| 
 | 
POLECAM





ZOBACZ


STATYSTYKI
statystyka
Felietony
Andrzej Kleina
Mali, łowca głupoty - (2012-02-21)

Otrzymałem sympatyczny anonim okupiony stosownym znaczkiem pocztowym (pokażę go po zeskanowaniu, ale na razie klops, bo mi się cosik maszyna zbuntowała), dzisiaj zaś Modero pod moją nieobecność wpuścił na forum sympatyczny liścik kolejny.
- Tylko "mali" i niemądrzy starają się za wszelką cenę trwać… - napisał Hrabia. Ale, oddaję mu głos.


- Proszę,proszę i kto nam przypomina Boziewicza twórcę Kodeksu dla ludzi dużej odwagi i honoru.Ludzie odważni i honorowi nie wycierają sobie gęby Boziewiczem,jego zasadami,Oni je stosują. \"Wielce Czcigodny\" Andrzeju K.  zastanawiam się dlaczego tak \"Wybitny Felietonista\" ucieka się do przywoływania zasad i kryteriów Boziewicza przy ocenie innych.Czy nie należy wszelakich wzorców przykładać najpierw do  siebie.Zdaję sobie sprawę, że każdy z nas,ja również mogę być w swojej ocenie subiektywny.Niektórzy wyznawcy zasad  twórcy kodeksu w Twoim przypadku dawno popełniliby jakieś  \"sepuku\",czy coś jeszcze bardziej spektakularnego,widowiskowego.Nie zawsze Andrzeju,będziesz w Lubawie postacią pierwszoplanową czasy się zmieniają, przychodzą inni.Ludzie mądrzy,honorowi potrafą to zrozumieć,ustąpić.Tylko  \"mali\" i niemądrzy starają się za wszelką cenę trwać,udawadniać innym że są zawsze nieomylni, pierwszoplanowi.Broń boże proszę nie posądzać mnie o obronę Pana dr.Zawadzkiego.Jeżeli stosuje On zasady opisane w felietnie,to sądzę że i one kiedyś zbankrutują.Liczę na to że jako człowiek odważny i honorowy pozwoli Pan innym internautom odnieść się do moich skromnych uwag,a może sam uczyni jakiś felietonik.ACTA to niemądre działanie... pozostaję z wyrazami szacunku!


Jakoś tak wyjątkowo nie odczuwam potrzeby „uczynienia jakiegoś felietoniku” który by wprost ustosunkował się do wpisu Hrabiego. Jest to wpis mało sprytny, niezbyt logiczny, a nawet oszczerczy. Zgodnie z art. 8. Kodeksu Boziewicza: - Wykluczonymi ze społeczności ludzi honorowych są osoby, które dopuściły się pewnego ściśle kodeksem honorowym określonego czynu; a więc indywidua następujące:
(…) 15. piszący anonimy;
16. oszczercy.


Kiedy miałem niespełna sześć lat (w tym wieku wyekspediowano mnie z chałupy do szkoły) wpadła mi do ręki książka, która była jedną z pierwszych przeczytanych w życiu. Była to książka „Mali, pogromca wężów”. Zaintrygował, a jednocześnie wkurzył mnie ten tytuł. Dostrzegłem w nim bowiem ewidentny błąd, tak mi się wydawało. Powinno być – twierdziłem z uporem – „pogromcy”, bo skoro mali, to nie „pogromca”, a ich liczba mnoga, czyli „pogromcy”, a konkretnie „Mali(bez przecinka) pogromcy wężów”.
Jasne, że nie znałem wówczas słów „ewidentny” czy „liczba mnoga”, ale jakoś tak po swojemu czaiłem bazę, że coś w tej książce nie gra. Zacząłem ją czytać, poczynając oczywiście od sylabizowania i dukania. Akcja działa się w Indiach Wschodnich, jej bohaterem był fakir, który poskramiał węże, ludzie natomiast chcieli poskromić jego, stąd jego przygody które wówczas wydały mi się fascynujące. Nazywał się Mali, stąd tytuł książki.


Jaki to ma związek z wpisem Hrabiego? Może ma, może nie, ot - swobodny ciąg wolnych skojarzeń ze słówkiem „mali”. Może któryś z analityków tego forum (mnie w szczególności) wychwyci związek jaki wystąpił w mojej wypowiedzi dotyczącej małych (małego) pogromców wężów z „małymi i niemądrymi, którzy chcą trwać”? To, że wystąpił tu łańcuch skojarzeniowy, nie ulega najmniejszej wątpliwości.


Błażej Urbański włożył swemu starszemu kumplowi po piórze niezbyt również błyskotliwym w usta słowa: - Jako lubawian, ale też jako burmistrz miasta, jestem bardzo dumny z tej nagrody… Aż się boję własnej próby drobnej analizy tej wypowiedzi polonisty, bo wydawać się powinno, że winien burmistrz powiedzieć „jako lubawianin”. Może to jednak nie błąd, a utożsamienie się burmistrza z wszystkimi lubawianami i próba powiedzenia, że wyraża dumę w ich imieniu?


"Modlitwa o pogodę ducha"
"[...] Boże, użycz mi pogody ducha,
ażebym godził się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagi, abym zmienił to, co zmienić jestem w stanie,
i mądrości, abym odróżnił jedno od drugiego.".


PS. Że jeszcze nie rozległ się skowyt, po imprezie sportowej w której brałem udział, (wchodząc w 41 rok aktywności w tej dyscyplinie), że tylko "mali" i niemądrzy starają się za wszelką cenę trwać…


webmaster kudlatywlochaty@gmail.com - 2009