009r. Pan Burmistrz stwierdził (…) wzywamy wnioskodawcę. Jako iż pismo jest podpisane jednoosobowo, zadziwia użycie liczby mnogiej. Pan Burmistrz powinien wreszcie zrozumieć, że czasy egzekutyw partyjnych, w których ambitnie uczestniczył, skończyły się dwadzieścia lat temu i powielanie wzoru kolektywnego jest absolutnym nieporozumieniem. Jeśli decyzja powstawała w większym gronie, winno to być wyszczególnione w części dotyczącej autoryzacji pisma.
Andrzej Kleina:
Pomroczność jasna polskiego sądownictwa (2009-09-21)
Jak na gorącego zwolennika empirii i zawziętego przeciwnika pustawych konkluzji przystało, poszkodowany oczekiwał na potwierdzenie, bądź negację swoich tez przez Prokuraturę, a później przez Sąd, u podstaw której leżałyby konkretne, bezsporne, udowodnione, podparte bezbłędną logiką argumentacji fakty będące w jaskrawej sprzeczności z tezami i dowodami poszkodowanego. Sąd zważył, co następuje: Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie. Decyzja o umorzeniu dochodzenia jest merytorycznie trafna. Poszkodowany nie zważył, a zauważył, że postanowienie to jest dowodem na… No, właśnie, na co jest dowodem?
Neptun:
Burmistrz teflonowy niczym Reagan? (2009-09-20)
Choćby posłużę się małym przykładem, a konkretnie chodzi mi o pomysł Donalda Tuska, czyli alternatywne posunięcie w kierunku daleko zdemoralizowanemu korupcjami i innymi patologiami środowisku piłkarskiemu z władzami PZPN w roli głównej. Mowa tu o „Orliku”, który, jak to ujął jeden z lokalnych wodzirei prasowych, „wylądował u Koperników”. Na cześć tak niecodziennego przedsięwzięcia zrobiono dziennikarski show z udziałem lokalnych elit z burmistrzem na czele. Jak na burmistrza z zacięciem lewicowym przystało, witał się i wręczał podziękowania byłym już nauczycielom w-f na „misia”. Hmm.
Andrzej Kleina:
Dyskusja jako gimnastyka myśli (2009-09-18)
(…) W istocie rzeczy, dyskusja jako gimnastyka myśli daje często obopólną korzyść służąc sprawdzeniu własnego rozumowania, a także powstawaniu nowych poglądów. Jednakże obaj dyskutanci muszą być miej więcej równi sobie pod względem erudycji i inteligencji. Jeżeli jednemu z nich brakuje pierwszej, to nie zrozumie wszystkiego, nie będzie au niveau (na poziomie). Brak inteligencji natomiast doprowadzi go do rozgoryczenia, które go skłoni do nieuczciwości i do podstępów, w końcu zaś do grubiaństwa.
Andrzej Kleina:
Odkurzanie staroci (2009-09-18)
Efektem snującej się propagandy jest fałszywe przekonanie, że pobudowanie stadionu czy chodnika jest wyrazem nadzwyczajnych zdolności organizatorskich burmistrza. Przeciętny mieszkaniec nie wie nawet, że budowa czegokolwiek nie stanowi obecnie żadnego problemu. Najważniejsze, żeby budować sensownie, po gospodarsku, nie sprowadzając zagrożeń finansowych, zwłaszcza że robi się to za pieniądze publiczne, a nie prywatne. Cechą dobrego włodarza jest racjonalność, umiejętność szukania oszczędności oraz pozyskiwania finansów z zewnątrz, pomoc w organizowaniu życia publicznego oraz patrzenie na sprawy rozwoju miasta z refleksją (w perspektywie dłuższej), bez kierowania się doraźnym zyskiem politycznym.
Andrzej Kleina:
Chodzący karnawał (2009-09-17)
Ponieważ polska jest krajem poetyckim, Adam Żyliński jeśli nie musiał, to w każdym razie powinien się w Iławie pojawić i zrobić karierę. Gdyby pisał wiersze, byłby bez wątpienia największym polskim poetą. Gdyby malował obrazy, Salvador Dali ogryzałby pędzle z zazdrości. Trzeba trafu, że Żyliński zajął się polityką i natknął się na Iławę na swej drodze życiowej.
Andrzej Kleina:
Nominacja wicestarosty Zygmunta Kasprowicza (2009-09-17)
Mocni kandydaci na stanowisko dyrektorskie odkryli swe walory, a nawet odkryli więcej. I Kasprowicz też odkrył, z racji swych kompetencji przede wszystkim formalnych (właścicielskich), a także intelektualnych i moralnych, praktycznych, ze szczególnym uwzględnieniem swego rolniczego wykształcenia, że kandydaci byli mocni. Jedna z osób mocna była nawet mocą męża - lekarza, a mimo to, przepadła. Miał członek komisji utrudnioną decyzję, współczujemy ze Stachem, nie ma gorszej sytuacji jak podejmowanie decyzji w warunkach niepewności, a do tego jeszcze przeżywać zapewne konflikt osiołka. Bo, i to nęci, i to nęci a osiołek głową kręci (dwie wartości plusowe, wybrać można tylko jedną).
Andrzej Kleina:
Benek! Ode mnie, dla ciebie! (2009-09-16)
Chciałeś – Benek, to masz. Powiem ci o inwestycjach gminy wiejskiej. Po chrześcijańsku. Ale najpierw coś innego ci powiem chłopcze.- „Że nie ma długu to właśnie świadczy o braku inwestycji” – powiadasz? Niebywałe to stwierdzenie. Znamienne i charakterystyczne dla kurduplowatej umysłowości, która z braku logiki chce uczynić cnotę. Że nie ma długu, to może świadczyć o braku inwestycji. Może też świadczyć o niezwykle zdyscyplinowanej polityce finansowej wójta. Może świadczyć o jego – czyli wójta - niezwykle gospodarskim podejściu do wydawania społecznych pieniędzy. Łączenie braku długu z brakiem inwestycji to próba przyczynowego łączenia dwóch niezależnych od siebie spraw. To prostacka manipulacja. Albo mikroskopijna inteligencja. Pisałem o tym kilka dni wcześniej…
Andrzej Kleina:
VIP-y wylądowały u "Kopernika" (2009-09-16)
Dyrektor szkoły Mirosław Kowalczyk (cytuję za Urbańskim) stwierdził: - Jesteśmy otwarci na sugestie i propozycje regulaminowe. Na pewno rozpatrzymy każdy konstruktywny wniosek. No to mam pierwszy i drugi. Koniecznie zatrudnić dozorcę, by podczas użytkowania boiska nie obciążać odpowiedzialnością za jego użytkowanie przedstawiciela grających. I nie zabraniać ludziom żucia gumy na boisku. Zabronić spluwania gumą na boisko. Albo wystawić dwie duże spluwaczki…
Andrzej Kleina:
Przemówienie Premiera Donalda Tuska (2009-09-15)
Spekulacja, spekulacją, ale my zastanawiamy się też towarzysze na forum Kontroli Partyjnej, czy rolnictwo nie zeszło na złe tory? Bo zobaczcie towarzysze… Siedem ton pszenicy z hektara to jest po prostu norma. Produkujemy dużo, może nawet za dużo. A gdyby tak rolnik zaczął obsiewać własnym nasieniem swoje areały? Nie tak wykwalifikowanym jak ten obcy? Może czas wrócić do krycia rogacizny sobą, a nie inseminatorem? To są problemy towarzysze. Żadna Unia za nas ich nie rozwiąże. I pamiętajcie, towarzysze. My aktualnie opracowujemy system walki do rozprawienia się z „niedozwolonymi praktykami”. I my go opracujemy.
Andrzej Kleina:
Zdolny jestem niesłychanie (2009-09-14)
Jako „felietonista”, mgr Żyliński nie ma do powiedzenia nic. Jego słowa są puste, choć brzmią. Stał się słabą, nieudolną podróbą… Leszka Olszewskiego. Ersatzem „olszewikowym”, nie posiadając tego świadomości. Jako polityk, mgr Żyliński wykorzystuje gazetę dla własnej autopromocji, a gazeta ugrywa, albo i nie - swoje. Lans jest dobry i konieczny, współczesna polityka taka jest w całości, oparta w dużym stopniu o media i polityczny marketing. Kto podrzucił mgr Żylińskiemu schemat pisania i walkę o nowe emploi polityczne? Człowieka zatroskanego, wspominającego ciągle swą matkę i swoją trudną drogę do polityki…A także swoje 12-letnie ogromne dokonania jako burmistrza Iławy.
Andrzej Kleina:
Casting na samorządowca (2009-09-14)
Ma zacięcie belferskie, czyli autorytarne - trudno mu cokolwiek przetłumaczyć, a jak mówi, że się zgadza w wyniku dyskusji, to mówi, a nie się zgadza. Wybitny do niedawna publicysta, autor tekstów - takich, dla których nikt by nie kupił gazety. Mistrz pisania o prezesie Spółdzielni Mieszkaniowej w odcinkach, a także o niczym. Również w sposób mdły. Tak samo mdły jest dzisiaj. Jako chroniczny zastępca. Podczas sesji - komentator o temperamencie betonowego słupa ogłoszeniowego odartego z ogłoszeń. Po prostu:- Always bez skrzydełek...
Andrzej Kleina:
Odpowiedź niedzielna (2009-09-13)
Na forum tym, można krytykować burmistrza, wójta, mnie, własną żonę, męża, czy teściową. Krytykować… nie opluwać! Wiele razy pisałem, iż : - "Polityków trzeba pilnować. Są jak krowy. Bez naszej troskliwej opieki zawsze wlezą w szkodę". Pilnuję „krowy miejskie”, proszę o dowód, że zabraniam krytykować „krowy wiejskie”? Nie bawię się w wyrocznię: opisuję ludzi, rzeczy, zjawiska i to komentuję. Bez kłamstw i manipulacji. Komentuję, namaszczając komentarze subiektywnym punktem widzenia. Nigdy tego nie ukrywałem.
Andrzej Kleina:
Maniery Standary (2009-09-12)
Po raz kolejny burmistrz Lubawy Edmund Red Standara zademonstrował w sposób pełny brak ogłady, bon-tonu, czy jeszcze inaczej mówiąc kindersztuby. Savoir-vivre czyli ogłada, savoir znaczy wiedzieć, vivre znaczy po prostu żyć. Stąd savoir-vivre przetłumaczyć można jako sztuka życia. Wzięte razem, tworzą popularny splot słów, który można rozumieć jako: – znajomość obyczajów i form towarzyskich, reguł grzeczności.
Andrzej Kleina:
Zespół Diogenesa (2009-09-06)
Dość często śmigając przez miasteczko swoim chyżym bicyklem, zauważam starszego pana ( w wieku węgla brunatnego występującego w okresie karbonu), poruszającego się niezbyt pewnie, w butach wyprzedzających go o pół metra, w uśmiechu – w związku z brakiem zębów – pokazującym migdałki, i mimo woli, przywołuje mi on, zapewne zdecydowanie niesłusznie tzw. zespół Diogenesa (nie mylić z zespołem Downa, chociaż kto zna tego osobnika zauważyć może kolejny zespół, tzw. Delbrucka, charakteryzujący się mitomanią, szczególnie rodzinną) – czyli zaburzenie osobowości objawiające się skrajnym zaniedbywaniem higieny osobistej.
Andrzej Kleina:
W poszukiwaniu zagubionej mocy (2009-09-03)
Droga do mocy prowadzi do naszego wewnętrznego świata, do mocy, która jest w otaczającym nas świecie, i do mocy istniejącej poza widzialnym światem. Także do ludzi, którzy mogą nas obdarować swoją dobrą mocą. Miałem to niezwykłe szczęście, że trafiłem na swej drodze na niezwykłą osóbkę – Wnuczkę moją Amelkę, która zechciała obdarować mnie swą niezwykłą mocą. Uzyskałem ogromny przypływ mocy. Przypływ mocy zarówno psychicznej jak i fizycznej. A przecież, znów za rok… wakacje.
Andrzej Kleina:
"Kurierowe" standardy (2009-08-30)
Jako, iż wydawca i nadredaktor Jarosław Synowiec jest osobą niezdolną – w mej ocenie (dowiódł tego po raz kolejny w korespondencji z Panią MKP) – do żądania i dawania satysfakcji honorowej (szczegóły w Kodeksie Honorowym Boziewicza) – potraktuję go niezwykle pobłażliwie. Pominę zdecydowanie żargon psychologiczny i pozostanę przy prostym języku komunikacji. Z tekstów Pani MKP, gdzie cytowany jest nadredaktor Synowiec, wyłania się obraz nie tylko człowieka bez poczucia humoru, naburmuszonego, szablonowego, o ciasnym umyśle (umysł powinien być otwarty, jak spadochron, by umożliwiać bezpieczne lądowanie…), ale przede wszystkim człowieka niekulturalnego, prostackiego i agresywnego.
Małgorzata Karolina Piekarska:
Artykuł 191 Kodeksu karnego, czyli ostatni raz o chamie (2009-08-30)
Jak poinformowało dziś Radio Eska (…) prezes (…) sądu podjął decyzję o zaprzestaniu współpracy sądu z jedną z lokalnych gazet. Na jej łamach nie będą już ukazywać się ogłoszenia sądowe. Powodem takiej decyzji jest prawomocny wyrok jaki zapadł w sprawie właścicieli pisma (…) Rzeczywiście dalsza publikacja ogłoszeń sądowych w tej gazecie byłaby nie właściwa, godziłaby w godność sądu - przyznał na antenie Radia Eska (…) prezes sądu (…)
Małgorzata Karolina Piekarska:
Cham zawsze będzie chamem (2009-08-29)
Odechciało mi się publikować Pani materiały. Autorów z takim enzymem intelektualnym wydzielanym spod mięśnia gąbczastego, zwanego tu i ówdzie mózgiem, trzeba się wystrzegać. A ta - jak to pogardliwie Pani ujęła - "gazetka", której mam zaszczyt być właścicielem i wydawcą od prawie 20 lat, jest - według ostatniego audytu ZKDP - najlepszym tygodnikiem lokalnym w całym kraju. Czy rzekomy "zarozumialec" rzekomo "zadzierający nochala" zrobiłby taki wynik, że jego gazeta na terenie ukazywania się dociera do więcej niż co trzeciego gospodarstwa domowego...? Zostawmy, szkoda czasu. Rozmowę uważam za zakończoną.
Małgorzata Karolina Piekarska:
Redaktor chamek czy bufonek? (2009-08-28)
Odezwał się do mnie dziś pewien redaktor. Jego nazwisko i reprezentowaną redakcję przemilczę, bo nie chodzi mi o to, by człowieka spostponować i to publicznie, podając do wiadomości jego personalne dane i gazetę. Zwłaszcza, że moim zdaniem trochę nieelegancko ją reprezentuje, a to krzywda czyniona wbrew pozorom przede wszystkim czytelnikom. Przecież jakże często oceniamy czytelników po pismach, które czytają, a te z kolei po ich naczelnych?
Andrzej Kleina:
W hołdzie Andrzejowi Badeńskiemu (2009-08-27)
Był jednak Badeński przede wszystkim pełnym fantazji i wdzięku młodzieńcem, o bardzo urodziwej twarzy, niezwykle ujmującym uśmiechu, harmonijnej budowie. Liczył na moje (wówczas jeszcze nie stare) oko zaledwie 173 cm wzrostu, to zdaje się trener Gerard Mach powiedział, że Andrzej biega młodością, i był to niezwykły koncentrat młodości i jej siły (w Tokio ma 21 lat), który połączony z lwią walecznością i niezwykłym talentem ruchowym, pozwalał mu zmagać się z najlepszymi zawodnikami świata (w tym własnego chowu: Staszkiem Grędzińskim i Jankami – Wernerem i Balachowskim).
Andrzej Kleina:
Back side driver (2009-08-26)
Podczas przedostatniego spotkania na szczycie (ostatnie to przed śmiercią, prawda), Stachu odgrażał się, że za kilka tygodni powinien ukazać się jego artykuł, a właściwie podsumowanie wyników badań w angielskojęzycznym wydaniu Top Gear. Jest przekonany, że badania te poruszą wręcz dumnymi synami i córami Albionu. Badanie Stacha i współpracowników, miały charakter socjologiczny, przechodzący w psychologiczny, z zakończeniem filozoficznym. Ot, cały Stachu…
Andrzej Kleina:
Powolutku przemierzam świat (2009-08-21)
Zajmuję się żurnalistyką. Rzeczą i dziennikarza, i blogera jest szukanie dziury w całym. Między innymi. Można jednak odwrotnie: poszukiwać kawałka całego w jakiejś wielkiej dziurze. Również to robię. Piszę o różnych sprawach. Może komuś, z tych czterdziestu procent „genetycznie niezdolnych intelektualnie” – jak określił ich niedbale burmistrz Standara, kawałek wiedzy ogólnej o życiu, społeczeństwie, religii, mechanizmach psychologicznych etc. się przydał. Bo, ktoś się może zastanowił, bo może komuś zasiałem wirusa, a nawet pterodaktyla? Czyli próbuję realizować kawałek roli edukacyjnej. Niezbyt nachalnie, tak trochę na drugim planie. Nie trzeba tego czytać, można się ze mną nie zgadzać.
Andrzej Kleina:
Wstrząs kontrolowany (2009-08-20)
Coraz bardziej felietonista Żyliński sprawia na mnie wrażenie tokującego ptasiego samca. Taki dubelt na przykład, podczas tokowania przyjmują postawę „kulturystyczną”, wypinając do przodu pierś i naprężając nogi. Wydaje przy tym specyficzne dźwięki podobne do terkotu, identycznie odbieram pozę i prozę felietonisty. W ostatniej fazie tokowania ptak wyrzuca do góry skrzydła, następnie przysiada i rozpościera ogon. Wszystko jeszcze przed czytelnikami Kuriera. Rozpostarcie ogona felietonisty jest więc przed nimi.
Andrzej Kleina:
Królowa Śniegu (2009-08-19)
Na forum nie znajdują się żadne odniesienia „do fizyczności” Pana Bigusa w znaczeniu dysfunkcji, znajdują się odniesienia będące formą estetyczną, a to przecież nie to samo. Czym innym jest pisanie o mnie na portalu Pana Bigusa „a to ten kulawy”, czy dłuższa fraza, jakże niezwykle głęboka intelektualnie: - Miało nie być o polityce, ale nie mogę się powstrzymać. Widziałem tego jak go nazywacie "gęgałę" na sesji w telewizji NML. Starość potrafi być straszna, mam nadzieję, że lepiej skończę. Niby nic, a zdecydowanie świadczy o poziomie. Zarówno piszącego, jak i moderatora… Z firmy lmm!
Andrzej Kleina:
Odpowiedzialność, głupcze (2009-08-18)
W Echu Iławy na pierwszej stronie, na ładnym błyszczącym papierze, w kolorze, co nie jest bez znaczenia, gdyż wyeksponowana została moja naturalna, lubawska opalenizna, pokazano moją facjatę bez gustownej opaski, czym co prawda zaakcentowano mój wypłowiały błysk modrych ongiś ocząt (ale tempus fugit przeca…) i zatytułowano Kleina oskarżony, a nie Andrzej K., że tak powiem…
Andrzej Kleina:
Mizeria dla tygrysów (2009-08-17)
Czy lubawianie są narażeni na jakiekolwiek choroby związane z zanieczyszczeniem środowiska i czy przede wszystkim jest ono zanieczyszczone? Skądinąd wiadomo, przynajmniej tym, którzy mają zmysł węchu nie zaburzony, że w Lubawie śmierdzi. Smród jest dwojakiego pochodzenia: śmierdzi z miejskiej oczyszczalni, śmierdzi też z kominów. Co prawda, stare porzekadło twierdzi, że od smrodu jeszcze nikt nie umarł, od zapalenia płuc natomiast wielu, to jednak smród kominowy, zdaniem burmistrza Edmunda Standary jest niebywale groźny. Dał temu wyraz w wypowiedzi prasowej.
Andrzej Kleina:
Lubawska demonkracja (2009-08-15)
W Lubawie (bardzo ważne, moim zdaniem!) funkcjonuje nie demokracja, a Demon, który ukryty jest za fasadą demokracji, farsą demokratycznych wyborów, arogancją i nikczemnością ludzi władzy, ludzi przy władzy. W Lubawie funkcjonuje więc demonkracja. Władza demokratyczna zachowuje sporadycznie pozory demokracji, ale powszechność szarych sieci i układów powiązań w zasadzie nawet te pozory unicestwia.
Andrzej Kleina:
Czekam na druga rundę (2009-08-14)
I jeszcze raz przypomnę. Burmistrz uruchomił represyjną machinę państwową do „ukarania” niewygodnego mieszkańca, który w momencie zgłoszenia podejrzenia popełnienia przestępstwa, od 12 miesięcy gazety nie wydawał. Motywacja burmistrza jest więc prosta jak i on sam. Jest to prostacka zemsta za stawianie trudnych pytań i piętnowanie nieprawidłowości w działalności samorządu lokalnego. Motywem działań piętnujących była, jest i będzie ochrona interesu społecznego.
Neptun:
A to Polska właśnie (2009-08-14)
A teraz z inszej beczki, nie byłbym sobą, gdybym nie chlapnął o naszej mieścinie. W naszej lokalnej prasie nie tak dawno, pokazano typowy lubawski los, rzekłbym skrót i metaforę życia w Lubawie, z którego zmasowana propaganda każe nam być dumnymi jako z wielkiego historycznego sukcesu. Jaki to sukces? Burmistrz nie chce podwyżki.
Andrzej Kleina:
Obserwacha poczynań nijakiego AFK (2009-08-13)
• Strasznie jest pan agresywny i nieprawdopodobnie jest pan nie tylko niedouczony, ale i odcięty od emocji. Przestraszył się pan nagle, że odsunie się od rządów lewicę i liberałów? Pewnie wolałby pan poprzestać na tym, że Palikot, Niesiołowski, czy Wałęsa wyzywa od psychicznych Prezydenta? A może ma pan coś wspólnego z politykami, co?
Andrzej Kleina:
Homo hubris, czyli sie ma (2009-08-11)
Żaden człowiek nie jest całkowicie obojętny na krytykę, ale absolutną koniecznością jest zdobycie kawałka odporności, jeśli chce się w różnorakiej postaci inspirować innych ludzi, czy chociażby w miarę normalnie funkcjonować. Nie popieram ani arogancji, ani niechęci do słuchania rad. Istnieje bowiem wyraźna granica między odwagą przekonań a pretensjonalnością człowieka, który osiągnąwszy pewien status, uważa, że nie wolno go krytykować. Widzicie go już?
Andrzej Kleina:
Zaklinacze pecha (2009-08-09)
Wrócił Tykarski z chłopakami z mistrzostw Polski na tarczy. O tym się nie pisze kompletnie. Sadowski pisze o pechu. Totalnym pechu. Przyczyn niepowodzenia chłopaka może być wiele. Brak właściwej diagnozy na ten temat, a właściwie brak jakiejkolwiek, może skutkować niewyobrażalnymi szkodami. Przede wszystkim mentalnymi. Chciałbym wiedzieć, co sądzi Tykarski o występach chłopaka? Czy było to chwilowe załamanie formy? A może biegał z jakąś drobną dolegliwością? Czy Tykarski kontroluje jeszcze proces szkolenia, bo chłopak sporo już wyjeżdża? Czy Tykarski realizuje własną myśl koncepcyjną, czy jedzie według ściąg przywożonych okazjonalnie przez chłopaka ze zgrupowań? Pytań jest wiele…
Andrzej Kleina:
Quano ptasie (2009-08-07)
Wracając jednak do burmistrza. Łatwiej moim zdaniem można zrobić z ptaszka kiwi pastę do butów, z pelikana atrament i z flaminga penicylinę, niż z czerwonego naczelnika dobrego burmistrza. Ten człowiek jest niereformowalny. Jego zdaniem (…) Psi problem jest powszechnie znany, jednak jest dość trudny do rozwiązania pomimo tego, że o obowiązku zachowania czystości przez właścicieli czworonogów mówią miejskie przepisy.
Andrzej Kleina:
Zapach władzy (2009-08-06)
Stachu zadał mi pytanie: - Jaka jest różnica między red ober bossem a Mesjaszem? Nie wiedziałem. – Mesjasz nie chce przyjść – odpowiedział – red nie chce odejść. Rzucił też mimochodem bajeczkę o ptaszku, który na szczycie drzewka zobaczył ślimaczka winniczka. – Jak ty się tu dostałeś koleżko? – zapytał. – Ano, pełzając, pełzając. Od ośmiu lat pełzając…
Andrzej Kleina:
Starości, ty nad poziomy nie wylatuj (2009-08-05)
Po przegranej smutniałem, ze wskazaniem nawet na depresję, ale nauczyłem się, i to był plus, maskować swoje uczucia, składające się wcześniej z wściekłości, a nawet rozpaczy, że o nienawiści do młodych przeciwników nie wspomnę (najczęściej o to, że są młodzi). Winę za niepowodzenie zwalałem na stronniczych sędziów (mimo elektronicznego pomiaru czasu), i co naturalne, coraz mniej liczną grupę mechaników w mym otoczeniu, których przygotowania miały charakter przygotowań „po polsku” (każdy wie, co to oznacza, nawet młodzi), ale żaden z nich, również „po polsku” się tym nie przejmował, bo każdy z nich wiedział, że na ostatni moment, a więc również „po polsku”, wszystko będzie, no może nie wszystko, ale większość, czyli „po polsku” – gotowe.
Andrzej Kleina:
Biurokracja jako rak (2009-08-04)
Wśród całej gromadki genialnych spostrzeżeń Parkinson pisze o zjawisku uwiądu instytucji, który nazwał „degrengolitis”. Ale, oddaję mu głos: - Na każdym kroku spotykamy pewien typ organizacji (administracyjnej, handlowej czy akademickiej), w której wyżsi urzędnicy są zaharowani i tępi, ci trochę niżsi – rozwijają pewną aktywność jedynie we wzajemnych intrygach, najmłodsi zaś – są sfrustrowani albo lekkomyślni. Niewielkie stawia się sobie zadania. Niczego się nie osiąga. A zastanawiając się nad tym smutnym obrazem, dochodzimy do wniosku, że kierownicy tych instytucji zrobili wszystko, na co ich było stać, walczyli z przeciwnościami losu, a w końcu przyznali, że ponieśli klęskę.
Andrzej Kleina:
Grunt to rodzinka (2009-08-02)
Czy autor monografii nie wiedział, że przed Wiesławą Standara, strój ten zrekonstruował Grzymowicz? Pomyślałem w pierwszym odruchu, że zapewne nie wiedział, poinformowano go, że jest to dzieło żony zastępcy naczelnika, który to urząd partycypował w kosztach wydania jego monografii, a może nawet w całości ją wydał, więc proces decyzyjny, i nic to, że specyficznie ułatwiony, autor podjął zapewne bez rozterek moralnych, wygaszając tym samym potrzebę poznawczą, własną. W myśl zasady - z władzą trzeba dobrze, czyli: - „Władza chce, więc władza ma”.
Andrzej Kleina:
Fire (2009-07-31)
Fire
Andrzej Kleina:
Krótki, wakacyjny kurs o erotyźmie (2009-07-28)
W czwartym roku życia zaczęła się moja prawdziwa gehenna. Autoerotyzm przestał mi wystarczać. Chciałem się seksualnie połączyć z ojcem i zacząłem rywalizować z nim o uczucie matki. Ponieważ ojciec ciągle był poza domem, połączenie z nim było niemożliwe, więc wybrałem sobie inny rodzaj połączenia i chciałem łączyć się z matką i zacząłem pragnąć śmierci ojca. Tak więc predyspozycje kryminalne miałem w sobie bardzo wcześnie zakodowane, a nawet odkryte.
Andrzej Kleina:
Excelsior City (2009-07-27)
Jak dotrzeć do ludzi młodych, którzy książek nie czytają (proszę to czytać tak, jak napisałem – nie używam dużego kwantyfikatora: „wszyscy młodzi ludzie”), politykę mają w nosie, nakręca ich Doda wraz z przyległościami, historię miasta znają z opowieści rodziców, a ci z gawęd Bejotesa i traktują ją niczym opowieści o życiu seksualnym dinozaurów – za to potrafią wystukiwać sms-y w tempie expressowo prowadzonej rozmowy? Jak dotrzeć do reprezentantów generacji kciuka, by strunę wartości poruszyć?
Andrzej Kleina:
Akt oskarżenia (2009-07-26)
Akt oskarżenia zarzuca mi też elektroniczną formę prowadzenia działalności. Jest to moim zdaniem absolutne nieporozumienie, czy nawet naruszenie prawa, gdyż nie ma w Polsce ustawowego obowiązku rejestracji „prasy”. Ustawa mówi wyraźnie, że rejestruje się „dziennik”, lub „czasopismo”. Portal PL, jest w moim przekonaniu „prasą”, gdyż zgodnie z art. 7 Ustawy pp (…) prasą są także wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania (Internet – jak ulał).
Andrzej Kleina:
Zobaczyć oczy O. (2009-07-24)
Od szeregu lat jestem obiektem wyzwisk, prób upokarzania, pogróżek lub szantażu w cyberprzestrzeni. Najczęściej to zwykłe chamstwo, odreagowanie własnych frustracji, czy nawet walka „polityczna”. To też cyberbullying, czyli przemoc psychiczna w Internecie. Agresji w sieci sprzyja wiele czynników, między innymi czynniki technologiczne, przede wszystkim zaś poczucie anonimowości i bezkarności sprawców (ukrytych zwykle za pseudonimami) i psychologiczna łatwość poniżania osoby, z którą nie trzeba się konfrontować face to face (twarzą w twarz).
Andrzej Kleina:
Banalny jak Tiger (2009-07-23)
Przypomniałem to sobie teraz, i pomyślałem, że Tiger stworzył charakterystyczny styl indywidualny. Nie do podrobienia. Ale, ale? Co to są cechy formalne, a co treściowe? Nie wiadomo. Wieloznaczność tych terminów jest znana. Ale przy każdym ich rozumieniu twierdzenie pozostaje banałem. Podobnie, jak banalny jest Tiger. Profesor byłby dumny ze mnie, gdybym przedstawił swoją tezę w formie absolutnie precyzyjnej:
Andrzej Kleina:
Ważny interes podatnika (2009-07-22)
Skoro umorzenie zaległości podatkowych jest instytucją nadzwyczajną i takie same cechy muszą posiadać wypadki gospodarcze, to nie można nie zadać pytania, jakie nadzwyczajne wypadki gospodarcze występuję permanentnie po stronie parafii św. Anny, jakie nadzwyczajne wypadki gospodarcze, czyli być może wpadki występują regularnie po stronie LTBS, czy Ośrodka Zdrowia, którym burmistrz umarza podatki? Co się wydarzyło, że burmistrz łaskawie umorzył zaległe odsetki w kwocie około 30.000 zł Lubawa SA? Nie miał przecież obowiązku uwzględnić wniosku strony. Spaliły się im namioty może? Wystąpiła uzasadniona troska burmistrza o miejsca pracy w Lubawa SA?
Andrzej Kleina:
Z podmęczonej piersi się wyrwało (2009-07-20)
W sposób bezkompromisowy radni artykułują tezę, iż kandydat czytelników, będąc radnym powiatowym, oddał głos za likwidacją szpitalnego oddziału wewnętrznego w Lubawie. Twierdzili ponadto, iż (…) Bardzo wymownym w karierze radnego Rady Powiatowej w Iławie Pana Edmunda Standary były fakty pozbawienia go funkcji członka Zarządu Powiatu a następnie przewodniczącego Komisji Oświaty Rady Powiatu Iławskiego.
Andrzej Kleina:
Sztuka rozmowy (2009-07-18)
W dniu wczorajszym, na forum PL znalazł się wpis sympatycznej „Postaci Internetowej z okolic Lubawy”: - (…) W obecnych czasach dialektyka powinna wrócić do starogreckiej sztuki rozmowy. Często jednak, jak pomiędzy F. A. Kleiną i Reichem, dialektyka choć jest rozmową, to nie zawsze sztuką rozmowy? I która strona zasady sztuki łamie? Oto jest pytanie. Odpowiedziałem, żarliwie, że żadnej rozmowy niestety pomiędzy nami nie ma, że prowadzę jedynie monologi. Jako „dowód w sprawie”, że można pięknie się różnić, że można operować różnymi językami, a mimo to rozmawiać skutecznie z sobą, wklejam „rozmowę” z Januszem Ostrowskim sprzed kilku lat zamieszczoną na forum Kuriera…
Andrzej Kleina:
Po owocach go poznajemy (2009-07-17)
Trudność naczelna polega na samej materii. Mamy wszak do czynienia z poglądami dość amorficznymi, które nie poddają się bez reszty uogólniającej formule. Światopogląd Reicha jest dynamicznym układem napięć i opozycji wobec świata zewnętrznego. Każda próba logicznego uzgodnienia i ujednostajnienia jego myśli prowadzi do nieuchronnej deformacji. Nie tylko zresztą do deformacji, również do spłycenia, jako i ja regularnie spłycam. Albowiem genialność Reichowych intuicji polega na tym, iż ujawniają one główne antynomie romantycznego stylu myślenia, w dramatyczny wręcz sposób ukazując jego fundamentalne niemożności.
Andrzej Kleina:
Odrzeczne mowy (2009-07-16)
Czy w takie ciepło w ogóle warto pisać? Czy w takie ciepło wolno w ogóle pisać? Oto jest pytanie. Czy podczas takich temperatur nie należy zaprzestać pisania? Czy w takie ciepło, pisanie nie staje się letnie? Czy od wysokich temperatur nie ścina się białko w mózgu? Sebastian Petrycy pisał bez ogródek: - Odrzeczne mowy skutkiem bywają kanikuły… Białko powyżej pewnej temperatury, ulega nieodwracalnej denaturacji (ścinanie się włókien białka) – zmianie struktury, która czyni białko nieaktywnym biologicznie (codziennym przykładem takiej denaturacji jest smażenie lub gotowanie jajka, można też wskazać na produkty niektórych dziennikarzy, czy też samorządowców).
Andrzej Kleina:
Kto pokona lubawskiego króla (2009-07-15)
Cała polityka króla i wszystkie starania waleta nastawione są wyłącznie na jedno. Na trwanie przy korycie. Nie tylko w związku z pewnymi pieniędzmi. Również ze względu na poczucie mocy, jakiego dostarcza władza. Zdaniem Barbary Tuchman, amerykańskiej pisarki i dziennikarki, autorki książki Szaleństwo władzy – do ośrodków rządzenia ciągną jednostki słabiej zrównoważone, odżywiane nadmierną ambicją, pragnieniem poklasku, potrzebą narzucania swojej woli innym, poszukiwaniem napięć emocjonalnych, które w rezultacie wyniszczają ich osobowość. Co sądzi o tym twierdzeniu Bejotes, lubawski kronikarz, prywatnie brat burmistrza i kuzyn przewodniczącej Rady Miasta?
Andrzej Kleina:
Lubawska sztuka (2009-07-12)
Trzymam od teraz kciuki za Tomka Orlicza, który zdecydowanie zapowiedział: - Tak więc żywię się niekłamaną nadzieją hamowania absurdalnych zapędów lubawskich tuzów samorządowych przez kolejny, owocny rok mojej woltyżerki z felietonistyczną sztuką. Skoro zapowiedział: niech hamuje. Jako były szofer wiem z autopsji, że najważniejszą sprawą w hamowaniu są duże tarcze hamulcowe, co najmniej 380 mm; ośmio - tłoczkowe hamulce Brembo, Ferodo, czy ATE, a przede wszystkim płyn hamulcowy typu Castrol Brake Racing. Nie może bowiem płyn hamulcowy od zbyt intensywnego hamowania się zagotować. Nieszczęście wtedy gotowe.
Andrzej Kleina:
Uprzejmie donoszę (2009-07-12)
Mnie bardzo dawno temu, powiedział jeden pan na studiach, że jestem urodzony do rządzenia, On nawet podpierał to, jak sam twierdził, Brechtem. Mówił, że jestem podobny bardzo do artysty. Jak o Rembrandcie mówiono, że malowałby całkiem tak samo, choćby się urodził bez rąk, tak też i o mnie, tak mówił ten pan, można powiedzieć, że gdybym urodził się bez głowy, rządziłbym również dobrze. Mam nadzieję, że to jest większości widoczne.
Andrzej Kleina:
Tertium non datur (2009-07-10)
Odpowiadam więc różnym modelom, najczęściej tym, ze zwiniętym pod prąd DNA. Odpowiadam, ale przecież nie tylko ze względu na sztukę pisarską. Odpowiadam, bowiem co rusz powstaje pytanie, nie tyle „pić, czy nie pić, a także ile?”, a zdecydowanie: „być albo nie być?”. Albo inaczej: uczestniczyć, czy nie, w świecie zewnętrznym, ze swoją zdecydowanie inną wizją świata. Świecie – najbliższym, lokalnym, zakłamanym, a nawet zdeprawowanym. Świecie egoistycznym i próżniaczym. Świecie wizji i misji lokalnych władyków. Ludzi bez serc, bez ducha… Nie być – to wręcz traumatyczna psychologicznie wizja, być – to zbieranie cięgów kolejnych. Ale, i wielkiej satysfakcji, jawiącej się jako nagroda. Tertium non datur…
Andrzej Kleina:
Czy felietonistyka to sztuka (2009-07-09)
W jednym ze swych pierwszych tekstów które ujrzały światło dzienne, napisałem: - Piszący – dokonuje specyficznego ekshibicjonizmu… odkrywa swoje wykształcenie, nie zawsze kompletne, poglądy, a nawet ich brak… Odsłania swoją inteligencję, wiedzę… a nawet zapotrzebowanie terapeutyczne. Odsłania po prostu siebie. Tak jak w pewnym wieku określone części własnej anatomii należy odsłaniać z umiarem, tak również powinno sie być niezwykle uważnym w odkrywaniu siebie. Przyszło mi to do głowy w tych dniach dziwnych, gdy narcyz i megaloman TGR próbował przejść samego siebie.
Andrzej Kleina:
Niech się stanie jasność (2009-07-08)
W związku z pewną formą dość umiarkowanej liczebnie troski o moją kondycję psychiczną po zablokowaniu mi dwóch portali wyrażoną przez moich „fanów” nawet emailowo, uprzejmie donoszę, że wszystko jest oki, a nawet i lepiej. Sandela płynie, PL działa jeszcze na yoyo, za kilka dni okrzepnie na nowym serwerze i polecimy dalej. Na nowym serwerze, a nawet jeszcze i na tym, chciałbym Państwu zaprezentować regulamin odblokowujący pewne obawy, że po rozbrajających przeżyciach ostatnich 72 godzin, stronka nie stała się budką psa ogrodnika.
Andrzej Kleina:
Ginter tok- szok (2009-07-08)
Motto1: - Przywykłem do tego, że w Lubawie mnie kochają, inaczej. Dlatego, tak niechętnie do Was przyjeżdżam ? Thomas Gunther Reich.
Andrzej Kleina:
Zabór walorów intelektualnych (2009-07-05)
Usunąłem ten post, nie na żądanie pana Tomaszka, bo tego nie uczyniłbym, a jego żarliwą, a nawet płaczliwą, histeryczną prośbę telefoniczną, iż wklejenie jego wiersza i niedwuznaczne sugestie dotyczące jego rzekomo specyficznej orientacji psychoseksualnej, może mu uniemożliwić dalszą pracę u niemieckiego wydawcy. Uległem po ojcowsku jego prośbie i notkę z wierszem usunąłem. Nigdzie nie spotkałem publicznego „oświadczenia” pana Tomaszka, że został wówczas dokonany „zabór” jego własności intelektualnej będącej co najmniej formą specyficznej tęsknoty. Na marginesie należy dodać, iż nigdzie nie spotkałem kolejnego „oświadczenia” pana Tomaszka wyjaśniającego zarzuty postawione mu na innym portalu, że nigdy nie rozliczył pieniędzy ze sprzedaży swej broszurki z wierszami, zgodnie z wcześniej uczynioną deklaracją, że będą przeznaczone na jakiś „zbożny cel”. Autora owej informacji straszył pan Tomaszek (jak mnie teraz) prokuraturą…
Andrzej Kleina:
O sporcie słów kilka (2009-07-04)
Że przy sporcie pozostanę. Uczestniczyłem w podniosłej i wzruszającej uroczystości jubileuszu 90 - lecia klubu sportowego „Drwęca” w Nowym Mieście Lubawskim. Po raz pierwszy na tego typu uroczystości byłem dwadzieścia pięć lat temu… Coraz bardziej przerzedzone szeregi starych działaczy napawają nostalgią i smutkiem. Było uroczyście, podniośle, a jednocześnie swojsko i miło. Obiecaliśmy sobie solennie, że na pewno spotkamy się za dziesięć lat…
Andrzej Kleina:
Primum non nocere (2009-07-03)
Czyż rzeczywiście mózg Reicha został tak zaprogramowany, że wszystko, co choć na milimetr nie zgadza się z jego uproszczonym obrazem świata, postrzegane jest jako „żółć”? Co mnie upoważnia do posiadania własnego zdania na prawie każdy temat? Prawo moralne we mnie być może, i niebo gwiaździste nade mną. Bo przecież nie dwa fakultety i dyplom też kolejny „Wykwalifikowanego Robotnika Rolnego”, że o paru pomniejszych nie wspomnę. A o obracaniu się niewiadomo gdzie nie wspomnę, bo nie nada…
Andrzej Kleina:
Thriller - Tomaszowi Reich do sztambucha (2009-06-29)
Nie był Jackson piosenkarzem z mojej mańki. Po prostu. Z wielu powodów. Również małostkowych. Poznałem go jako typowego chłopca afrykańskiego, biednego, czarnego jak smoła, z charakterystyczną fryzurą, szerokim nosem. Zmarł nie tylko jako symbol popkultury. A więc kultury popcornu, waty cukrowej i garkuchni z MCDonalda. Zmarł przede wszystkim jako biała, bezpłciowa istota, z małym zadartym, zgrabnym noskiem, a właściwie jego brakiem. Istota bielsza ode mnie, i nie tylko dlatego, że się opalam. Zmarł nominalny facet, sypiający pod namiotem tlenowym, by przedłużyć młodość. Nie przedłużył. Zmarł facet szalony, chcący jak Kaligula "gwiazdki z nieba", pragnący "niemożliwego”.
Andrzej Kleina:
Prawo wolnego człowieka (2009-06-29)
Wielokrotnie odnoszę się do cudzych tekstów drukowanych w prasie, ale nie tylko. Odnoszę się również do książek które czasami czytam, wieści Internetowych, a nawet napisów na murze i ogłoszeń na tablicach Urzędu Miejskiego. Nie wynika to z tego, że to lubię. Wynika to przede wszystkim z faktu, iż karmię swoje pisanie, cudzych tekstów czytaniem. Prawo do odnoszenia się do cudzych tekstów, a nawet ich komentowania i oceny posiadam nie dlatego, że lubię się odnosić do prasowych tekstów… Jest to prawo wolnego człowieka.
Andrzej Kleina:
Obietnica życia długiego - tylko dla dorosłych (2009-06-28)
Tyle razy to już pisałem, że wreszcie naprawdę uwierzyłem. Mam obowiązek życia długiego w celu nie tyle doczekania ślubu siedmioletniej dzisiaj wnuczki, a w celu przeżycia skurwysynów. Wielu skurwysynów. Po przeżyciu jednego skurwysyna, nie pozostaje mi nic innego do roboty, jak przeżycie następnego. A później kolejnego. Jak nie będę miał już nic do roboty, to znaczy to po prostu, że już sam nie żyję, czyli przeżyłem siebie. O ile pozostałby jeszcze w tym momencie, a właściwie przed tym momentem, jeszcze jakiś ukryty, to ważne, żebym mu zdążył powiedzieć: „Ty skurwysynie, męcz się dalej, innych szans możesz nie mieć, tę masz zawsze”.
Andrzej Kleina:
Czy "menele" powinni znać pana Tomaszka (2009-06-25)
Nie jest zbyt oryginalny pan Tomaszek w swym tekście. Nawet nie potrafi wyśmiać ale rozumiem jego chęci. Pewni ludzie nie mogą przekroczyć określonej bariery intelektualnej. Mówiąc proście j - nie potrafią sobie wyobrazić, że istnieje coś czego nie czują, a nawet nie rozumieją. Ci pijaczkowie i menele, że pozostanę przy nazewnictwie pana Tomaszka, to są ludzie. Ludzie, którym życie nie wyszło. Z wielu powodów. Nie są to pijaczkowie, czy menele. Są to alkoholicy, powinni być wyrzutem władzy. Wyrzutem sumienia. Gdzie pójdą, gdy ich wyrzucą z Łazienek?
Andrzej Kleina:
Pismo do Wojewody (2009-06-22)
Dodam w tym miejscu, iż Pani Przewodnicząca jest kuzynką Burmistrza, natomiast radca prawny Urzędu Danuta Chylewska ciotką zastępcy Burmistrza Macieja Radtke. Coraz bardziej jest widoczne, iż osoby te, prezentują interes Burmistrza w taki sposób, iż wynik jakiejkolwiek sprawy poruszanej przeze mnie, uszczupla moje prawa.
Neptun:
Titanic (2009-06-20)
Jest rok 2030. Trwa kampania wyborcza do samorządów, rzeczy samej o zydel burmistrza także. Badania opinii publicznej przeprowadzone przez „Szeklę” w domu spokojnej starości pod nazwą „Wrzosy”, a także w zadymionych barach i na „Pigalu” wykazuje, że nadal większość mandatów podzielą między sobą towarzysze z pod gwiazdy „rozpoznawalnego”, choć złośliwi smarkacze mówią, nigdy w życiu, tej przepuklinie lubawskiej mówimy dość.
Andrzej Kleina:
Deja vu i deja raconte (2009-06-17)
Czy wyparcie się swego życiorysu związanego z pracą na rzecz bolszewickiego reżimu złagodziło traumę, wygoiło bliznę na psychice „skurwionego”, wedle oceny Orwella osobnika? Nie sądzę, to raczej bezczelność i manipulacja, to gwałt na dobrych obyczajach. To kpina z otaczającej rzeczywistości. Adaptacja do rzeczywistości polega na psychologicznej akceptacji i przystosowywaniu do zmieniających się wymogów świata zewnętrznego, także na płaszczyźnie relacji z ludźmi. Zaburzenia w zakresie adaptacji do rzeczywistości mają różne nasilenie, poczynając od pewnej sztywności czy braku elastyczności spowodowanych obsesyjną strukturą charakteru aż po całkowite nieuwzględnianie otoczenia, spotykane w całkowitej regresji, albo w organicznym uszkodzeniu mózgu. Albo u alfonsów bolszewizmu.